Bp Suchodolski o Światowych Dniach Młodzieży w Seulu
24 października 2026 | 14:24 | o. Stanisław Tasiemski OP, st, red. jw | Zakopane Ⓒ Ⓟ
Fot. BP KEPPrzygotowania do Światowych Dni Młodzieży (ŚDM), które odbędą się w Seulu (Korea Południowa) w dniach 3-8 sierpnia 2027 roku, to jeden z tematów poruszanych podczas 406. Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Zakopanem. Opowiada o tym w rozmowie z KAI przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Grzegorz Suchodolski.
O. Stanisław Tasiemski OP (KAI): Za dziesięć miesięcy młodzi z całego świata pojadą do Seulu. Jak Kościół w Polsce przygotowuje się na to wielkie wydarzenie?
Bp Grzegorz Suchodolski: Kościół w Polsce mobilizuje siły. Około 20 biskupów jest gotowych towarzyszyć młodym w tej pielgrzymce, która będzie długa, ponieważ udajemy się na inny kontynent. Do grup dołączyło już ponad 330 kapłanów oraz kilkadziesiąt sióstr zakonnych.
To dla mnie wielki znak miłości Kościoła w Polsce do młodego pokolenia. Nie zawsze tylu biskupów, księży i osób konsekrowanych towarzyszyło młodzieży. Dziś rozumiemy, że nie tylko jesteśmy na siebie skazani, ale przede wszystkim bardzo siebie potrzebujemy na drodze umacniania wiary i dążenia do świętości.
Na Światowe Dni Młodzieży w Seulu zarejestrowało się już około 7 tys. młodych Polaków, w tym ponad 6,5 tys. za pośrednictwem Konferencji Episkopatu Polski. Pozostałe osoby zgłosiły się przez międzynarodowe zgromadzenia zakonne, ruchy i wspólnoty, które mogą rejestrować grupy bezpośrednio w komitecie organizacyjnym w Korei.
Najważniejsze nie są jednak liczby, lecz to, by każdego młodego człowieka, który tego pragnie, doprowadzić do spotkania z Jezusem Chrystusem i pomóc mu budować codzienną relację z Nim. Nie jest to dziś łatwe, dlatego cieszą nas statystyki mówiące o zaangażowaniu młodych, ale jeszcze bardziej to, że przygotowania w diecezjach, parafiach, ruchach i wspólnotach stwarzają okazję do pogłębiania więzi z Chrystusem.
– Kierunkiem jest więc Seul, ale celem spotkanie z Jezusem. Na co zwracacie uwagę podczas przygotowań?
– W tym roku szczególnie podkreślamy, że samo wydarzenie religijne, sam event, nie wystarczy. Od wydarzenia trzeba przejść do wspólnoty.
Zakotwiczenie w Kościele nie polega na udziale w jednym czy drugim spotkaniu, trwającym kilkanaście godzin lub kilka dni. Oznacza stałą formację, obecność przy Jezusie i troskę o pogłębianie wiary.
Dlatego w czasie, gdy biskupi obradowali na zebraniu plenarnym w Zakopanem, w Brennej, na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, odbywało się XXIII Krajowe Forum Duszpasterstwa Młodzieży. Uczestniczyli w nim duszpasterze i przedstawiciele młodych z Kościołów lokalnych w Polsce. Hasłem spotkania były słowa: „Od wydarzenia do wspólnoty”.
Światowe Dni Młodzieży wywołują ogromny entuzjazm. Młodzi spotykają ludzi z różnych kultur, mówiących różnymi językami; przełamują bariery i doświadczają jedności Kościoła. Te emocje nie wystarczą jednak na dłuższą metę. Trzeba pomagać młodym zakorzenić się we wspólnocie wiary.
Podczas tegorocznego forum postawiliśmy sobie pytanie: co będzie dzień po powrocie do naszych Kościołów lokalnych? Czy młody człowiek znajdzie tam bezpieczną przestrzeń, w której będzie mógł zadawać pytania, rozwijać wiarę i w której spotka osoby gotowe mu w tym towarzyszyć?
To kierunek, który w tym roku szczególnie mocno wskazuje nam Duch Święty. Nie wymyśliliśmy go sami – znajdujemy go również w adhortacji apostolskiej papieża Franciszka „Christus vivit„, w dużej części poświęconej duszpasterstwu młodzieży.
– Czy może ksiądz biskup wskazać dobre praktyki, które pomagają realizować tę ideę w parafiach i diecezjach?
– Warto przyjrzeć się oratoriom i domom dla młodych, powstającym w różnych miastach i diecezjach. Niedawno we Wrocławiu otwarto piękną przestrzeń przygotowaną przez archidiecezję. W centrum miasta powstało około 400 metrów kwadratowych przeznaczonych na spotkania młodzieży.
Przy tym domu będzie działało także Młodzieżowe Pogotowie Emocjonalne. Młodzi otrzymają tam nie tylko możliwość rozmowy, lecz także pomoc psychologiczną i wsparcie psychoterapeutów w przeżywanych kryzysach.
Nie jest to odosobniony przykład. W Siedlcach od trzech lat działa Młodzieżowe Pogotowie Emocjonalne w ramach Centrum Duszpasterstwa Młodzieży. Wiele osób korzysta z jednorazowych konsultacji, a część podejmuje terapię. Otworzyliśmy również filię ośrodka w Łukowie, współpracując w tym zakresie z samorządami.
Kondycja młodych ludzi jest dziś krucha, dlatego obok pogotowia emocjonalnego powinno funkcjonować także pogotowie duchowe. Chodzi o dyżury kapłanów i osób konsekrowanych, z którymi młodzi mogą porozmawiać, a w razie potrzeby przystąpić do spowiedzi.
Myślę, że właśnie w tym kierunku powinno się rozwijać duszpasterstwo młodzieży, korzystające z doświadczenia oratoriów. Wciąż się tego uczymy. Potrzebne są nakłady i zmiana sposobu organizowania przestrzeni przy parafiach, tak aby młodzi czuli się w nich dobrze i bezpiecznie.
Nie może to być jedynie zwykła salka ze stolikami i krzesłami. Potrzebna jest przestrzeń przypominająca dom – z kanapami, fotelami i miejscem, w którym można wspólnie coś zjeść. Młodzi powinni móc powiedzieć: to jest nasze miejsce.
Salezjanie od lat tworzyli oratoria, w których gromadzili młodzież. Były tam boiska, stoły do ping-ponga i miejsca spotkań. Dziś coraz bardziej dostrzegamy potrzebę tworzenia takich przestrzeni, ponieważ pomagają one przejść od wydarzenia do wspólnoty.
– Czy spotyka ksiądz biskup młodych, którzy dzięki takim inicjatywom przeżyli nawrócenie i zaangażowali się w życie Kościoła?
– Młodzi uwielbiają wyzwania, także te dobre. Podczas Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży w Brennej widziałem wokół duszpasterzy diecezjalnych wielu wartościowych młodych ludzi, pełnych pasji i pragnienia działania na rzecz Kościoła oraz swojego pokolenia.
Spotykam takich młodych również podczas wydarzeń organizowanych przez Krajowe Biuro Światowych Dni Młodzieży, diecezje i wspólnoty zakonne. Uczestniczę w wielu spotkaniach organizowanych m.in. przez diecezje przemyską, lubelską, siedlecką i poznańską, a także w Golgocie Młodych przygotowywanej przez kapucynów w Serpelicach.
Wśród wolontariuszy są osoby pięknie uformowane duchowo, ale również takie, które dopiero poszukują. Nie jest prawdą, że wszyscy służący Kościołowi mają już mocną i ugruntowaną wiarę. Czasem ktoś przychodzi, ponieważ chce zrobić coś więcej albo sam szuka odpowiedzi. Zaangażowanie w wolontariat pomaga mu rozwijać się i odważnie współpracować z kapłanami przy organizacji dużych wydarzeń.
Wysyłamy teraz do Korei pierwszą długoterminową wolontariuszkę, Anię z diecezji warszawsko-praskiej. Analizując dokumenty kandydatów i rozmawiając z nimi podczas rekrutacji, widzimy wiele osób, które chcą nie tylko działać w Kościele, ale rzeczywiście nim żyć i uczestniczyć w jego misji. Mają rozmaite zdolności, talenty i charyzmaty, a niektórzy znają nawet język koreański. Spośród sześciu osób, których kandydatury zgłosiliśmy do komitetu organizacyjnego w Seulu, cztery znały koreański. Również wśród grup rejestrujących się na wyjazd słyszymy, że są osoby uczące się tego języka lub już nim władające. Polska młodzież jest naprawdę otwarta na świat i warto jej towarzyszyć.
Takie przemiany dokonują się nie tylko przy okazji Światowych Dni Młodzieży. Znam chłopaka, który początkowo był obojętny religijnie. Rozpoczynając przygotowanie do bierzmowania, niewiele wiedział o katechizmie i praktykowaniu wiary. Po dwóch latach formacji w małej grupie i we wspólnocie młodzieżowej został jednym z liderów duszpasterstwa młodzieży w swojej parafii i dekanacie. Prowadził później spotkania dla młodych, a po maturze przyszedł do mnie po opinię, ponieważ chciał wstąpić do męskiego zgromadzenia zakonnego.
W ciągu tych dwóch lat przygotowania do bierzmowania Pan Bóg dokonał w nim wielkiej przemiany.
To ważna wskazówka dla duszpasterzy. Nie wystarczy proponować młodym wielkich wydarzeń. Trzeba wykorzystywać okazje, gdy są blisko nas, również podczas parafialnego przygotowania do bierzmowania. Duch Święty często wybiera tych, którzy wydają się nam najsłabsi czy pozostający na końcu. Później właśnie ich powołuje do dalszej służby Kościołowi, także w kapłaństwie i życiu konsekrowanym.
– W jakim wieku można uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży?
– Zasadniczo uczestnikami są osoby od 16. roku życia. Często mówi się o górnej granicy 35 lat, ale organizatorzy nie określają jej sztywno. Wiemy, że wiele osób towarzyszących młodym przekracza ten wiek. Osoby niepełnoletnie muszą mieć dorosłego opiekuna.
Obecnie spośród około 6,5 tys. osób zarejestrowanych za pośrednictwem Konferencji Episkopatu Polski około 5,4 tys. jest pełnoletnich, a około 1,1 tys. nie ukończyło 18 lat.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

