Bp Twal z Ammanu: Jordania niesie przesłanie współistnienia
05 września 2026 | 14:13 | Andrea Tornielli | Watykan Ⓒ Ⓟ
„Jeśli nie będzie sprawiedliwości i pokoju dla narodu palestyńskiego, zawsze będziemy żyć w kryzysie” – mówi bp Iyad Twal, wikariusz patriarchalny dla Jordanii, w rozmowie z Vatican News. Opowiada o inicjatywach z okazji Jubileuszu Chrztu Jezusa w 2030 r. i o tym, że Ziemia Święta ma być święta nie ze względu na kamienie, ale na świętość ludzi tam żyjących.
Biskup Twal przebywa w Rzymie, gdzie uczestniczy w pracach Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich (CELRA). W rozmowie z mediami watykańskimi mówi przede wszystkim o konsekwencjach wojny między USA a Iranem.
„Geograficznie Jordania znajduje się pośrodku… Wraz z rządem i królem staraliśmy się zachować normalność codziennego życia. Nie zamknęliśmy szkół ani uniwersytetów… nadal normalnie żyliśmy. Wzrosły ceny, ale nie dotyczy to tylko nas. Straciliśmy możliwość prowadzenia normalnej działalności turystycznej, ponieważ cały ruch turystyczny, również turystyka religijna i pielgrzymki, uległ zahamowaniu. To, że znajdujemy się w centrum regionu, pomaga nam również utrzymywać umiarkowane relacje ze wszystkimi”.
Blisko narodu palestyńskiego
Wikariusz patriarchalny dla Jordanii mówi także o sytuacji w Palestynie: o bombach, które wciąż spadają na Gazę, oraz o nieustającej przemocy ze strony izraelskich osadników wobec ludności Zachodniego Brzegu. Chrześcijanie czują się częścią tego narodu.
„Jesteśmy częścią diecezji Ziemi Świętej, Patriarchatu Łacińskiego Jerozolimy. Oni są naszymi braćmi i naszymi siostrami. Wspólnie przeżywamy trudną rzeczywistość tego, co się dzieje. Nieustannie się za nich modlimy i staramy się im pomagać, również w codziennych potrzebach. W naszych szkołach zawsze staraliśmy się przyjmować naszych palestyńskich braci, którzy przybyli do Jordanii, a jest ich wielu” – opowiada biskup.
„Jordania stała się już niemal oazą pokoju: mamy uchodźców z Syrii i Iraku, wielu Egipcjan i Libańczyków” – dodaje.
Biskup opowiada o inicjatywie zrealizowanej dzięki pomocy wielu osób: udało się sprowadzić dwunastu studentów, młodych ludzi z Gazy. „Ukończyli oni szkołę średnią w naszej szkole w Gazie, w naszej parafii. Udało nam się pomóc im wydostać się ze Strefy Gazy i obecnie przebywają w Jordanii, na naszym uniwersytecie w Madabie” – mówi bp Twal.
Dodaje, że przekazano również darowiznę jordańskiej armii, która prowadzi trzy szpitale polowe w Gazie. „Mamy nadzieję, że dzięki tej misji pomocy medycznej uda się także sprowadzić do Jordanii dzieci” – wyjaśnia.
Mówi też, że podobnie jak wszystkie inne kraje Bliskiego Wschodu, doskonale wiadomo, że jeśli nie będzie sprawiedliwości i pokoju dla narodu palestyńskiego, zawsze ludzie będą tu żyć w kryzysie. „Dlatego pracujemy i modlimy się o pokój i sprawiedliwość dla wszystkich. To trudne chwile. Jesteśmy w przededniu wyborów zarówno po stronie izraelskiej, jak i palestyńskiej. Mamy nadzieję, że wraz z nowymi przywódcami pojawi się nieco nowego, świeżego powiewu nadziei” – mówi bp Twal.
Religia nie jest problemem
„Religia w Ziemi Świętej – zauważa jeszcze Twal – jest czasami postrzegana jako przyczyna przemocy, ponieważ nie jest trudno znaleźć fanatyków po każdej ze stron. Ja jednak naprawdę wierzę, że religia powinna być rozwiązaniem, a nie problemem. Wiara w Boga jest sposobem zbliżenia się do drugiego człowieka.”
„Ziemia Święta nie jest święta ze względu na kamienie – jak zauważa – lecz dlatego, że ludzie żyją w niej świętością. To właśnie musimy przekazać wszystkim naszym chrześcijańskim braciom i siostrom, a także naszym braciom i siostrom muzułmanom i Żydom: wiara w Boga oznacza bliskość wobec wszystkich.”
Hierarcha mówi, iż obecność chrześcijan jest bardzo ważna w regionie: „To jest nasza misja, nasze powołanie. Ojciec Święty powiedział nam, że nie liczy się nasza liczebność, lecz nasza wierność Bogu i nasze świadectwo pośród tej rzeczywistości pełnej różnorodności. Bycie arabskimi chrześcijanami na Bliskim Wschodzie jest częścią naszej tożsamości, która pozostaje z nami również wtedy, gdy ktoś emigruje do Europy czy Stanów Zjednoczonych”.
Dwutysiąclecie Chrztu Jezusa
Cały kraj przygotowuje się do obchodów w 2030 roku dwóch tysięcy lat od Chrztu Jezusa w rzece Jordan. Miejsce to zostało zidentyfikowane przez archeologów. Jest nim Al-Maghtas, znane również jako Betania za Jordanem.
„Ta rocznica – wyjaśnia bp Twal – jest wydarzeniem historycznym. Wszyscy w Jordanii jesteśmy zaangażowani w przygotowania. Król powołał komisję krajową, której przewodniczy premier. Przeznaczono niemal 120 milionów dolarów na stworzenie wioski w pobliżu miejsca Chrztu Jezusa, gdzie znajdują się kościoły.
Dla nas jako Kościoła, ważne jest podkreślenie wymiaru duchowego: wszyscy chrześcijanie na świecie są wezwani do odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych.”
W ramach przygotowań do tego wydarzenia kilka dni temu ogłoszono otwarcie biura dla pielgrzymów, którzy przyjeżdżają odwiedzić Jordanię. Ma ono być punktem odniesienia i pomocą w przygotowaniu programu podróży, zwiedzaniu najważniejszych miejsc, a także w nawiązaniu kontaktu z parafiami, aby ułatwiać duchową wymianę między pielgrzymami a Kościołem lokalnym.
„Dla nas jest to zatem historyczna łaska. Istnieje historia zbawienia i istnieje geografia zbawienia, jak zawsze nazywa ją nasz patriarcha, kardynał Pizzaballa. My żyjemy tymi dwoma wymiarami: historią i geografią. Z wielką radością, z wielką wiarą…” – mówi biskup.
„Myślimy również o zaproponowaniu co roku, aż do 2030 roku, szlaku biblijnego poświęconego wielkim prorokom Jordanii: Mojżeszowi, Eliaszowi i Janowi Chrzcicielowi” – ujawnia. „A następnie, po 2030 roku, chcemy skierować spojrzenie ku 2033 rokowi – wielkiemu jubileuszowi zbawienia, upamiętniającemu dwa tysiące lat od męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa”.
Jordania – przesłanie
Biskup przypomina również, że sama Jordania jest dziś przykładem, a zarazem przesłaniem pokojowego współistnienia wyznawców różnych religii.
„To prawda. Nie udajemy, że tak jest – to nasze codzienne życie: spokój, pokój, otwartość, umiarkowanie. Od czasu do czasu również u nas pojawiają się problemy, ale to normalne. Wszędzie się zdarzają, także w Europie.
Jordania jest jednak przykładem i nie powinno być niczym dziwnym, że tak właśnie wygląda cały Bliski Wschód. Bogactwo, które posiadamy – różnorodność religii, kultur i tradycji na Bliskim Wschodzie – jest bogactwem całej ludzkości. Cały świat powinien pomóc nam dostrzegać różnice jako źródło bogactwa, człowieczeństwa i dobra wspólnego.”
„Tak, Jordania jest naprawdę przesłaniem i mamy nadzieję, że nadal będziemy podążać tą drogą i iść naprzód” – mówi dalej bp Twal. „Krzyż pektoralny, który noszę, jest repliką krzyża znalezionego w Wadi Feynan, dolinie na południu Jordanii, gdzie już w II wieku istniała wspólnota chrześcijańska. Dlatego dziś, jako biskup w Ammanie, jestem dumny, mogąc powiedzieć, że jestem pasterzem Kościoła, którego początki sięgają II wieku. Tak bogata historia jest fundamentalnym elementem naszej tożsamości na Bliskim Wschodzie” – podsumowuje.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


