Bp Zadarko: być w Kościele, nie obok, a tym bardziej nie przeciwko
03 września 2026 | 18:40 | km | Barwice Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja Koszalińsko-KołobrzeskaByć w Kościele, nie obok, a tym bardziej nie przeciwko – upominał się o to w Barwicach bp Zadarko podczas konsekracji kościoła pw. św. Stefana Węgierskiego.
Tym razem odpust w parafii pw. św. Stefana Węgierskiego w Barwicach przebiegał według niezwykle uroczystego formularza – 2 września odbyła się tam konsekracja kościoła. Przewodniczył jej biskup diecezjalny Krzysztof Zadarko, licznie obecni byli księża związani z parafią i z dekanatu, przedstawiciele samorządu i oświaty oraz sami parafianie.
Tego dnia wprowadzono do kościoła relikwie św. Andrzeja Boboli, a jak zapowiedział proboszcz parafii ks. Adam Paź, poczyniono starania o pozyskanie także relikwii św. Stefana. Uroczystość konsekracji poprzedził festyn odpustowy, jak co roku odbywający się pod nazwą „Na dworze króla Stefana”, łączący wspólną zabawę na placu przed kościołem z poczęstunkiem, loterią i integracją.
– Obrzęd konsekracji kościoła jest pięknie przygotowany, my odświętnie ubrani. Ale co jest w naszych sercach? Co jest w naszych umysłach? Co jest w jest w naszych duszach, dzisiaj – w czasie zdominowanym przez internet, środki społecznego przekazu? Jakie jest nasze myślenie o Kościele, o nauce Kościoła, o prymacie papieża, Piotra naszych czasów, kiedy widzimy, że wokół nas pojawiają się grupy – jak kiedyś protestanci, tak dzisiaj wewnątrz Kościoła – które dystansują się od papieża – pytał biskup w homilii, zwracając uwagę na znaczenie jedności. – Tradycjonaliści, przywiązani do tradycyjnego nurtu odprawienia Mszy świętej, postanowili budować swój Kościół obok Piotra, obok papieża.
Biskup umacniał zebranych w świadomości, że są świętym Kościołem, którego bramy piekielne nie przemogą. – Bóg w swojej obietnicy zawarł wszystko: że jest takie miejsce jak to, do którego możemy bezpiecznie przyjść, w którym możemy rozprawić się ze swoim grzechem w konfesjonale, a nie bawić się nim publicznie w mediach, robiąc klikalność i interes medialny. Chcemy deklarować swoją dobrą wolę z całą świadomością, że po prostu jesteśmy słabi i że bez Bożej łaski, bez Jego miłosierdzia, nie ujdziemy dalej. Świadomi tego, jak dziś funkcjonują nasze dzieci, następne pokolenie, chcemy powiedzieć: chcemy być przy Kościele, w Kościele, nie obok, a tym bardziej nie przeciwko.
Również w duchu jedności na zakończenie liturgii biskup dziękował włodarzom miasta i powiatu za życzliwe towarzyszenie w ważnej dla barwickiej społeczności konsekracji kościoła. – Bardzo dziękuję wszystkim wam tu obecnym, począwszy od państwa, którzy reprezentujecie lokalną władzę. Nie widzę w tym nic szczególnego, wręcz przeciwnie, to jest powód do takiego zwykłego ludzkiego uznania i proszę przyjąć moje słowa szacunku i prośby, żebyście z tego stylu swojej obecności z ludźmi wam powierzonymi nigdy nie zrezygnowali – mówił bp Zadarko. – Myślę, że tu w kościele nie musimy się obawiać, że mamy do czynienia z jakąkolwiek rywalizacją, wręcz przeciwnie, służymy tej samej społeczności, tylko każdy w granicach swojej władzy. To jest bardzo ważny znak jedności.
Konsekracja odbyła się w pamiętną datę – w rocznicę 2 września 1945 roku, kiedy to dziekan szczecinecki ks. Anatol Sałaga pobłogosławił – nie konsekrował – kościół (wcześniej ewangelicki, a po wojnie wykorzystywany m.in. jako magazyn fortepianów) i odprawił w nim pierwszą Mszę św.
– Gdy po wojnie tworzyło się tutaj nowe społeczeństwo, przybyszom z Kresów Wschodnich towarzyszył ogromny żal za utraconymi domami oraz pragnienie zachowania własnej duchowej tożsamości – ks. Paź nawiązując do początków parafii wyjaśnił znaczenie wprowadzenia tego dnia relikwii polskiego męczennika. – Mieszkańcy powojennych Barwic niezwykle mocno pragnęli bliskości świętego, który pochodził z terenów, które musieli opuścić, widząc w nim i łącznika z ojczystą ziemią. Dzisiaj wprowadzając jego relikwie wypełniamy duchowy testament tamtego pokolenia i powierzamy św. Andrzejowi Boboli przyszłość naszych rodzin oraz całego miasta.
Wierni przygotowywali się do uroczystości przez nowennę i adorację Najświętszego Sakramentu, ale nie tylko – kilka tygodni wcześniej, gdy piorun uderzył w świątynię, zniszczeniu uległo nagłośnienie, mechanizm zegara i dzwonów. Jak zapewnia pani Edyta jedna z parafianek „stało się to troską parafian, by finansowo wesprzeć nieoczekiwane wydatki”.
– Choć nasza parafia formalnie powstała w 1951 roku i przez dziesięciolecia pisała historię wysiłku wielu pokoleń, to dopiero dzisiejszy dzień nadaje temu świętemu miejscu pełnię Bożego wymiaru. Choć patrzymy na mury, pamiętamy, że ten budynek to dopiero początek. Prawdziwym kościołem jesteśmy my sami – zaświadczają Lidia i Konrad Guzikowie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

