Drukuj Powrót do artykułu

„Dla mnie wciąż jest ojcem Bobem” – wyjątkowe wspomnienie o papieżu augustianinie

04 maja 2026 | 17:35 | rj, Il Messaggero | Florencja Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. TIZIANA FABI/AFP/East News

„Odkąd go pamiętam, zawsze był powściągliwy, małomówny i refleksyjny” – wspomina ojciec Giuseppe Pagano, który przyjaźni się z obecnym papieżem od 40 lat. Przeor wspólnoty augustianów we Florencji wyznaje, że Leon XIV jest bardzo wierny w relacjach, o które od zawsze bardzo dbał. „Kiedy może dzwoni, a na wiadomości zawsze odpowiada” – wyznaje augustianin.

65-letni zakonnik większość swej formacji spędził u boku ojca Boba, bo tak cały czas zwraca się do papieża. O łączącej ich relacji opowiada w książce zatytułowanej „Chi dite che io sia?” (Za kogo mnie uważacie?), którą napisał wspólnie z dziennikarzem włoskiej telewizji RAI Ignazio Ingrao.

Podróż przez 40 lat

Jego wspomnienia są próbą odpowiedzi na pytanie, kim naprawdę jest Leon XIV poza swym oficjalnym wizerunkiem. Książka jest podróżą przez czterdzieści lat ich znajomości, przedstawiającą nieznany dotąd i kompletny portret obecnego papieża. „Poznaliśmy się w 1983 roku, pod koniec września, kiedy przybyłem do Rzymu” – wspomina ojciec Pagano. Prevost był już wtedy księdzem i studiował na Uniwersytecie Angelicum, gdzie uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. Była to specjalizacja, która przydała mu się później, gdy pełnił funkcję przeora, a pozostaje użyteczna nawet, teraz gdy jest papieżem. „Ojciec Bob ma ogromne poczucie humoru, a także ciętą ripostę, gdy coś go naprawdę bawi, śmieje się w głośny i zaraźliwy sposób” – wyznaje współbrat papieża, wskazując, że cechę tę zachował również po konklawe: „Chętnie angażuje się w żarty, dowcipy i potrafi być bardzo zabawny, kiedy coś opowiada”.

Studenckie żarty

Lata, kiedy obaj byli studentami, upływały pod znakiem intensywnej nauki, modlitwy, ale także studenckich żartów, takich jak demontaż drzwi w pokoju ponurego kolegi, wypełnienie celi jednego ze współbraci kolorowym konfetti czy sprawianie, że przedmioty znikały, by potem ponownie się pojawić. Ojciec Pagano wspomina, że pewnego razu ojciec Bob został „oczyszczony” – podano mu bez jego wiedzy środki przeczyszczające, przez co podczas wspólnego czytania Pisma Świętego musiał opuścić ambonę, by pobiec do toalety.

Uważny na drugiego człowieka

Książka potwierdza wizerunek papieża niezwykle ludzkiego, potrafiącego zaadaptować się do sytuacji, niestrudzonego podróżnika. Za kierownicą pokonywał długie trasy, często przy tym śpiewając, czego po swym wyborze nie może już robić, choć, jak pisze ojciec Pagano, bardzo lubi prowadzić samochód. W 1985 roku pokonali wspólnie ponad 1200 kilometrów, aby dostać się z Pensylwanii do Illinois, a stamtąd do odległego jeziora w Wisconsin.

„Zawsze uderzała mnie jego wrażliwość na to, co cię interesuje lub czego potrzebujesz, starał się odpowiedzieć na twoje pragnienie, aby cię zadowolić. Wiedział, że bardzo mnie to miejsce intryguje i dlatego mnie tam zabrał” – opowiada augustianin. Wspomina, że kiedy ojciec Bob został przełożonym generalnym augustianów „ujawnił swoje ojcowskie oblicze, stając się punktem odniesienia, który potrafił rozwiać wątpliwości, wyciszać napięcia i rozwiązywać problemy wspólnoty”. „Bardzo mi imponowała jego zdolność do utrzymywania jedności całej wspólnoty kurii augustiańskiej, co nie było łatwe, ponieważ jest to bardzo zróżnicowana rzeczywistość zakonników pochodzących z różnych krajów świata” – pisze w swych wspomnieniach ojciec Pagano.

Odważny w swych decyzjach

Augustianin zauważa, że ojciec Bob zawsze działa ostrożnie, bez zbędnego pośpiechu, ale kiedy już podejmuje decyzję, nie waha się. „Zachowuje ostrożność, aby nie wywoływać sytuacji napięcia lub potencjalnego konfliktu – wspomina ojciec Pagano. – Nigdy nie zapomnę rozmowy, która miała miejsce kiedyś w jego gabinecie: rozmawialiśmy bardzo szczerze, a on dał mi do zrozumienia, że niektórych decyzji nie może w tej chwili podjąć, ponieważ groziłyby one podziałami i niezbyt dobrymi konsekwencjami dla zakonu”. Nie oznacza to jednak, że jest osobą uległą. „Pewnego razu powiedziałem mu: jesteś bardzo amerykański, bo kiedy podejmujesz decyzję, nie ma już odwrotu, trzeba ją wprowadzić w życie bez straty czasu”.

Kibic Romy i fan Sinnera

Z przytoczonych w książce historii wyłania się postać prostego, spokojnego człowieka, kierującego się silnym duchem służby. „Nie jest nieśmiały, ale jest powściągliwy. Nie mówi zbyt wiele, nie jest gadułą. Raczej pozwala tobie mówić i słucha cię w wyjątkowy sposób”.

Ojciec Pagano wspomina, że Leon XIV od zawsze uprawiał sport, co nadal pomaga mu się zrelaksować i oderwać od codzienności: pływa, biega, gra w tenisa. „Jest kibicem Romy – to mogę potwierdzić” – pisze dalej ojciec Pagano, dodając jeszcze jedną ciekawostkę: „od zawsze był fanem Sinnera”, z którym po wyborze udało mu się spotkać. „W naszej formacji augustianów wartość sportu jest ważna – podkreśla zakonnik. – Zawsze uważano go za dobro w rozwoju osoby. Również z duchowego punktu widzenia, aby znaleźć właściwą równowagę między ciałem, umysłem i duchem”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.