“Chicago Tribune” o beatyfikacji abp. Fultona Sheena
25 września 2026 | 12:37 | o. jj | Chicago Ⓒ Ⓟ
Fot. Domena Publiczna / Wikipedia (skadrowane)Największy dziennik chicagowski “Chicago Tribune” opisał przebieg wczorajszej uroczystości beatyfikacji abp. Fultona Sheena w Saint Louis. Wskazał na wielką radość mieszkańców stanu Illinois z racji ich pierwszego błogosławionego, a także napisał o polskiej krewnej arcybiskupa.
Duma mieszkańców stanu Illinois
Arcybiskup, wybitna postać mediów, pochodzący ze środkowej części stanu Illinois, który swoimi programami religijnymi przyciągał przed telewizory miliony Amerykanów, jest teraz o krok bliżej do kanonizacji. W czwartek w Saint Louis dziesiątki tysięcy katolików uczestniczyły w jego beatyfikacji.
Biskup Louis Tylka z diecezji Peoria, która niemal ćwierć wieku temu rozpoczął starania o wyniesienie na ołtarze Sheena, podczas Mszy beatyfikacyjnej nosił jego charakterystyczny krzyż pektoralny. Arcybiskup często występował w nim przed kamerami. Uroczystości odbywały się przez cały dzień w hali Dome at America’s Center. “Przepełnia mnie radość. Wiem, że jest to chwila łaski nie tylko dla Kościoła w Peorii czy w Stanach Zjednoczonych, ale dla Kościoła na całym świecie” – powiedział bp Tylka.
Mszy św. przewodniczył filipiński kardynał Luis Antonio Tagle, pro-prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Ewangelizacji. Według diecezji Peoria zgromadziła ona około 50 tys. wiernych z niemal wszystkich stanów USA oraz z dziesięciu krajów, w tym liczne grupy z Polski, Włoch i Brazylii.
Kardynał zwrócił uwagę na więź między pochodzącym z Chicago papieżem Leonem XIV a Sheenem, który urodził się i dorastał zaledwie kilka godzin drogi od tego miasta. “Przekazuję wam ojcowskie pozdrowienia od Jego Świątobliwości papieża Leona XIV, który raduje się beatyfikacją swojego rodaka, współmieszkańca Illinois i brata w biskupstwie” – powiedział.
Przed liturgią w hali można było obejrzeć ponad sto stoisk z katolickimi książkami, dziełami sztuki i dewocjonaliami. Swoją działalność przedstawiały także organizacje religijne z całego kraju.
W wydarzeniu nazwanym „The Fulton Sheen Show” wystąpili mówcy wspominający dzieło arcybiskupa. Przemawiali ze sceny urządzonej na wzór studia jego programu telewizyjnego. Wśród nich był kard. Timothy Dolan, który niedawno odszedł z urzędu arcybiskupa Nowego Jorku. W lutym zastąpił go biskup Joliet Ronald Hicks.
Przez cały dzień na dużych ekranach wyświetlano fragmenty programów Sheena, przypominając jego przenikliwe spojrzenie i donośny głos. Uczestnicy chętnie robili sobie zdjęcia przy tekturowych podobiznach arcybiskupa w sutannie, z krzyżem i długą peleryną. Beatyfikacja, po której przysługuje mu tytuł „błogosławiony Fulton Sheen”, jest ostatnim ważnym etapem przed spodziewanym ogłoszeniem go świętym.
Przez dziesięciolecia Sheen przyciągał zarówno katolików, jak i osoby innych wyznań swoimi audycjami radiowymi i programami telewizyjnymi. W programie „Life Is Worth Living” („Warto żyć”) posługiwał się zwykłą tablicą i Pismem Świętym, aby mówić o lęku, smutku, małżeństwie, rodzicielstwie czy żałobie. Występował w stroju duchownym z peleryną ferraiolo i krzyżem, zyskując miano „biskupa Ameryki”.
Połączenie teologii z humorem przyniosło mu w 1953 r. nagrodę Emmy dla najwybitniejszej osobowości telewizyjnej. Pokonał wówczas takie gwiazdy jak dziennikarz Edward R. Murrow, aktorkę Lucille Ball i komika Jimmy `ego Durante. Odbierając nagrodę, duchowny wychowany w diecezji Peoria przypisał zasługę „autorom” swojego programu: ewangelistom Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi i Janowi.
Cud
Fulton Sheen napisał ponad 60 książek, a jego przesłanie przemawiało do wiernych jeszcze przez dziesięciolecia po jego śmierci w 1979 r. Coraz częściej domagano się jego beatyfikacji. W 2019 r. papież Franciszek zatwierdził cud przypisywany wstawiennictwu Sheena: uzdrowienie dziecka urodzonego w okolicach Peorii, które przez 61 minut nie dawało oznak życia i nie miało wyczuwalnego tętna. Spełniło to warunek beatyfikacji i pozwoliło kontynuować proces.
W uroczystości uczestniczyła matka chłopca, Bonnie Engstrom z miejscowości Washington w Illinois. Jej syn, dziś 16-letni James Fulton Engstrom, wniósł podczas ceremonii relikwię Sheena. Przed Mszą św. Bonnie wspominała, że wraz z mężem postanowili nadać synowi imię na cześć arcybiskupa jeszcze podczas ciąży, która aż do porodu przebiegała bez większych komplikacji. Oglądając jego nagrania w serwisie YouTube, byli poruszeni jego dowcipem i duchowością. Czuli też szczególną bliskość z nim, ponieważ urodził się i wychował niedaleko ich domu. Oboje prosili Sheena o wstawiennictwo za synem już przed jego dramatycznymi narodzinami.
“W najtrudniejszej godzinie naszego życia czymś naturalnym było zwrócenie się o pomoc do człowieka, którego już wcześniej o nią prosiłam. Sheen był chłopakiem z naszych stron. Kiedy oglądaliśmy jego nagrania, wydawał się nam kimś bliskim” – mówiła Engstrom. Przez lata modliła się o jego beatyfikację. “Być tu teraz, świętować i móc powiedzieć: `Chwała Bogu`… Brakuje mi słów” – dodała ze wzruszeniem.
Aby bł. Fulton Sheen mógł zostać ogłoszony świętym, Kościół najprawdopodobniej będzie musiał uznać drugi cud przypisywany jego wstawiennictwu. Po beatyfikacji jest on zwykle wymagany do kanonizacji, choć papieże odstępowali niekiedy od tego warunku w szczególnych okolicznościach.
Słowa uznania od papieża
W przeddzień beatyfikacji Leon XIV oddał hołd Sheenowi i zachęcił wiernych, by czerpali z niego inspirację. “Niech przykład i wstawiennictwo tego świętego biskupa, znanego ze swojej działalności ewangelizacyjnej za pośrednictwem mediów, zainspiruje wielu innych do poszukiwania nowych sposobów szerzenia orędzia Ewangelii z radosnym zapałem” – powiedział papież podczas audiencji ogólnej na Placu św. Piotra. Leon XIV wspominał, że słowa Sheena poruszały go już w dzieciństwie, gdy dorastał w Dolton na południe od Chicago. Nazwał go „światłem wiary, nadziei i miłości”, które przez dziesięciolecia promieniowało za pośrednictwem radia i telewizji. “Sam doświadczyłem jego ewangelizacji, kiedy dorastałem” – powiedział latem podczas watykańskiej audiencji dla Papieskich Dzieł Misyjnych. Jego audycje dotarły z nadzieją Ewangelii do milionów ludzi.
Rodzina na uroczystości – polska krewna
Sheen urodził się w 1895 r. na farmie w El Paso w stanie Illinois. W beatyfikacji uczestniczyło wielu członków jego dalszej rodziny, między innymi Dolores Sheen z Peorii, żona jego zmarłego bratanka Johna. Wspominała, że Sheen zatrzymywał się w jej domu, gdy odwiedzał okolice Peorii, a ona z mężem odwiedzała go w Nowym Jorku. Uderzało ją, że duchowny, który w 1952 r. trafił na okładkę magazynu „Time”, pozostał skromnym człowiekiem. “Dla mnie był bardzo bezpośredni, autentyczny i pokorny” – powiedziała Dolores Sheen, pochodząca z Gary w stanie Indiana. Obecnie zasiada ona we władzach organizacji Archbishop Fulton J. Sheen Foundation.
Dolores ma polskie korzenie, a przez małżeństwo weszła do rodziny o irlandzko-amerykańskich tradycjach. Żartowała czasem do Sheena: „Bóg przysłał mnie do tej rodziny, żebym pomogła ją zintegrować”. “Tak, myślę, że masz rację” – odpowiadał ze śmiechem, jak wspomina.
Kiedy w październiku 1978 r. wybrano Jana Pawła II, pierwszego papieża z Polski, Dolores natychmiast zadzwoniła do Sheena. “Wiedziałem, że to ty dzwonisz, Dolores, miał jej powiedzieć. “Jestem bardzo podekscytowany. To będzie coś wspaniałego”. Około roku później Jan Paweł II uściskał bp Sheena w nowojorskiej katedrze św. Patryka i powiedział mu: „Dobrze pisałeś i mówiłeś o Panu Jezusie Chrystusie. Jesteś wiernym synem Kościoła”.
Wzór dla mediów i głos jedności
Chicagowska gazeta zwraca uwagę na to, że “gdy społeczeństwo mierzy się z nowymi środkami przekazu, od sztucznej inteligencji i mediów społecznościowych po kampanie dezinformacyjne, niektórzy widzą w pracy abp Sheena przykład korzystania z rozwijających się form komunikacji.” “Brał podstawowe prawdy wiary i przedstawiał je w sposób zrozumiały dla ludzi” – powiedziała siostra Mary Jo Sobieck ze zgromadzenia dominikanek w Springfield w Illinois. Sama publikuje popularne filmy z duchowymi wskazówkami w mediach społecznościowych. “Był człowiekiem nauki, ale potrafił dotrzeć do zwykłego wiernego. To właśnie nadaje jego pracy głębię”.
S. Sobieck, która zdobyła rozgłos po tym, jak nagranie jej znakomitego pierwszego rzutu przed meczem drużyny White Sox w 2018 r. stało się popularne w internecie, również przyjechała na beatyfikację. “Dla nas, ludzi epoki mediów, którzy używają ich do przekazywania wiary, to właśnie jest zadanie. Sheen stanowi doskonały wzór” – dodała. W ubiegłym miesiącu wykonała także uroczysty pierwszy rzut na stadionie Rate Field podczas wydarzenia „Pope Hat Night”, zorganizowanego ku czci Leona XIV, kibica White Sox.
Sheen był znany ze zdecydowanego sprzeciwu wobec komunizmu i aborcji. Występował również przeciw segregacji rasowej i dyskryminacji na długo przed ruchem praw obywatelskich lat sześćdziesiątych. Zdaniem Kristy Nabhan-Warren, profesorki religioznawstwa i kierującej katedrą studiów katolickich Figge na Uniwersytecie Iowa, różnorodność poglądów i spraw, w które angażował się Sheen, może przemawiać zarówno do konserwatystów, jak i liberałów. W czasach głębokich podziałów mogłoby to sprzyjać jedności. “Być może jest osobą, z którą mogą się utożsamić ludzie po obu stronach sceny politycznej. Być może może stać się postacią, która połączy ludzi” – powiedziała w rozmowie telefonicznej z „Chicago Tribune”.
Wspominała, że jej babcia, szwedzka luteranka, lubiła słuchać Sheena i uczyć się od niego. Zdaniem Nabhan-Warren potrafił przekraczać podziały między katolikami a protestantami w czasach, gdy wzajemnych napięć było jeszcze wiele.
Jego działalność pomagała też osłabiać ówczesną niechęć wobec katolików, towarzyszącą kolejnym falom katolickiej imigracji do Stanów Zjednoczonych. Jak zauważyła badaczka, wielu naukowców uważa, że popularność Sheena zmieniła część tych postaw, a nawet pomogła utorować drogę do wyboru w 1960 r. pierwszego katolickiego prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego. “Dziś pojawia się wiele negatywnych wiadomości o roli religii w życiu Ameryki. Codziennie słyszymy o osobach sprawujących władzę i innych wpływowych ludziach w Waszyngtonie, którzy powołują się na religię, aby krzywdzić innych lub usprawiedliwiać szkodliwe działania, czy chodzi o wojnę, czy o zatrzymywanie migrantów” – powiedziała.
Jej zdaniem beatyfikacja Sheena przypomina natomiast przywódcę religijnego, który starał się jednoczyć ludzi i przeciwstawiać się dyskryminacji. “Amerykanie potrzebują wydarzeń, którym mogą kibicować. Byłoby dobrze, gdyby ta beatyfikacja zbliżyła ludzi. Być może połączy nie tylko katolików, lecz także wszystkich Amerykanów” – dodała.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

