Drukuj Powrót do artykułu

Chrześcijanie czują się coraz częściej dyskryminowani

03 października 2012 | 08:29 | ksz / pm Ⓒ Ⓟ

W Europie chętnie podnosimy sprawę praw człowieka, równości praw, zasady niedyskryminacji wobec całego świata. To dobrze, że czujemy takie powołanie obrony godności ludzkiej.

Jednak nie oznacza to, że nasza własna liberalna demokracja nie może zmienić się w system dyskryminacyjny lub system, który toleruje dyskryminację – mówił poseł PiS do Parlamentu Europejskiego Konrad Szymański podczas dzisiejszej konferencji „Dyskryminacja chrześcijan w Europie”.

Została ona zorganizowana z inicjatywy grup politycznych konserwatystów (EKR) i chadeków (EPP) w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Zgromadziła ponad 100 posłów, doradców i przedstawicieli Kościoła i organizacji pozarządowych. Obrady moderowali polscy posłowie – Jan Olbrycht z PO i Konrad Szymański z PiS.

– 84 proc. przypadków wandalizmu we Francji w 2010 r. dotyczyło miejsc chrześcijańskich. Według badań National Church Survey 48 proc. księży w Wielkiej Brytanii odczuło jakąś formę agresji. W badaniach ComRes z 2011 r., 74 proc. badanych uznało, że dyskryminacja dotyczy chrześcijan bardziej niż wyznawców innych wyznań – wskazywał dr Martin Kugler z wiedeńskiego Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji wobec Chrześcijan.

– W naszym pluralistycznym społeczeństwie wszyscy są zaproszeni do wyrażania swojej opinii w dyskursie publicznym. Chrześcijanie, którzy z powodu swojej wiary bronią pewnych, określonych wartości, często stają się jednak marginalizowani i ignorowani. Ta ogólna tendencja do oceniania a priori słów chrześcijan jako niewłaściwych, dyskryminuje osoby religijne oraz, co w pewnym sensie jest jeszcze gorsze, ograbia dialog społeczny z tego istotnego wkładu, który w żaden sposób nie jest irracjonalny, ale rozsądny i służący dobru wspólnemu – zauważył ks. Florian Kolfhaus z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

– Prawo do prywatności jest dziś nadużywane w orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jeśli chcemy uzdrowić tę sytuację, musimy porzucić polityczną poprawność, która nie pomaga ani orzecznictwu, ani sądowi – mówił Francisco Javier Borrego Borrego, były sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Podczas konferencji głos zabrali też m.in. John Deighan z Wielkiej Brytanii (Konferencja Biskupów Szkocji), Daniel Lipšic ze Słowacji (poseł do Parlamentu Słowacji) i prof. Rocco Buttiglione (wiceprzewodniczący Izby Deputowanych Parlamentu Włoch).

Poniżej przedstawiamy pełną treść wystąpienia wprowadzającego Konrada Szymańskiego:

W Europie chętnie podnosimy sprawę praw człowieka, równości praw, zasady niedyskryminacji wobec całego świata. To dobrze, że czujemy takie powołanie obrony godności ludzkiej, która ma charakter powszechny i nie jest uzależniona od żadnych politycznych, czy kulturowych okoliczności. Jednak nie oznacza to, że jesteśmy wolni od wyzwań i ryzyka w tym obszarze. Nie oznacza to, że nasza własna liberalna demokracja nie może zmienić się w system dyskryminacyjny lub system, który toleruje
dyskryminację.

Jeszcze 10 lat temu, trudno byłoby sobie wyobrazić tego typu konferencję. Lecz dziś zebraliśmy całkiem szerokie doświadczenie. Obraz sytuacji jest jasny – coraz więcej chrześcijan czuje się w Europie dyskryminowanymi: obecność krzyża w miejscu publicznym, np. włoskiej szkole jest podważana; samo noszenie krzyżyka przez pracownicę może okazać się powodem wyrzucenia z pracy np. w brytyjskiej korporacji; obserwujemy presję wobec chrześcijan lub prywatnych instytucji Kościoła, do wykonywania aborcji lub współdziałania w adopcji dzieci przez pary homoseksualne, co jest sprzeczne z ich podstawowymi przekonaniami moralnymi w zakresie ochrony życia i rodziny; klauzula sumienia, która powinna ich chronić przed przymusem państwa jest ograniczana; w końcu widzimy społeczną agresję wobec chrześcijaństwa, która nie jest odbierana z tą samą uwagą, jak podobne przypadki związane z innymi religiami.

To są powody, dla których zaprosiliśmy ekspertów, prawników, polityków, by podzielili się z nami swoimi obserwacjami. Chcemy w ten sposób otworzyć debatę na temat ewolucji liberalnej demokracji w Europie. Ta debata nie dotyczy tylko samej wolności religijnej. To debata na temat relacji władzy
państwowej i obywatela – obywatela, który może zgadzać się lub sprzeciwiać prawu stanowionemu; obywatela, a nawet więcej – ludzkiej osoby – która nigdy nie należy do państwa, której wolność przez państwo powinna być chroniona. Jestem przekonany, że bardzo często tak nie jest we współczesnej Europie. Dlatego warto o tym rozmawiać.
ksz / Bruksela

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.