Bp Chudzio po nominacji: moim zadaniem jest pomagać biskupowi rzeszowskiemu
24 czerwca 2026 | 17:44 | łsz | Przemyśl Ⓒ Ⓟ
Fot. Łukasz SztolfBiskup koadiutor jest biskupem pomocniczym i cała odpowiedzialność za diecezję spoczywa na biskupie diecezjalnym, biskupie Janie. Stąd też moim zadaniem jest go wspierać i pomagać mu – powiedział bp Krzysztof Chudzio, biskup koadiutor diecezji rzeszowskiej, po ogłoszeniu nominacji papieskiej. Odczytanie komunikatu Nuncjatury Apostolskiej w Polsce miało miejsce w środę w czytelni Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu.
Komunikat odczytał abp Adam Szal. Po przekazaniu informacji metropolita przemyski zaznaczył, że odczuwa zarówno radość, jak i smutek. – Radość z tego, że z naszego gronu jest blisko koadiutor diecezja rzeszowskiej, a smutku, że będzie brakowało księdza biskupa Krzysztofa – powiedział hierarcha dziękując bp. Krzysztofowi za dotychczasową pracę duszpasterską w archidiecezji przemyskiej. – Życzymy, aby na tym nowym polu to bogate doświadczenie przydało się do tej pracy w diecezji rzeszowskiej, która jest bliska nam terytorialnie, ale także i bliska przez to, że duża część diecezji rzeszowskiej pochodzi z diecezji przemyskiej – dodał.
Metropolita przemyski życzył nowemu biskupowi koadiutorowi diecezji rzeszowskiej „przede wszystkim łaski Bożej, pomocy Bożej, wstawiennictwa Matki Bożej”. – Chcemy też życzyć, żeby tam spotkał się z życzliwością nie mniejszą, jak w archidiecezji przemyskiej, bo jestem świadom, że został zaaprobowany przez naszych kapłanów w archidiecezji przemyskiej i że będzie nie gorzej w diecezji rzeszowskiej – powiedział abp Szal.
Po odczytaniu nominacji bp Krzysztof Chudzio przyznał, że wiadomość o nowym zadaniu wywołała w nim radość, która szybko przerodziła się w dziękczynienie Bogu. – Ta radość przemienia się w wdzięczność Panu Bogu, że pomimo grzeszności, słabości, nieudolności, ciągle daje jakieś możliwości, aby pracować w Jego Winnicy powierzając coraz to nowe zadania. To staje się jednocześnie nadzieją i tą pewnością, że Boża Opatrzność, że Boża miłość, jest obecna w naszym, w moim życiu – powiedział nowy biskup koadiutor, nawiązując do swojego zawołania: „Bogu wiernemu i miłosiernemu”.
Hierarcha wyraził wdzięczność Ojcu Świętemu za zaufanie, a także podziękował swoim dotychczasowym przełożonym z metropolii przemyskiej, w tym abp. Adamowi Szalowi za przyjęcie go przed sześciu laty do pomocy w kierowaniu archidiecezją przemyską oraz biskupom pomocniczym za ich wyrozumiałość i otwarte serce. Przytoczył również słowa otuchy, jakie usłyszał od przedstawicieli Watykanu w momencie ogłoszenia decyzji. – W tym zmieszaniu przedstawiciele Watykanu mówią, że biskup Jan Wątroba ma tak samo dobre serce jak arcybiskup Adam Szal, więc to było takim momentem pocieszającym – wspomina hierarcha.
Kard. Koovakad: wizyty papieży w meczetach i synagogach nie oznaczają relatywizmu religijnego
Biskup skierował także ciepłe słowa do kapłanów ze swojej dotychczasowej, rodzinnej archidiecezji przemyskiej, dziękując im za wielką cierpliwość i życzliwość, z którą zawsze się spotykał. Jednocześnie przyznał, że opuszczenie dotychczasowego miejsca posługi wiąże się dla niego z trudnymi emocjami. – Ta decyzja Ojca Świętego troszkę sprawia takiego pewnego wewnętrznego niepokoju i powiedzmy wprost, takiego sentymentalnego smutku – wyznał duchowny.
Pocieszeniem dla bp. Chudzio jest jednak fakt, że diecezja rzeszowska i przemyska są ze sobą historycznie i geograficznie blisko powiązane. Wspomniał, że gdy przyjmował święcenia kapłańskie, obie te części tworzyły jeszcze jedną całość, a swoje pierwsze kroki duszpasterskie jako diakon stawiał właśnie w parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Rzeszowie. – To jakoś tak pozwala pomyśleć, że ta jedna prowincja kościelna, jedna metropolia, tworzy taką całość. I Rzeszów jest blisko, to nie jest aż tak daleki wyjazd – zauważył.
Na koniec bp Krzysztof Chudzio poprosił wszystkich o modlitewne wsparcie w podjęciu nowych obowiązków. Wyjaśnił, że jako biskup koadiutor będzie pełnił funkcję biskupa pomocniczego, wspierając obecnego ordynariusza, biskupa Jana Wątrobę, na którym spoczywa pełna odpowiedzialność za diecezję. – I o tę modlitwę, by być dobrym pomocnikiem, to bardzo proszę – zaapelował biskup, dodając, że choć z prawa kanonicznego wynika, iż za kilka lat ma przejąć diecezję rzeszowską, to na razie skupia się wyłącznie na tym, by jak najlepiej pomóc obecnemu pasterzowi.
Spotkanie zakończyła południowa modlitwa „Anioł Pański…” w intencji nowego biskupa koadiutora diecezji rzeszowskiej i jego przyszłej posługi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

