Drukuj Powrót do artykułu

Bp Muskus: kiedy wreszcie zaczniemy żyć Ewangelią?

26 września 2021 | 14:39 | md | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Damian KLAMKA/East News

Czy potrafimy zbudować wspólnotę z ludźmi, których los stał się dla nas tak boleśnie konkretny, a ich cierpienie niemal na wyciągnięcie ręki? – pyta bp Damian Muskus OFM w związku z 107. Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy. Jak podkreśla, uleganie mentalności, która każe rozgraniczać między „naszymi” a „obcymi”, jest „jedną z największych duchowych chorób naszych czasów”.

Bp Muskus podkreśla, że podejrzliwość i nieufność wobec ludzi, którzy „chodzą innymi drogami”, ma długą tradycję i niechlubne skutki. „Uleganie mentalności, która każe rozgraniczać między „naszymi” a „obcymi”, jest jedną z największych duchowych chorób naszych czasów. Jak pokazuje dzisiejsza Ewangelia, przytrafia się ona także tym, którzy są najbliżej Jezusa” – pisze hierarcha na swoim facebookowym profilu.

Krakowski biskup pomocniczy pisze o dramacie uchodźców, którzy cierpią i umierają przy wschodniej granicy Polski. „Najłatwiej powiedzieć, że są to ofiary rozgrywek politycznych. Ale tak nie jest! Cierpiący i umierający ludzie obciążają sumienia przede wszystkim tych, którzy stawiają zasieki, ale również i tych, którzy z obojętnością patrzą na dramat uchodźców” – podkreśla.

„Jak się z tego wytłumaczymy przed Bogiem? On upomni się o nich na pewno: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie?”. Zasłanianie się bezwzględną polityką sąsiada ze Wschodu może uspokaja na chwilę sumienia, ale czy przekona Stwórcę?” – zapytuje duchowny.

„Czy zziębnięci, przemęczeni i głodni uciekinierzy na białoruskiej granicy widzą w naszym postępowaniu piękno Ewangelii? Czy my potrafimy zobaczyć w nich twarz Jezusa, myśleć o nich jak o siostrach i braciach, którzy nie są dla nas zagrożeniem, ale wezwaniem do miłości?” – dodaje.

Przywołując słowa Ewangelii „Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”, zauważa, że ta zasada „otwiera na ludzi, którzy być może myślą inaczej niż my, być może nie znaleźli jeszcze drogi do Pana albo modlą się do Niego inaczej niż my, może mówią innym językiem, wychowali się w innej kulturze”.

„Jako Kościół funkcjonujemy w świecie, z którym wiążą nas różnorakie relacje i zależności. Czy warto ustawiać się wobec niego konfrontacyjnie? Czy naprawdę Jezus chce, by głoszenie Ewangelii poprzedzone było najpierw piętnowaniem tych, którzy według nas jej nie przyjęli i tropieniem wszelkich przejawów zła w świecie?” – pyta hierarcha.

Odnosząc się do obchodzonego w niedzielę 107. Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, bp Muskus podkreśla, że oni nie są anonimowymi ludźmi. „Wielu z nich znamy osobiście. To kasjerki w sklepie, opiekunki dzieci, kurierzy dowożący gotowe dania, salowe w szpitalach, lekarze. Mijamy ich codziennie na ulicach naszych miast” – zauważa.

„Czy potrafimy zbudować wspólnotę z ludźmi, których los stał się dla nas tak boleśnie konkretny, a ich cierpienie – niemal na wyciągnięcie ręki? Czy odważymy się, by głośno i nieustępliwie upominać się o nich? Kiedy wreszcie zaczniemy żyć Ewangelią?” – zastanawia się bp Muskus, dodając, że pisze „my”, bo te pytania zadaje również sobie.

Tegoroczny Dzień Migranta i Uchodźcy przebiega pod hasłem „Ku stale rosnącemu »my«. W orędziu na ten dzień papież Franciszek, cytując encyklikę „Fratelli tutti”, wyraził życzenie, „aby więcej nie było już »innych«, a tylko »my«”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.