Bp Mendyk w 23. rocznicę wprowadzenia relikwii św. Faustyny: ostatnie słowo należy do Miłosierdzia
08 października 2026 | 10:57 | GML, red. jw | Stary Lesieniec Ⓒ Ⓟ
Fot. dai24.pl„Żyjemy w czasach, które bardzo przypominają lata 30. XX wieku: czasach niepokoju, wojen, lęku o jutro, kryzysów relacji i głębokiej samotności” – mówił bp Marek Mendyk w Starym Lesieńcu. W 23. rocznicę wprowadzenia do miejscowego kościoła relikwii św. Faustyny Kowalskiej biskup świdnicki wskazywał, że orędzie Bożego Miłosierdzia pozostaje odpowiedzią na lęk współczesnego człowieka: „Ostatnie słowo w historii świata nie należy do zła, grzechu czy śmierci. Ostatnie słowo należy do Miłosierdzia” .
Relikwie Apostołki Bożego Miłosierdzia znajdują się w Starym Lesieńcu od 2003 r. Ich wprowadzenie zapoczątkowało miejscową tradycję szczególnego przeżywania wspomnienia św. Faustyny. Każdego roku 5 października miejscowa wspólnota powraca do przesłania pozostawionego przez polską mistyczkę.
W homilii bp Mendyk podkreślił, że obecność relikwii nie może być traktowana jako jedynie zewnętrzna forma pobożności: „Nie chodzi o zewnętrzną ceremonię, o podniosły rytuał czy o dekorację ołtarza. Intronizacja relikwii to zaproszenie św. Faustyny, by stała się domownikiem tej wspólnoty”. Relikwie przypominają, że święci nie są jedynie postaciami należącymi do przeszłości. „W tradycji Kościoła relikwie są znakiem, że święci nie są jedynie postaciami z kartek zakurzonych książek. Oni żyją w Bogu i są blisko nas” – powiedział biskup świdnicki.
Bp Mendyk wskazał na trzy znaczenia obecności relikwii św. Faustyny w miejscowej wspólnocie: przypomnienie o jej orędownictwie, wskazanie na Boże Miłosierdzie jako „lekarstwo na lęk” oraz wezwanie do osobistego nawrócenia: „Mamy w tej świątyni szczególną Ambasadorkę. Kiedy przyjdziesz tu przygnieciony problemami, gdy załamie się twoje zdrowie, gdy będziesz płakać nad grzechami swoimi lub swoich bliskich – spójrz na jej relikwiarz” .
Centralną część homilii biskup poświęcił aktualności przesłania św. Faustyny. Zwrócił uwagę na podobieństwo atmosfery współczesnego świata do czasu, w którym powstawał jej „Dzienniczek”: „To czasy niepokoju, wojen, lęku o jutro, kryzysów relacji i głębokiej samotności. Współczesny człowiek często czuje się zagubiony, przygnieciony własnymi słabościami i grzechem” . W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera przekazane przez św. Faustynę wezwanie do zaufania Bogu. W ten mrok Faustyna wnosi światło – wizerunek Jezusa Miłosiernego z dwoma promieniami i podpisem: „Jezu, ufam Tobie”.
Zaufanie jest jednym z najważniejszych elementów orędzia o Bożym Miłosierdziu: „Słowo 'ufam’ to klucz do serca Boga. Faustyna przypomina nam, że jedynym naczyniem, którym czerpie się łaski z Bożego źródła, jest zaufanie”. Miłosierdzia nie można utożsamiać z obojętnością wobec zła: „Miłosierdzie to nie jest pobłażliwość dla grzechu. Miłosierdzie to miłość Boga, która jest większa niż jakikolwiek nasz upadek”.
Biskup przypomniał także skromne pochodzenie św. Faustyny. Jej historia pokazuje charakterystyczną dla chrześcijaństwa logikę, w której do wielkich zadań Bóg niekoniecznie wybiera ludzi posiadających władzę, majątek czy wysoką pozycję społeczną. „Kiedy patrzymy na historię zbawienia, często zdumiewa nas Boża logika. Bóg nie wybiera do swoich największych dzieł ludzi potężnych, bogatych czy wszechwiedzących w oczach tego świata. Wybiera to, co ciche, pokorne i ukryte” – mówił. Helena Kowalska była prostą dziewczyną z Głogowca, która ukończyła tylko kilka klas szkoły, pracowała jako pomoc domowa, a po wstąpieniu do klasztoru wykonywała m.in. obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Po ludzku – życie niezauważalne, szare, monotonne. Jednak właśnie jej została powierzona misja przypomnienia światu o Bożym Miłosierdziu.
Biskup przestrzegł zarazem przed sprowadzaniem kultu Bożego Miłosierdzia wyłącznie do praktyk pobożnościowych. Kult Bożego Miłosierdzia, który przekazała nam św. Faustyna, to nie tylko odmawianie Koronki, choć jest ona potężną modlitwą. To przede wszystkim wezwanie do konkretnego czynu. Miłosierdzie względem drugiego człowieka powinno wyrażać się na trzy sposoby: przez czyn, słowo i modlitwę. Bp Mendyk zachęcał wiernych do zastanowienia się, czy potrafią odpowiadać konkretną pomocą na cudzą biedę, czy ich słowa budują i przebaczają, a także czy potrafią modlić się za ludzi, którzy ich skrzywdzili. „Święta Faustyna nie była zamkniętą w sobie mistyczką oderwaną od rzeczywistości. Jej serce mocno biło dla świata” – zaznaczył. Jej życie pokazuje również, że świętość realizuje się poprzez zwyczajne relacje i codzienne obowiązki: „Świętość rodzi się w codzienności – w uśmiechu podarowanym komuś, kto nas denerwuje, w cierpliwym wysłuchaniu drugiego człowieka, w cichej modlitwie w drodze do pracy”.
Na zakończenie hierarcha podkreślił, że przesłanie św. Faustyny jest przede wszystkim „wołaniem o nadzieję” skierowanym do człowieka doświadczającego zarówno wielkich kryzysów współczesnego świata, jak i osobistych cierpień: „Niech ta dzisiejsza liturgia i postać św. Faustyny odnowią w nas wiarę w to, że ostatnie słowo w historii świata, ale też w historii naszego osobistego życia, nie należy do zła, grzechu czy śmierci. Ostatnie słowo należy do Miłosierdzia”.
Relikwie św. Faustyny Kowalskiej zostały wprowadzone do kościoła pw. św. Barbary w Starym Lesieńcu w 2003 r.
Św. Faustyna Kowalska zmarła 5 października 1938 r. w Krakowie-Łagiewnikach w wieku 33 lat. Jan Paweł II kanonizował ją 30 kwietnia 2000 r. Tego samego dnia ustanowił dla całego Kościoła Święto Miłosierdzia Bożego, obchodzone w drugą niedzielę wielkanocną.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

