Drukuj Powrót do artykułu

Chińskie władze utrudniają młodzieży wjazd do Korei

15 sierpnia 2014 | 08:02 | kg (KAIAsianews) / br Ⓒ Ⓟ

W ostatniej chwili komunistyczne władze Chin zabroniły około 80 młodym ludziom udziału w VI Azjatyckich Dniach Młodzieży w Korei Południowej z udziałem papieża Franciszka i zawróciły ich z granicy. Odwołały również, jeszcze przed przyjazdem Ojca Świętego, niektórych księży chińskich pracujących na Półwyspie Koreańskim wśród mieszkających tam rodaków.

Informując o tym włoska agencja misyjna AsiaNews podała, że mniej więcej połowę spośród ok. 80 młodych, którym rząd nie wypuścił z kraju, stanowili klerycy, którzy w lipcu br. odmówili udziału sprawowanej na zakończenie kolejnego roku nauki w seminarium duchownym przez niektórych biskupów nie uznawanych przez Watykan. Według rzecznika komitetu organizacyjnego wizyty papieskiej Heo Young-yeopa, obecna decyzja władz w Pekinie jest wynikiem „jakichś skomplikowanych układów w łonie rządu”; inne źródła mówią o ewentualnych aresztowaniach „nieposłusznych” duchownych.

13 sierpnia, podczas Mszy otwierającej VI Azjatyckie Dni Młodzieży w Solmoe koło Daejeonu, z udziałem kilkunastu tysięcy zgromadzonych tam osób (nie tylko młodych), widać było flagi różnych krajów, ale nie było wśród nich chińskiej. Z drugiej strony agencja AsiaNews, opierając się na własnych źródłach, podała, iż na Dni i spotkanie z Ojcem Świętym zdołała dotrzeć grupa ok. stu młodych Chińczyków, głównie z Pekinu i prowincji Hebei w północno-wschodniej części kraju (uchodzącej za najbardziej „katolicką”).

Księża chińscy, posługujący w Korei Południowej, to przede wszystkim duszpasterze swych rodaków, których liczebność ocenia się na kilkaset tysięcy osób. Jest wśród nich co najmniej 50 tys. katolików (zarówno ochrzczonych, jak i katechumenów), mieszkających w większości w Seulu i w portowym mieście Inczhon na południowym zachodzie kraju. Podobnie wśród mieszkających w Chinach katolików koreańskich z Północy i Południa pracują księża – ich rodacy.

I właśnie część tych kapłanów chińskich władze postanowiły wezwać do kraju tuż przed przyjazdem na Półwysep Ojca Świętego. Rozmawiający z nimi telefonicznie przedstawiciele Urzędu do Spraw Religijnych zagrozili im „poważnymi problemami, jeśli nie wrócą natychmiast do ojczyzny”.

Tego rodzaju pogróżki są stałym i zwyczajowym narzędziem kontrolowania osób duchownych i zakonnych z Chin, przebywających za granicą – przypomniała włoska agencja misyjna. Stosowane przez reżym środki to najczęściej odebranie paszportu, ewentualne unieważnienie wizy i mnożące się utrudnienia biurokratyczne, a także groźby pod adresem rodzin pozostałych w kraju.

Według AsiaNews na razie trudno jest ocenić, jaki sygnał zamierza wysłać Pekin do Watykanu, podejmując tego rodzaju działania. Początkowo wśród tamtejszych katolików (nie tylko wśród nich) wybuchł entuzjazm, gdy okazało się, że władze chińskie po raz pierwszy zgodziły się na przelot samolotu z papieżem na pokładzie nad swoim obszarem powietrznym. Inna sprawa, że – zdaniem wielu komentatorów – Chiny, dbając o swój wizerunek nowoczesnego państwa, nie miały innego wyjścia, jak udzielenie takiego zezwolenia.

Na ziemi jednak rząd nadal chce kontrolować katolików (i inne wspólnoty religijne). Dotyczy to także przestrzeni informacyjnej – rządowa agencja prasowa Xinhua nie zamieściła najmniejszej nawet wzmianki o przylocie papieża do Korei.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.