Burmistrz Saint-Denis: laickość Francji, to nie amnezja o historycznym znaczeniu chrześcijaństwa
25 września 2026 | 15:01 | rj, Tribune Chrétienne | Paryż Ⓒ Ⓟ
Fot. Télé Matin, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=189165125Zwieńczeniem pierwszego dnia papieskiej pielgrzymki będzie spotkanie Leona XIV z młodzieżą na największym stadionie we Francji. Jest on położony nieopodal bazyliki, w której pochowany został św. Dionizy, ewangelizator Paryża, a po nim również królowie tego kraju. Zarówno miejscowa diecezja, jak i gmina zawdzięczają swą nazwę właśnie patronowi Francji i pierwszemu biskupowi Paryża. Ten teren tak ważny dla chrześcijańskiej tożsamości Francji zamieszkuje obecnie blisko 150 tys. mieszkańców i ok. 150 różnych narodowości.
„Nie można zrozumieć naszego kraju bez zrozumienia wpływu chrześcijaństwa na jego wielowiekową historię. Laickość nie prowadzi do wymazania pamięci, Francja nie musi wybierać między swoim chrześcijańskim dziedzictwem a muzułmańskimi obywatelami” – wskazuje Bally Bagayoko, który jest burmistrzem Saint-Denis. Mimo że sam jest muzułmaninem, zapowiada, że będzie uczestniczył w całym czuwaniu modlitewnym papieża z młodzieżą.
Szacunek dla wiary drugiego człowieka
Bally Bagayoko wskazuje, że bazylika św. Dionizego „jest jednym z najważniejszych miejsc wiary, duchowości i przekazywania tradycji chrześcijańskiej oraz narodowej historii Francji”. W rozmowie z „Tribune Chrétienne” wyznaje: „Jako burmistrz będący muzułmaninem nie mam najmniejszych trudności z uznaniem tej rzeczywistości. Wręcz przeciwnie: szacunek dla wiary drugiego człowieka zaczyna się od szacunku dla jego historii”. Burmistrz podkreśla, że przybycie Leona XIV jest ważnym wydarzeniem dla Saint-Denis i będzie przeżywane w duchu braterstwa, szacunku i dialogu. „Jestem burmistrzem wyznania muzułmańskiego, ale jestem również burmistrzem francuskim. Moja francuska tożsamość nie zaczyna się od mojego pochodzenia rodzinnego. Składa się ona z wszystkich historii, które przyczyniły się do budowy naszego kraju. Historia chrześcijaństwa we Francji jest oczywiście jej częścią” – zauważa.
Różnorodność przy poszanowaniu tradycji
Burmistrz Bagayoko podkreśla, że dialog z chrześcijanami nie jest postawą przyjętą przez lokalne władze tylko z okazji przybycia Leona XIV. „Od wielu lat – mówi –utrzymuję kontakty z przedstawicielami i członkami wspólnoty chrześcijańskiej, zwłaszcza katolickiej”. Dodaje, że w tej wielokulturowej i wieloreligijnej społeczności, jaką jest Saint-Denis, charakteryzujące się młodym wiekiem swoich mieszkańców, konieczne jest promowanie współczesnej różnorodności przy jednoczesnym poszanowaniu chrześcijańskiej i królewskiej historii tego miejsca
Nawiązując do renowacji dominującej nad miastem iglicy bazyliki św. Dionizego, zauważa, że chce, aby „dzieci z Saint-Denis i Pierrefitte-sur-Seine mogły postrzegać tę iglicę jako część swojej historii, niezależnie od ich pochodzenia, religii czy stosunku do wiary”. Jak mówi, nie oznacza to bynajmniej wymazania chrześcijańskiego wymiaru tej świątyni: „Wręcz przeciwnie: poszanowanie tego dziedzictwa oznacza uznanie tego, czym ono jest. Zabytek głęboko chrześcijański, związany ze św. Dionizym, z historią Kościoła we Francji oraz z historią francuskiej monarchii”. Muzułmański burmistrz dodaje, że troska o bazylikę św. Dionizego jest w jego oczach pięknym przykładem tego, czym powinna być Republika Francuska: należy chronić i przekazywać dziedzictwo religijne, nie wymagając od wszystkich obywateli wyznawania religii, z której to dziedzictwo się wywodzi.
Spotkanie i dyplomacja codzienności
Burmistrz Saint-Denis wyznaje, że głęboko wierzy w „dyplomację codzienności i kulturę spotkania”. Jak mówi, zaproponował miejscowemu bp. Étienne Guilletowi serię spotkań liderów różnych lokalnych religii obecnych na terenie gminy, aby się „lepiej poznać, lepiej zrozumieć nasze wzajemne przekonania i określić, co możemy zrobić razem, aby zatroszczyć się o nasze wspólne współistnienie, które trzeba codziennie budować, pielęgnować i chronić”. Pytany o to, czy w pełni uznaje historyczną tożsamość chrześcijańską i katolicką Francji, burmistrz Bagayoko odpowiada: „W pełni uznaję znaczącą rolę chrześcijaństwa, a zwłaszcza katolicyzmu, w historii Francji. Nie można zrozumieć naszego kraju bez zrozumienia wpływu chrześcijaństwa na jego wielowiekową historię. Nasze dziedzictwo, architektura, literatura, malarstwo, muzyka, kalendarz, krajobrazy i znaczna część naszej kultury noszą ten ślad”. Burmistrz dodaje, że „Francja, która zna swoją historię, jest Francją silniejszą”. Wskazuje zarazem, że trzeba zaakceptować fakt, iż każde pokolenie wnosi coś do tego, kim jesteśmy jako społeczeństwo. „Nasz kraj – mówi – wzbogacał się na przestrzeni wieków dzięki migracjom, wymianie, spotkaniom i historiom rodzinnym”. „To właśnie – podkreśla Bally Bagayoko – nazywam nową Francją. Nowa Francja nie jest Francją, która wymazuje starą. Nie jest to też Francją, która wyrzeka się swoich korzeni. Jest to Francja, która akceptuje swoją historię i nadal się ubogaca”.
Burmistrz – spadkobierca imigracji
W wywiadzie dla „Tribune Chrétienne” burmistrz Saint-Denis określa siebie jako „spadkobiercę imigracji”. Wyznaje: „Sam jestem Francuzem, czarnoskórym, pochodzę z Mali i jestem muzułmaninem. Jestem ojcem czworga dzieci i mężem Francuzki pochodzenia tunezyjskiego. Wolę mówić o dziedzictwie, ponieważ jestem spadkobiercą historii rodzinnej, historii afrykańskiej, historii muzułmańskiej, a przede wszystkim – historii francuskiej. Moje dzieci nie muszą wybierać między historią swoich rodziców a historią swojego kraju. Mogą być spadkobiercami imigracji, będąc jednocześnie w pełni spadkobiercami Francji. Dziedziczą język francuski, Republikę, jej instytucje, jej walki, jej kulturę, jej dziedzictwo i jej chrześcijańską historię. To dziedzictwo jest teraz ich własnością”.
Burmistrz wskazuje, że naród złożony z Francuzów o różnym pochodzeniu i wyznających różne religie, może odnaleźć swoje miejsce w kraju głęboko ukształtowanym przez chrześcijaństwo. „Różnorodność bez pamięci może stać się jedynie konfrontacją. Pamięć bez różnorodności może stać się zamknięciem. Moim celem jest połączenie tych dwóch elementów” – mówi burmistrz, odnosząc się do społeczności gminy Saint-Denis obejmującej mieszkańców 150 różnych narodowości.
Laickość musi chronić, a nie wykluczać
Burmistrz mówi także o tym, jak pojmuje laickość we Francji. „W Saint-Denis musimy być w stanie powiedzieć muzułmańskiemu dziecku: «Ta bazylika jest częścią twojej historii jako Francuza». I musimy móc powiedzieć chrześcijańskiemu dziecku: «Twoja historia religijna ma swoje pełnoprawne miejsce w historii tego miasta». To właśnie jest dla mnie prawdziwa laickość. Laickość, która chroni wolność wyznania, wolność niewiary oraz możliwość poznania przez każdego historii tych, którzy żyli przed nim. Laickość nie powinna być ani bronią przeciwko religiom, ani sposobem na zaprzeczanie historycznemu znaczeniu chrześcijaństwa. Powinna stanowić gwarancję, że nikt nie może narzucać swojej wiary innym”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

