Bp Muskus: wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za pokój na świecie
12 kwietnia 2026 | 12:54 | md | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji KrakowskiejPokora i łagodność, szacunek dla drugiego mają większą moc niż krucjaty urządzane z Bogiem na ustach – powiedział bp Damian Muskus OFM, który w sanktuarium w krakowskich Łagiewnikach przewodniczył Mszy św. w Niedzielę Bożego Miłosierdzia. – Mamy moralny obowiązek, by przerwać tamę zła i pogardy wszędzie tam, gdzie jesteśmy – dodał duchowny.
W Mszy św., której przewodniczył bp Muskus, brała udział Rodzina Franciszkańska. Obecny był bp Leon Dubrawski z Ukrainy, który także jest franciszkaninem. Obecny rok jest obchodzony w Kościele jako Rok św. Franciszka z Asyżu, z racji 800. rocznicy jego śmierci.
– Pokój, którego szukali uczniowie Jezusa, jest darem Jego serca. Dotknęli go jak Tomasz i odkryli ten dar w Jego ranach. To tutaj, w sercu Boga, rozpoczyna się pokój. Nie w wygodnych gabinetach polityków, nie w medialnych doniesieniach o nabrzmiewających konfliktach zbrojnych. Nie w targających społeczeństwami protestach i niepewnych negocjacjach. Pokój zaczyna się w sercu Boga, z którego wytryskują krew i woda, by nas obmyć – mówił w homilii bp Muskus.
Jak dodał, pokój rodzi się w sercach ludzi, którzy potrafią przyznać, że są słabi, a prawdziwej siły szukają w prostych słowach „Jezu, ufam Tobie”. – Człowiek pokoju wie, że losy świata są w Bożych rękach. Człowiek pokoju zna swoje ograniczenia i oddaje je nieograniczonej miłości Boga – podkreślał krakowski biskup pomocniczy, przywołując papieża Leona XIV, który wczoraj, w wigilię Niedzieli Bożego Miłosierdzia, „zawierzał niespokojny, spływający krwią i łzami, cierpiący świat nieskończonej miłości Najwyższego”.
Bp Muskus mówił, że tego, jak być narzędziem pokoju, uczy św. Franciszek z Asyżu – „prosty brat mniejszy, który cały był zanurzony w miłosierdziu Boga”. – Znakiem Opatrzności jest fakt, że upamiętniający go rok w Kościele obchodzimy w czasie, który papież nazwał „dramatyczną godziną dziejów”. On to, najuboższy i najpokorniejszy, na przemoc odpowiadał łagodnością, a zamiast oręża nosił tylko jedną broń: dziecięcą ufność Bogu i bezgraniczną wiarę, że Jemu to wystarczy, by Dobra Nowina była niesiona ludziom spragnionym nadziei – zaznaczył duchowny.
Przywołał spotkanie asyskiego świętego, „uzbrojonego wyłącznie w ufność i wiarę” z sułtanem Al.-Kamilem. – Łagodność i dobroć Franciszka rozbroiły sułtana. Nie tylko nie uczynił mu żadnej krzywdy, ale wręcz zachwycił się jego osobowością, odwagą i pokorą – opowiadał biskup franciszkanin.
Jak przekonywał, życie św. Franciszka jest dowodem na to, że „pokora i łagodność, dobre słowo, szacunek dla drugiego mają większą moc niż krucjaty urządzane z Bogiem na ustach, ale z sercami wypełnionymi nieprzyjaźnią i brakiem zrozumienia dla cudzej wolności”.
Biskup Muskus mówił, że przykład św. Franciszka wskazuje, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za pokój na świecie. – Rządzący biorą na swoje sumienia krew i cierpienie milionów ofiar wojen i to w ich rękach leży zatrzymanie spirali przemocy i zła. Ale świat pokoju zależy także od nas – zauważył. – Dar pokoju budujemy przy rodzinnych stołach, w miejscach pracy i nauki, wśród przyjaciół i w mediach społecznościowych, które niestety stają się coraz częściej miejscem agresji, a nie spotkania, podziałów, a nie solidarności – dodał.
– Szaleństwo świata, który zdaje się upatrywać sensu istnienia w kolejnych konfliktach i podziałach, możemy zatrzymać. Mamy moralny obowiązek, by przerwać tamę zła i pogardy wszędzie tam, gdzie jesteśmy – apelował bp Muskus. Jak przyznał, wszyscy jesteśmy słabi, a „nasze oddziaływanie na rzeczywistość wydaje się maleńkie jak ziarnko gorczycy”. – Ale święty Franciszek z Asyżu był słabym i prostym człowiekiem. Prostą i zwyczajną zakonnicą była święta Siostra Faustyna Kowalska. Oni są dla nas jak światło w mroku, które pokazuje, że tacy ludzie mają moc przemiany świata, gdy swoją niemoc oddają w ręce Wszechmocnego – argumentował.
Biskup Muskus apelował o nieustanną modlitwę o pokój. – Bądźmy też świadkami pokoju Bożego – gdy na zło odpowiadamy miłością, na odruchy zemsty przebaczeniem, na agresję i przemoc łagodnością, na niesprawiedliwość solidarnością z najsłabszymi – zachęcał.
– Na naszą nędzę, na lęki przed okrucieństwem świata, na bezsensowne cierpienia i ślepe zło Miłosierdzie Boga jest jedynym lekarstwem i nadzieją. „W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”. Nie przestawajmy modlić się o ten dar – dla świata, dla Kościoła, dla nas samych – podsumował.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

