Czy CDU może odzyskać polityczne centrum?
31 sierpnia 2026 | 14:54 | Communio de, Benjamin Höhne, st | Berlin Ⓒ Ⓟ
Fot. Christian Lue / UnsplashRosnące poparcie dla partii prawicowych w Europie idzie w parze z osłabieniem tradycyjnych partii chrześcijańsko-demokratycznych i konserwatywnych. Przed wrześniowymi wyborami w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim szczególnie trudna sytuacja rysuje się przed niemiecką CDU. Zdaniem politologa Benjamina Höhnego, publikującego na portalu communio.de przyszłość chadecji nie zależy jednak od prostego powrotu do przeszłości, lecz od stworzenia nowej, opartej na wartościach odpowiedzi na wyzwania współczesności.
Autor przypomina, że po 1945 r. partie chrześcijańsko-demokratyczne należały do głównych filarów europejskich demokracji. W Niemczech CDU, wspólnie z bawarską CSU, połączyła pod jednym szyldem katolików, protestantów i osoby świeckie, a także nurty konserwatywne, społeczne i liberalne gospodarczo. Przez dziesięciolecia zapewniała stabilność polityczną i skutecznie integrowała różne grupy społeczne.
Od połowy lat 80. znaczenie tych partii systematycznie jednak maleje. Jedną z przyczyn jest sekularyzacja i indywidualizacja społeczeństw. Dawne środowiska społeczno-religijne, które stanowiły naturalne zaplecze chadecji, wyraźnie się skurczyły. W Niemczech, gdzie jeszcze w latach 60. ponad 90 proc. mieszkańców należało do Kościoła katolickiego lub ewangelickiego, społeczeństwo stało się znacznie bardziej zsekularyzowane i zróżnicowane.
Zmieniło się również otoczenie polityczne. Z jednej strony CDU konkuruje z Zielonymi i socjaldemokracją, z drugiej – z narodowo-konserwatywnymi i ugrupowaniami prawicowo-populistycznymi. Do tego dochodzą nowe partie protestu i ugrupowania antyestablishmentowe.
Koniec dawnego modelu
Höhne zwraca uwagę, że kryzys chadecji nie jest wyłącznie problemem jednej rodziny partyjnej. Osłabienie chrześcijańskich demokratów oznacza również utratę politycznego centrum, które przez dziesięciolecia łagodziło społeczne konflikty i łączyło odpowiedzialność za państwo z odwołaniem do wartości chrześcijańskich.
Dawne fundamenty CDU przestały jednak istnieć. Antykomunizm, powojenna odbudowa, przywiązanie do Zachodu oraz integracji europejskiej i więzi transatlantyckich nie mogą już pełnić tej samej funkcji co w pierwszych dekadach Republiki Federalnej.
Jednocześnie państwa mierzą się z wyzwaniami, których nie da się rozwiązać za pomocą tradycyjnego programu konserwatywnego: cyfryzacją i rozwojem sztucznej inteligencji, zmianami klimatycznymi, migracją, pandemiami, konfliktami geopolitycznymi, wojnami, kryzysami gospodarczymi i rosnącymi nierównościami społecznymi.
Zdaniem autora jedną z odpowiedzi chadecji na rosnącą złożoność świata stało się zarządzanie technokratyczne. Symbolicznym przykładem była polityka Angeli Merkel i jej przekonanie, że w wielu sytuacjach „nie ma alternatywy”. Taki styl rządzenia pozwala utrzymywać funkcjonowanie skomplikowanych struktur państwowych, ale z czasem może prowadzić do utraty zaufania społecznego, zwłaszcza gdy obywatele nie dostrzegają poprawy swojej sytuacji.
Lekcja z Włoch, Francji i Austrii
Historia innych państw europejskich pokazuje, jak głęboki może być kryzys partii konserwatywnych.
We Włoszech chrześcijańska demokracja przez dziesięciolecia dominowała na scenie politycznej, lecz rozpadła się na początku lat 90. Przyczyniły się do tego m.in. przemiany społeczne, koniec zimnej wojny i utrata antykomunistycznej funkcji partii, a także skandale korupcyjne. Jej elektorat został przejęty przez różne ugrupowania prawicowe.
We Francji tradycyjna prawica została osłabiona zarówno przez wzrost znaczenia Emmanuela Macrona, jak i przez sukces Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National). Próby przejmowania tematów prawicowo-populistycznych niosą jednak ryzyko, że umiarkowana prawica stanie się jedynie kopią ugrupowań radykalnych, podczas gdy wyborcy nadal będą preferować „oryginał”.
Podobny mechanizm można obserwować w Austrii. W 2017 r. Austriacka Partia Ludowa (ÖVP) Sebastiana Kurza utworzyła rząd z prawicowo-populistyczną Wolnościową Partią Austrii (FPÖ) . Włączenie jej do władzy nie doprowadziło jednak do trwałego osłabienia prawicy populistycznej. Przeciwnie – FPÖ umocniła swoją pozycję.
CDU pod presją AfD
Największe wyzwania stoją obecnie przed CDU we wschodnich Niemczech. Przed wyborami do parlamentów krajowych Saksonii-Anhalt (6 września) i Meklemburgii-Pomorza Przedniego (20 września) Unia jest tam pod szczególną presją rosnącej w siłę AfD.
CDU ma na Wschodzie słabsze zakorzenienie społeczne niż w zachodniej części kraju. Wynika to m.in. z odmiennej historii regionu, doświadczeń NRD oraz trudności transformacji po 1990 r. W konsekwencji wschodnioniemieccy działacze chadeccy częściej opowiadają się za zbliżeniem do AfD.
Höhne przestrzega jednak przed uznawaniem CDU i AfD za dwie partie konserwatywne, które mogą po prostu zawrzeć sojusz polityczny. Jego zdaniem AfD kwestionuje część porządku politycznego, który CDU współtworzyła od początku Republiki Federalnej.
Doświadczenia innych państw wskazują ponadto, że przejmowanie haseł prawicowego populizmu przez partie głównego nurtu może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego: zamiast osłabiać radykalną prawicę, może ją legitymizować i zwiększać jej atrakcyjność.
Potrzebny nowy „C”
Autor proponuje zatem odnowę CDU, która nie będzie próbą powrotu do społeczeństwa z czasów powojennych. Chadecja nie może odbudować dawnych struktur wyznaniowych, ale może ponownie potraktować chrześcijaństwo jako źródło wartości dla współczesnej polityki.
Podstawą takiego programu mogłyby być: godność człowieka, dobro wspólne, miłość bliźniego, zasada pomocniczości oraz odpowiedzialność za przyszłe pokolenia. W tym ujęciu konserwatyzm nie oznaczałby jedynie ochrony istniejącego porządku, lecz określenie tego, co w zmieniającym się świecie należy zachować i rozwijać.
Dotyczyłoby to m.in. demokracji, bezpieczeństwa socjalnego, infrastruktury publicznej, gospodarki i ochrony środowiska. Także polityka klimatyczna mogłaby zostać przedstawiona nie tylko jako projekt modernizacyjny, lecz jako element odpowiedzialności za przyszłe pokolenia.
Powrót do partii ludowej
Odnowy wymaga także organizacja CDU. Partia powinna ponownie stać się ugrupowaniem rzeczywiście reprezentującym różne środowiska społeczne. Pomóc mogłoby większe otwarcie na nowych członków, prawybory kandydatów oraz nowe formy udziału obywateli w życiu partyjnym.
Szczególne znaczenie ma również obecność w internecie. Media społecznościowe zmieniły sposób prowadzenia kampanii politycznych: emocjonalne obrazy i krótkie komunikaty mogą w ciągu kilku godzin zdominować debatę publiczną. Przykładem był Armin Laschet, którego śmiech podczas wizyty na terenach dotkniętych powodzią w 2021 r. stał się jednym z najbardziej pamiętnych momentów tamtej kampanii.
CDU musi więc nie tylko lepiej komunikować swoje stanowisko, lecz także skuteczniej słuchać wyborców i odpowiadać na ich poczucie niepewności związane z migracją, przemianami gospodarczymi, depopulacją czy zmianami społecznymi.
Kryzys partii chrześcijańsko-demokratycznych nie musi oznaczać ich końca – przekonuje Höhne. Nie jest jednak możliwy powrót do dawnych warunków, które zapewniały im sukces. Przyszłość chadecji zależy od tego, czy zdoła stworzyć nową ofertę polityczną: zakorzenioną w wartościach chrześcijańskich, ale otwartą na zsekularyzowane i zróżnicowane społeczeństwo. W ten sposób CDU mogłaby ponownie stać się siłą politycznego centrum i odpowiedzieć na rosnące wyzwanie ze strony skrajnej prawicy – twierdzi Benjamin Höhne.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

