Drukuj Powrót do artykułu

Bp Pindel: dziękujmy Bogu, prośmy Go o błogosławieństwo i przepraszajmy za nieporządek wewnętrzny

01 stycznia 2021 | 18:09 | Bielsko-Biała | rk Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. MIESZKO STANISLAWSKI/REPORTER

Na trzy motywy modlitwy – prośby, dziękczynienia i przeproszenia – w kontekście minionego roku i wyzwań na przyszłość – zwrócił uwagę bp Roman Pindel, który przewodniczył 1 stycznia 2021 r. Mszy św. w kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Bielsku-Białej Komorowicach. Biskup przestrzegł przed degradacją w wierze, po której przychodzi degradacja moralna.

W najbardziej osobistym fragmencie homilii bp Pindel, który przeszedł infekcję koronawirusa, przyznał, że ma wiele powodów do dziękczynienia. „Dziękuję Bogu, że kilka razy mogłem się zarazić, a z sześciu badań na obecność koronawirusa tylko jeden wynik był pozytywny. Mogę dziękować Bogu, że przebieg był łagodny, choć niewiele brakowało, by mnie zatrzymano w szpitalu. Dziękuję Bogu, że spotkałem wspaniałych lekarzy, nie tylko wtedy, gdy sam potrzebowałem pomocy, lecz gdy interesowałem się stanem zdrowia innych księży. Jak nie dziękować za lekarza, który zostaje sam na oddziale, nocuje i dyżuruje kilka krytycznych dni i nocy. Jak nie dziękować Bogu za lekarkę mającą małe dzieci, pracującą na zakaźnym oddziale, za inną, która już drugi raz się zaraziła. Jak nie myśleć z podziwem o innej, która ma czwórkę dzieci, a normalnie przyjmuje i nawet jeździ do domu chorego w maseczce” – podkreślił.

Zdaniem biskupa, który nawiązał do czytania z Księgi Liczb, mówiącym o tym, jak mają błogosławić lud Aaron i kapłani, Bóg obiecuje w błogosławieństwie pomyślność „według swoich zamiarów i obronę od zła, z którym sobie sami nie poradzimy”.

W odniesieniu do modlitewnej postawy wyrażonej w przepraszaniu, hierarcha zwrócił uwagę, że sytuacje graniczne, zagrożenie, nieszczęście, „ujawniają w nas nieuporządkowanie, słabości, coś czego może się wstydzimy”. „Nie oglądajmy się na innych. Zwłaszcza, że spotykamy i głośno jest o takich, którzy całą sytuację przeżywają skrajnie. Z takiego czy innego powodu dokonują apostazji, tłumacząc, że nie chcą mieć nic wspólnego z ‘takim’ Kościołem. Inni obnoszą się z grzechem. Ktoś ogłasza, że matka zachodziła w ciążę sześć razy, a jest jedynakiem. Mówi także coś podobnego o swoim życiu. Ma to zachęcić do podobnych wyznań” – stwierdził i za autorem Listu do Rzymian powtórzył, że początkiem grzechu nie jest takie czy inne grzeszne upodobanie. „Najgłębszą przyczyną grzechu jest to, że człowiek nie uznaje Boga za Boga, nie traktuje Go poważnie, nie dziękuje Bogu i nie czci Go. Skutkiem tego jest wypowiedzenie posłuszeństwa, nie liczenie się z Nim” – sprecyzował, analizując sytuację moralnej degradacji grzesznika.

„Żyjemy w takim momencie, że jedni pogłębiają swoją wiarę, widzą potrzebę bycia w Kościele, z przerażeniem mówią: ‘ludziom się w głowach poprzewracało’. „Równocześnie widzimy degradację w wierze, po której przychodzi degradacja moralna” – zauważył.

„Mówi się o Hitlerze, że był katolikiem. Mówi się, że komendant obozu w Auschwitz był katolikiem, a nawet ministrantem. Nie mówi się o tym, że obaj wystąpili z Kościoła na znak protestu, że Kościół nie popiera NSDAP. Ktoś niedawno powiedział mi, że Hitler później był w kościele katolickim tylko wtedy, gdy w Berlinie odprawiano Mszę za Piłsudskiego” – zaznaczył kaznodzieja i przytoczył historię, jak Rudolf Höss przed wykonanym na nim wyrokiem kary śmierci powrócił do Kościoła w wadowickim więzieniu.

Duchowny udzielił uroczystego pasterskiego błogosławieństwa i modlił się m.in. w intencjach przesłanych poprzez media diecezjalne.

Biskup bielsko-żywiecki odwiedził też studio radia diecezjalnego. Wziął udział w audycji na żywo, podczas której pytania zadawali dziennikarze.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.