Bp Muskus udzielił święceń kapłańskich dominikanom
23 maja 2026 | 15:51 | md | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. dominikanie– Do człowieka zmagającego się z wątpliwościami i słabościami przemawia autentyczne świadectwo kapłana bezradnego, ale ufającego swojemu Bogu z prostotą dziecka – mówił bp Damian Muskus, który udzielił święceń prezbiteratu i diakonatu trzem dominikanom. Zachęcał ich do franciszkańskiej prostoty, pokory i cichości. Uroczystość odbyła się w bazylice Trójcy Świętej w Krakowie.
Br. Piotr Tasak OP otrzymał święcenia prezbiteratu, a bracia Czesław Lech OP i Łukasz Pasich OP – święcenia diakonatu.
– Chcę wam opowiedzieć dziś o Bogu, bez którego nic nie możecie uczynić. Bardzo łatwo jest duchownemu odnoszącemu sukcesy uwierzyć we własną samowystarczalność, popaść w pychę posiadania absolutnej wiedzy o Bogu i człowieku. Ale ludzie dziś nie potrzebują wyniosłych, zdystansowanych urzędników duchowych – mówił w homilii bp Muskus.
– Ludzie pragną zobaczyć w nas Jezusa, który woła: „Przyjdźcie do Mnie!”. Ludzie nie potrzebują doskonałych aktorów odtwarzających świętość za ołtarzem czy w konfesjonale. Do człowieka zmagającego się z wątpliwościami i słabościami przemówi raczej autentyczne świadectwo kapłana bezradnego, ale ufającego swojemu Bogu z prostotą dziecka – przekonywał.
Żartował, że odczytana podczas uroczystości Ewangelia o prostaczkach, którym Bóg objawia swoją chwałę, wygląda jak „mała franciszkańska prowokacja”.
– Prostota dziecka, cichość, a nawet pokora to nie są cechy, które automatycznie przypisuje się dominikanom. W Kościele dominikanie kojarzą się raczej z piękną liturgią, z pragnieniem poszukiwania prawdy, z pasją intelektualnych dociekań – wyjaśniał, przekonując, że gdyby zapytać o zdanie „kościelną opinię publiczną”, to po stronie prostaczków umieściłaby ona pewnie franciszkanów, a po stronie mądrych i roztropnych – braci z Zakonu Kaznodziejskiego.
Jak jednak podkreślał franciszkański biskup, duchowości franciszkańska i dominikańska to „dwa wielkie charyzmaty w Kościele, które wzajemnie na siebie oddziałują i właściwie jeden bez drugiego byłby trochę niekompletny”.
W tym kontekście przypomniał o więzi łączącej założycieli obu zakonów, które powstały, gdy ci dwaj przyjaciele „gorliwie odnawiali Kościół i z żarem w sercach głosili Dobrą Nowinę”. – Jak mówił Dominik: wszędzie, wszystkim i na wszystkie sposoby. I jak dopowiadał Franciszek: a jeśli trzeba, to nawet słowami – mówił bp Muskus.
Wyznał, że w dniu święceń braci dominikanów pragnie opowiedzieć im o Bogu, który chce być blisko i woła: „Przyjdźcie do Mnie!”. – Chciałbym opowiedzieć o Bogu, który swoją bliskość wyraża również przez ludzkie więzy przyjaźni, takie jakie połączyły Franciszka i Dominika. Dla tych, którzy decydują się iść za Bogiem na przepadłe, przyjaźń z Jezusem i braćmi jest jak drogocenna perła, najcenniejszy dar – mówił.
– Braterstwo w czasach indywidualistów i samotników jest znakiem nadziei. Nieście ją więc, jako bracia złączeni tą samą misją, i pokazujcie, że przyjaźń między ludźmi jest możliwa, że możliwa jest bliskość z Bogiem. Bardzo nam dzisiaj wszystkim brakuje tego rzadkiego skarbu, jakim jest przyjaźń, solidarność i bliskość z innymi – podkreślał bp Muskus.
Mówił o logice Bożej, która jest inna niż ludzka, bo według niej „cichość i pokora stają u początku rzeczy wielkich, jak u początków swoich zakonów stanęli dwaj prości, pokorni i ubodzy bracia Franciszek i Dominik”.
– Franciszkańska radość z tego, że jesteśmy stworzeniami Boga, potrzebuje pokory. Dominikańskie szukanie prawdy także wymaga pokornego serca. Żeby zobaczyć piękno świata i naprawdę słuchać Słowa Bożego, potrzeba ciszy wewnętrznej. A bez prostoty trudno zaufać Bogu i być prawdziwym wobec ludzi – wyjaśniał duchowny.
Zachęcał wyświęcanych braci, by naśladowali pokorę i łagodność Jezusa, i apelował, by wyrzekali się przemocy, która „jest plagą dzisiejszego świata”. – Tylko ogołocenie z poczucia osobistej wszechmocy może otworzyć nas na przyjęcie miłości. Świat widzi w takich postawach słabość i życiową przegraną, ale my wiemy, że prawdziwą siłą jest ufać Chrystusowi odważnie, jak bezbronne dziecko – uważa krakowski biskup pomocniczy.
– Zbyt skomplikowaliśmy sobie Kościół i wiarę w Boga, zbyt spiętrzyliśmy przed sobą wyzwania współczesności. Może prostota jest dziś najskuteczniejszą odpowiedzią na złożone pytania o Boga, o sens świata, o cel życia? Może powrót do prostoty przywróci nam dziecięcą radość bycia Bożymi dziećmi? Może prostota pozwoli nam na nowo ufać tak mocno, by nie tracić nadziei w poszukiwaniach prawdy i miłości? – zastanawiał się duchowny.
Na koniec przytoczył anegdotę, która mówi o tym, że św. Dominik poprosił św. Franciszka z Asyżu, by ten dał mu sznur, którym się opasywał. – Wierzę mocno, że pod dominikańskimi habitami i dziś jest miejsce na ten franciszkański sznur prostoty i pokory dziecka Bożego – zapewniał biskup i życzył braciom, by „pozostali umiłowanymi przez Boga prostaczkami”. – Nie traćcie tej ufności, dzięki której stoicie dzisiaj tutaj, gotowi, by wraz z Jezusem wołać do znękanych i wątpiących: „Przyjdźcie wszyscy!” – podsumował.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

