Bp Witalij Skomarowski: cenimy wysiłek Polaków, którzy pomagają Ukrainie
15 października 2026 | 22:52 | Ks. Łukasz Bankowski, Vatican News PL, red. bz | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaTo już piąty rok wojny. Jesteśmy zmęczeni, ale wiemy, że tym, którzy nam pomagają, też nie jest łatwo – mówi Vatican News bp Witalij Skomarowski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego. Hierarcha podziękował Polakom za niesłabnącą solidarność, zrelacjonował przygotowania do kolejnej wojennej zimy i przypominał o dramacie rodzin, które nawet dwa lata czekają na możliwość pochowania swoich bliskich.
Piąty rok wojny, kolejne miesiące niepewności i następna zima, która może spowodować problemy z ogrzewaniem oraz dostawami energii. W tej rzeczywistości szczególnego znaczenia nabiera pomoc płynąca z zagranicy.
„Dziękujemy, że pomoc nie ustaje”
Bp Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji łuckiej, w rozmowie z Vatican News podkreśla, że Ukraińcy nie zapominają o wsparciu otrzymywanym od Polaków.
Przypomina o generatorach prądu dostarczonych do Kijowa oraz urządzeniach zasilających, które trafiły do parafii w ukraińskich diecezjach.
„Bardzo cenimy to, że ta pomoc nie ustaje, mimo tak długiego czasu” – mówi biskup. Zwraca uwagę, że przedłużająca się wojna oznacza zmęczenie nie tylko dla jej bezpośrednich ofiar, ale również dla tych, którzy od lat okazują solidarność.
„Jesteśmy zmęczeni, oczywiście. Ale wyobrażamy sobie, że tym, którzy nam pomagają, też nie jest łatwo. Trudno tak długo trwać w tej pomocy. Bardzo to cenimy i dziękujemy” – podkreśla.
Kolejna zima w cieniu wojny
Ukraina przygotowuje się do następnej zimy w warunkach wojennych. Jak zaznacza bp Skomarowski, mieszkańcy nauczyli się już przewidywać możliwe trudności, choć wciąż nie wiadomo, jak poważne okażą się problemy z dostawami energii.
Wiele rodzin szuka sposobów na uniezależnienie ogrzewania domów od prądu oraz przygotowuje alternatywne źródła ciepła.
„To nie pierwsza już zima, którą przeżywamy w stanie wojny” – zauważa hierarcha.
Biskup nie ukrywa, że nadchodzące miesiące mogą być trudne. „Jestem pewny, że przeżyjemy też tę zimę, chociaż to nie jest łatwe” – dodaje.
Pogrzeby po dwóch latach oczekiwania
Za wojennymi statystykami kryją się dramaty konkretnych rodzin. Bp Skomarowski opowiada o rodzicach, którzy miesiącami nie wiedzą, czy ich syn żyje, o żonach czekających na wiadomość o mężach i dzieciach, które nie mogą pożegnać swoich ojców.
Czasem odnalezienie ciała poległego żołnierza trwa półtora roku, a nawet dwa lata.
„Miałem ostatnio kilka takich pogrzebów: po dwóch latach, po półtora roku” – wspomina biskup.
Przyznaje, że w takich chwilach rodziny odczuwają jednocześnie ogromny ból i ulgę.
„To jakby dziwne, ale dziękujemy Bogu, że ten pogrzeb się odbywa” – mówi. Wyjaśnia, że dopiero wtedy najbliżsi otrzymują miejsce, przy którym mogą zapalić znicz, pomodlić się i pożegnać ukochaną osobę.
Z cierpienia rodzi się pomoc dla innych
Wojna pozostawia także głębokie rany psychiczne. Dlatego Kościół na Ukrainie rozwija pomoc duchową i psychologiczną dla wdów, osieroconych dzieci oraz rodzin poległych żołnierzy.
Organizowane są rekolekcje, spotkania i programy wsparcia. Ich owocem jest nie tylko stopniowe odzyskiwanie sił przez osoby dotknięte tragedią. Wielu uczestników zaczyna później pomagać innym.
„Ci ludzie, którzy przeszli rekolekcje i otrzymali pomoc, potem sami stają się animatorami dla następnych” – wyjaśnia bp Skomarowski.
Hierarcha podkreśla również ogromną rolę Caritas, która w czasie wojny znacząco rozszerzyła swoją działalność. Pomoc obejmuje nie tylko rodziny poległych żołnierzy, ale także osoby starsze, chore i dzieci.
Rodziny mogą przywracać nadzieję
Bp Skomarowski przybył do Rzymu na spotkanie poświęcone dziesięcioleciu adhortacji „Amoris laetitia”. Jak zauważa, problemy rodzinne, kryzysy małżeńskie, rozwody czy trudności w podejmowaniu trwałych zobowiązań są dziś wspólne dla wielu krajów.
Jednocześnie dostrzega nadzieję w rodzinach, które wspierają się nawzajem. Szczególnie ważne jest świadectwo tych, którzy sami przeszli przez cierpienie i potrafią dzielić się swoim doświadczeniem.
„Kiedy jedna rodzina dzieli się swoim żywym doświadczeniem z inną rodziną, ma to zupełnie inne oddziaływanie” – podkreśla.
W Ukrainie, gdzie wojna rozdzieliła tysiące rodzin i pozostawiła głębokie rany, takie świadectwo nabiera wyjątkowego znaczenia.
„Pan Bóg daje nam siłę, natchnienie i światło, abyśmy mogli tym trudnościom podołać” – mówi na zakończenie bp Witalij Skomarowski.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

