Bp Krzysztof Włodarczyk w Karolewie: pamięć o ofiarach jest także budowaniem tożsamości
06 września 2026 | 22:05 | jm | Karolewo Ⓒ Ⓟ
Fot. Eugeniusz Reszkowski / Diecezja Bydgoska„Pamiętamy, wspominamy, ale też budujemy swoją tożsamość, czyli miłość do ojczyzny” – mówił bp Krzysztof Włodarczyk podczas obchodów upamiętniających ofiary niemieckiego obozu zagłady w Karolewie koło Więcborka. W miejscu, gdzie jesienią 1939 r. zamordowano co najmniej 1781 osób, biskup bydgoski przewodniczył 6 września Mszy św.
W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, poczty sztandarowe, mieszkańcy oraz dzieci i młodzież. Bp Włodarczyk podkreślił, że obecność wspólnoty jest świadectwem pamięci o pomordowanych. – Święty Jan Paweł II uczył nas postawy pamięci i tożsamości. Bardzo się cieszę, że jesteście. Ten zewnętrzny znak waszej obecności potwierdza, że pamiętacie. Pamiętacie, wspominacie, ale też budujecie swoją tożsamość, czyli miłość do ojczyzny – powiedział.
Hierarcha zapewnił o modlitwie za ofiary niemieckich zbrodni oraz ich rodziny. – Modlę się za tych, którzy zostali pomordowani, aby otrzymali chwałę nieba i cieszyli się pełnią szczęścia – mówił. Dodał, że pamięć o tragedii powinna prowadzić także do modlitwy o Boże miłosierdzie, przebaczenie i uzdrowienie ludzkich serc.
W homilii bp Włodarczyk zwrócił uwagę, że o wartości wspólnoty nie decyduje jej liczebność. Nawiązał do słów Jezusa z Ewangelii: „Gdzie dwaj albo trzej zebrani są w imię moje, tam jestem”. – Dla Pana Jezusa nie liczy się wielka liczba, lecz to, aby to On był pośrodku zebranych na modlitwie. Żeby był w centrum – zaznaczył.
W ocenie biskupa właśnie perspektywa wiary pozwala spojrzeć na tragedię Karolewa również w świetle nadziei chrześcijańskiej. – Pamiętając o tym, co się wydarzyło, nie tracimy nadziei, że jest zmartwychwstanie, że śmierć nie jest ostatnim momentem naszej pielgrzymki. Śmierć staje się bramą, przejściem do nieba – powiedział. Przypomniał słowa Chrystusa: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Każdy, kto wierzy we mnie, choćby i umarł, żyć będzie”. – W tym, co przerasta ludzkie wyobrażenia, chcemy zobaczyć światło. Światło nadziei, że ostatecznie jest życie – podkreślił.
Niemiecki obóz zagłady w Karolewie powstał prawdopodobnie w połowie września 1939 r. w zabudowaniach miejscowego majątku. Był jednym z miejsc masowych zbrodni dokonywanych przez niemiecki Selbstschutz na ludności polskiej. Według ustaleń historyków w ciągu 82 dni zamordowano tam co najmniej 1781 osób, z których blisko 400 udało się zidentyfikować.
Zbrodnie popełniane przez Niemców w pierwszych miesiącach okupacji obejmowały nie tylko działania prowadzone w obozach koncentracyjnych. W wielu miejscowościach Polacy byli mordowani przez członków lokalnych niemieckich formacji, często przez ludzi znających swoje ofiary i mieszkających wcześniej w ich sąsiedztwie. Karolewo należy do najważniejszych, a zarazem wciąż stosunkowo mało znanych miejsc kaźni polskiej ludności cywilnej jesienią 1939 r.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.






