Drukuj Powrót do artykułu

Bp Greger w Oświęcimiu: przyszłość należy do kultury życia i miłości

14 czerwca 2012 | 14:49 | rk Ⓒ Ⓟ

„Wezwanie do obrony życia ludzkiego staje się tym pilniejsze, im częściej to życie jest na różny sposób zagrożone lub wprost unicestwiane” – mówił bp Piotr Greger, który przewodniczył 14 czerwca Mszy św. na terenie byłego obozu KL Auschwitz z okazji obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polskich Ofiarach Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Wśród uczestników rozpoczętych przed południem rocznicowych uroczystości jest kilku byłych więźniów przywiezionych do niemieckiego obozu zagłady 72 lat temu.

W homilii biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej zwrócił uwagę, że słowa Jezusa z Ewangelii, przypominającego, że nie wolno nie tylko zabijać brata, ale się nawet na niego gniewać, brzmią szczególnie przejmująco na terenie byłego obozu niemieckiego. „Te słowa stojące na straży ludzkiego życia przywołujemy w tym miejscu, gdzie człowiek o tym Bożym Prawie zapomniał; gdzie sprawa ludzkiego życia i śmierci stała się monopolem w ręku oprawców. Tutaj człowiek decydował o życiu i śmierci drugiego człowieka, zupełnie nie licząc się i świadomie lekceważąc Prawo tego, który jest Stwórcą i Dawcą wszelkiego istnienia” – mówił biskup.

„Ta ziemia jest przesiąkniętą krwią milionów ludzi różnych narodowości, którzy niewinnie ginęli, bo drugi człowiek mocno tego zapragnął. Każdy kawałek ziemi tego obozu koncentracyjnego – jak i innych pozostałych obozów śmierci – jest żywym dowodem rzeczywistości, którą bł. Jan Paweł II nazwał kulturą śmierci” – mówił biskup i zauważał, że współczesna sytuacja społeczno-kulturowa, zarażona „jakimś ogromnym śmiertelnym ‘wirusem’, który sprawia, że kultura stała się niszczycielką wartości, że przyzwala także na śmierć, żądając jedynie, by była to jedynie śmierć kulturalna”.
„To człowiek uczynił ze śmierci kulturę, bo w oczach Pana Boga jest dokładnie na odwrót” – zauważał.

Jak zauważał kaznodzieja, głos Kościoła w tych okolicznościach jest „zawsze ewangelicznym krzykiem w obronie ludzi ubogich, zagrożonych, otoczonych pogardą”. „To jest apel do wszystkich ludzi dobrej woli, aby tragedia Oświęcimia i wielu innych miejsc ludzkiej eksterminacji nigdy już nie miała miejsca w dziejach ludzkości. Wszystkie dawne i obecne przejawy kultury śmierci, w niczym nie mogą nam przesłonić prawdy, że przyszłość należy do kultury życia i miłości” – podkreślał i wyjaśniał, że nowa kultura życia buduje się na drodze głoszenia Ewangelii życia, które prowadzi do czci i szacunku dla każdego człowieka. „Ten, kto potrafi odkryć, że życie jest darem i potrafi być za niego wdzięczny, będzie umiał również przyjąć na siebie obowiązek troski o życie i jego obronę przed wszelkimi zakusami” – dodawał hierarcha.

Duchowny zaznaczał, że znajdujący się na terenie Oświęcimia były niemiecki obóz koncentracyjny jest dla współcześnie żyjących wezwaniem do troski o nową kulturę życia i pojednania.

„Ta ziemia oświęcimska i wszystko, co się wydarzyło na terenie tego obozu koncentracyjnego, dla nas, ludzi wiary i uczniów Jezusa Chrystusa początku XXI wieku chrześcijaństwa, stanowi wezwanie do poszukiwania tych wszystkich dróg, które prowadzą do skutecznego pojednania” – apelował biskup wskazując na słowa Jezusa: „Słyszeliście, że powiedziano waszym przodkom: 'Nie zabijaj', a kto by się dopuścił zabójstwa podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi (Mt 5, 21)”.

14 czerwca 1940 r. do obozu koncentracyjnego Auschwitz z więzienia w Tarnowie dotarł pierwszy transport 728 więźniów politycznych. Byli to w ogromnej większości Polacy. W skład transportu wchodziło też kilku polskich Żydów.

Po przybyciu do Auschwitz więźniom wytatuowano numery od 31 do 758. Najniższy numer – 31 – otrzymał Stanisław Ryniak. Wcześniejsze numery otrzymali niemieccy kryminaliści, więźniowie obozu w Sachsenhausen. Pierwszą noc więźniowie spędzili w budynku tak zwanego „monopolu tytoniowego”.
Spośród więźniów z pierwszego transportu wojnę przeżyło 239. Pozostali zginęli w obozie lub też ich dalszy los nie jest znany.

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich, które jest głównym organizatorem dzisiejszych obchodów, powstało w 1998 r. Skupia kilkaset rodzin byłych więźniów Auschwitz oraz ludzi zainteresowanych problematyką obozu.

Dzięki staraniom ChSRO dzień 14 czerwca obchodzony jest w Polsce od 2006 r. jako Narodowy Dzień Pamięci o Polskich Ofiarach Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.