Drukuj Powrót do artykułu

Bp Mendyk: wszystko zależy od naszej więzi ze Zmartwychwstałym

14 maja 2026 | 16:55 | GML | Świdnica Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP KEP

Biskup świdnicki Marek Mendyk w słowie skierowanym do czytelników miesięcznika „w-Akcji” i portalu wAkcji24.pl przypomniał, że prawdziwa odnowa Kościoła i skuteczność ewangelizacji nie rodzą się wyłącznie z ludzkich działań, rytuałów czy moralnych wysiłków, ale z mocy Ducha Świętego oraz osobistej więzi ze Zmartwychwstałym Chrystusem.

„Rozpoczęliśmy piękny miesiąc. Maj zwykle kojarzy się nam z Maryją, Matką Jezusa, którą czcimy, kochamy i której powierzamy nasze codzienne troski” – napisał bp Mendyk. Zaznaczył jednak, że w tym czasie warto zwrócić uwagę także na Osobę Ducha Świętego. Jak podkreślił, „to On – Duch Święty jest tym, który buduje Kościół; żywy związek człowieka z Bogiem, a zarazem głęboki związek ludzi pomiędzy sobą (…) A zatem to nie ludzki rytuał, nie sam kult ani nawet sama moralność”. Biskup przywołał także postawę Apostołów, którzy mimo prześladowań trwali w głoszeniu Ewangelii, ponieważ „wiedzieli, że ich jedyną mocą jest Duch Święty. On utwierdza ich wiarę i napełnia radością”.

Odwołując się do wydarzenia Pięćdziesiątnicy, bp Mendyk zwrócił uwagę na przemianę św. Piotra. Przypomniał, że „ten sam Piotr, prosty rybak z Betsaidy, Szymon syn Jony, który nie ukończył żadnych szkół rabinistycznych, otrzymuje w jednej chwili zdolność jasnego przepowiadania, mówienia z odwagą i silnym głosem”. Jak dodał, stało się tak dlatego, że „ogarnął go i wypełnił Duch Boży”.

Biskup świdnicki podkreślił, że Piotr potrafił głosić Ewangelię ludziom różnych kultur, mentalności i języków, ponieważ sam został napełniony Duchem. „A właściwie to przez niego Duch poprowadził ludzi do poznania całej prawdy – także tej najtrudniejszej” – zaznaczył hierarcha.

Zdaniem bp. Mendyka, także dziś ewangelizacja nie jest możliwa bez działania Ducha Świętego. „Ewangeliczna prawda może być przyjęta i przekazywana tylko oddechem i tchnieniem Ducha. To On – DUCH ŚWIĘTY – jest środkiem komunikacji; bez Niego rozumiemy zaledwie ludzką otoczkę… nie jesteśmy w stanie pójść w głąb, odważnie, bez lęku” – napisał.

Bp Mendyk przypomniał też, że to Duch Święty jest właściwym sprawcą ewangelizacji i katechizacji. „Jeśli będzie chciał, żebyśmy pozostali w szkole, to tam będziemy; jeśli nie, pójdziemy do domów, gdzie ludzie czekają na Dobrą Nowinę” – napisał. Zachęcił zarazem, aby wobec współczesnych wyzwań „nie tracić głowy i nie tracić wiary w moc Słowa”.

W drugiej części tekstu biskup przestrzegł przed ideologiami, które odciągają człowieka od Bożego Słowa. Pytał: „Dlaczego to jest tak ważne, abyśmy pozwolili się prowadzić Bożemu Słowu, a nie jakimś szaleńczym ideologiom, które płyną ze świata?”. W tym kontekście odwołał się do myśli Benedykta XVI oraz do wizji Antychrysta opisanej przez Włodzimierza Sołowjowa.

Jak wyjaśnił bp Mendyk, prawdziwe zagrożenie nie zawsze przychodzi w postaci jawnego ataku na Boga czy Kościół. „Nie chodziło o napiętnowanie jakiegoś krwawego tyrana czy publicznego skandalisty, ale wskazanie na konia trojańskiego wprowadzonego podstępnie w żywy organizm chrześcijańskiej wspólnoty Kościoła” – napisał.

Hierarcha opisał Antychrysta Sołowjowa jako postać pozornie atrakcyjną i dobroczynną. „Antychryst Sołowjowa to osobowość pociągająca, uśmiechnięty truciciel” – wskazał. Dodał, że był to ktoś, kto „wierzył w dobro, wierzył też w Boga, ale pierwszeństwo przed Nim dawał sobie”.

Biskup zwrócił uwagę, że zasadniczym rysem tej postaci była niechęć do Chrystusa. „Jeden jednak szczegół charakterystyczny dla Antychrysta: osobista niechęć do postaci Jezusa Chrystusa. Najbardziej wyprowadzało go z równowagi utrzymywanie, że Chrystus umarł i zmartwychwstał. Nie mógł znieść, że Jezus naprawdę żyje” – napisał.

Zdaniem bp. Mendyka, niebezpieczeństwo polega na tym, że chrześcijaństwo może zostać rozwodnione, jeśli Chrystus zostanie odsunięty na margines. Jak zauważył, Antychryst „reprezentuje sobą nowy humanitaryzm, gdzie miłość zostaje zastąpiona filantropią, a wiara – kulturą”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.