Drukuj Powrót do artykułu

Bp Muskus: płonące lasy Amazonii to memento dla nas wszystkich

25 sierpnia 2019 | 18:57 | md | Kraków Ⓒ Ⓟ

Nie jesteśmy właścicielami ziemi, ale jej dzierżawcami – mówił bp Damian Muskus OFM podczas Święta Plonów na krakowskich Błoniach. Hierarcha podkreślał, że każdy człowiek może „dołożyć swoją cegiełkę do dzieła ratowania świata przed ekologiczną zagładą”.

Bp Damian Muskus przypominał w homilii, że statystyczny Polak marnuje rocznie blisko 250 kg żywności. Napominał, że „wyrzucanie jedzenia jest grzechem, wielkim złem popełnianym przeciwko Stwórcy i bliźnim, którzy cierpią głód i umierają z głodu w różnych częściach świata”. – Oby na myśl o nich zadrżała nam ręka za każdym razem, gdy przyjdzie nam do głowy wyrzucać nadmiar zakupionego niepotrzebnie jedzenia – przestrzegał.

– Nie wolno nam stać z założonymi rękami i obojętnie patrzeć na ludzkie biedy i niedostatki. Nie wolno nam też obojętnie przyglądać się wysychającym rzekom, wyjałowionej ziemi, zatrutej smogiem atmosferze i udawać, że są to problemy odległe albo takie, na które my nie mamy żadnego wpływu – podkreślał kaznodzieja. – Wielkim memento dla nas wszystkich są tragiczne pożary lasów Amazonii, które dzieją się dzisiaj i stały się już symbolem zniszczenia i śmierci, i tego, do czego może doprowadzić ludzki egoizm i niepohamowana żądza zysków – dodał.

Krakowski biskup pomocniczy stwierdził ponadto, że nie wolno przyzwalać na „rabunkową gospodarkę bogactwami naturalnymi” i na „brak szacunku należnego światu stworzonemu nie przez ludzi, ale przez Boga”. – Wiele w tej kwestii zależy od strategicznych decyzji polityków, ale nikt z nas nie może zwalniać się od tej odpowiedzialności za świat. Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do dzieła ratowania świata przed ekologiczną zagładą – zaznaczył.

Jego zdaniem, los ziemi w dużej mierze zależy od codziennych wyborów konsumenckich. – Od naszych nawyków, osobistej wrażliwości i umiejętności obywania się bez rzeczy zbędnych zależy przyszłość ziemi, która jest naszym wspólnym dobrem. Jesteśmy za nią odpowiedzialni przed Bogiem i przed pokoleniami, które przyjdą po nas – mówił.

Bp Muskus podkreślił ponadto, że dziękczynienie za plony należy się najpierw Bogu, który jest Stwórcą wszystkiego i bez którego „nie bylibyśmy w stanie uczynić nic”. – Nawet największe zaangażowanie w pielęgnację roślin, najlepsze maszyny i stosowane środki ochrony mogą okazać się daremne, jeśli Bóg nie pobłogosławi plonom i jeśli nie okiełzna żywiołu, który może sprawić, że człowiek straci wszystko, nie tylko plony, ale także zdrowie i życie. Przekonaliśmy się o tym boleśnie w ostatnim tygodniu, gdy pod wpływem żywiołu ludzie odpoczywający, cieszący się pięknem gór stracili życie, a w wielu wypadkach także swoje zdrowie – mówił.

– Patrzymy na świat i miliony głodujących: w krajach dotkniętych ubóstwem i w sytej Europie. Patrzymy na dzieci i osoby starsze, na uchodźców i tych, którzy przybyli do nas za chlebem. Ci wszyscy ludzie, wołający z głębi swojego cierpienia, nie powinni odchodzić od nas bez pokrzepienia – podkreślał hierarcha. Dodał, że dobro mnoży się w świecie, gdy dzielimy je z innymi. – Jak pisał ks. Jan Twardowski, „miłość nie umie rachować”. Miłość nie kalkuluje, tylko oddaje się bez reszty – stwierdził.

Po Mszy św. bp Muskus pobłogosławił wieńce dożynkowe, przyniesione na krakowskie Błonia.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.