Orędzie rzymskokatolickich biskupów Ukrainy | 14 września 2026

Rok: 2026
Autor: Rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy

ORĘDZIE BISKUPÓW KOŚCIOŁA RZYMSKOKATOLICKIEGO W UKRAINIE DO NARODÓW UKRAIŃSKIEGO I POLSKIEGO ORAZ WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI

Drodzy Bracia i Siostry!

Umiłowane Narody Ukraiński i Polski!

Szanowni Ludzie Dobrej Woli!

My, biskupi rzymskokatoliccy Ukrainy, zwracamy się do Was w czasie, gdy z bólem obserwujemy narastające napięcie w relacjach polsko-ukraińskich. Odżywają na nowo dawne rany, w przestrzeni publicznej padają ostre słowa, pojedyncze przypadki przemocy lub niegodnego zachowania są przenoszone na całe narody, a pamięć historyczna, która powinna uczyć mądrości, jest wykorzystywana jako narzędzie nowej wrogości.

Szczególnie bolesne jest patrzenie na to dzisiaj, gdy Ukraina nadal przeżywa okrutną wojnę, a naród polski w ciągu ostatnich lat dał nadzwyczajny przykład solidarności z milionami Ukraińców. Dlatego przypominamy słowa Apostoła Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21).

Nasza wspólna historia ma karty wielkiego dobra, współpracy i wzajemnej pomocy, ale ma także karty przemocy, niesprawiedliwości i niewinnie przelanej krwi. Nie wolno ich przemilczać ani upiększać. Ofiarom przysługuje prawo do pamięci i godnego pochówku, ich rodzinom – szacunek dla przeżywanego bólu, a prawdzie historycznej – uczciwe i rzetelne badanie.

Pochylamy głowę przed wszystkimi niewinnymi ofiarami. Ich pamięć wzywa nas, abyśmy zrobili wszystko, co możliwe, by podobne zło nigdy więcej się nie powtórzyło.

Chrystus mówi: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32). Ale prawda wyzwala tylko wtedy, gdy nie staje się bronią przeciwko drugiemu człowiekowi. Pismo Święte poucza nas, że miłość i prawda muszą iść w parze. Przypomnijmy słowa Psalmisty: „Łaskawość i prawda spotkają się z sobą, ucałują się sprawiedliwość i pokój” (por. Ps 85 (84), 11). Czym jest prawda bez miłości albo miłość bez prawdy? Odpowiedź na to pytanie daje św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein): „Nie przyjmujcie niczego za prawdę, co byłoby pozbawione miłości, ani nie przyjmujcie niczego za miłość, co byłoby pozbawione prawdy; jedno pozbawione drugiego staje się niszczącym kłamstwem”. Pojednanie chrześcijańskie nie oznacza zapomnienia. Oznacza pamięć, która służy sprawiedliwości, ale nie rodzi nowej nienawiści.

Wina moralna nie jest dziedziczona wraz z narodowością, językiem czy nazwiskiem. Ci, którzy popełniali zbrodnie w przeszłości i odeszli już z tego świata, stanęli przed Sprawiedliwym Sędzią, który zna całą prawdę o ludzkich czynach i sercach. Ale pewnego dnia przed Nim staniemy także my.

I Pan zapyta nas już nie o to, co zrobili nasi przodkowie, lecz o to, co my zrobiliśmy z historią, którą odziedziczyliśmy.

Czy stała się ona dla nas nauczycielką mądrości? Czy nauczyła współczuć z cudzym bólem? Czy przeciwnie – pozwalamy, aby dawne zło zrodziło nowe zło?

Dlatego jesteśmy odpowiedzialni za każde słowo i każdy czyn, abyśmy sami nie stali się przyczyną nowej krzywdy, nowej nienawiści, a w konsekwencji – także nowych zbrodni między naszymi narodami. Czy to może się powtórzyć? Z wielkim smutkiem wiemy, że tak, ale i na szczęście, bo możemy temu zapobiec.

Pan Jezus mówi: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5, 9). Sam Bóg uczy nas być twórcami pokoju – w słowach, komentarzach, publikacjach i czynach.

Dziś szczególnie potrzebujemy rozbrojenia języka, co bardzo dobrze współgra ze słowami św. Jana Pawła II o „oczyszczeniu pamięci”. Prawda może być silna, pozostając godną. Pamięć może być wierna, nie stając się zemstą. Miłość do własnego narodu nie wymaga pogardy dla innego, a prawdziwy patriotyzm nie buduje się na poniżaniu sąsiada.

Drodzy polscy Bracia i Siostry!

Ukraińcy pamiętają o wielkim dobrze, jakie naród polski okazał po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji rosyjskiej. I my, jako pasterze Kościoła, z całą odpowiedzialnością chcemy zaświadczyć o tym ponownie. Otwieraliście swoje domy dla ukraińskich matek i dzieci. Polskie rodziny, parafie, klasztory, wolontariusze, lekarze, samorządy i miliony zwykłych ludzi wyciągnęli rękę do tych, którzy stracili dom i bezpieczeństwo.

Za to dobro nieustannie wyrażamy naszą głęboką wdzięczność i ogarniamy naszą modlitwą.

Uświadamiamy sobie również, że zachowanie niektórych Ukraińców w Polsce może słusznie budzić rozczarowanie czy oburzenie. Niewdzięczność, brak szacunku dla praw i zwyczajów kraju pobytu czy brak odpowiedzialności wymagają uczciwej oceny moralnej, sprawiedliwej kary, a w niektórych przypadkach również deportacji. Prosimy zarazem pamiętać, że czyn konkretnego człowieka jest jego osobistą odpowiedzialnością i nie może stawać się cechą charakterystyczną całego narodu.

Drodzy Ukraińcy!

Szczególnie zwracamy się dziś do Was. Kiedy docierają do nas smutne doniesienia o przejawach nienawiści wobec Ukraińców, o zniewagach, poniżeniu czy niesprawiedliwym traktowaniu, naturalną rzeczą jest odczuwanie bólu i oburzenia. Jednak to właśnie wtedy poddana próbie zostaje nasza chrześcijańska dojrzałość.

Nie odpowiadajmy agresją na agresję ani nienawiścią na nienawiść.

Pamiętajmy, że jeden wrogi komentarz czy niegodny czyn nie jest głosem całego narodu polskiego. Obok bolesnych doniesień zachowajmy w sercu pamięć o Polakach, którzy otwierali przed nami swoje domy, przyjmowali nasze dzieci, pomagali uchodźcom, leczyli rannych, zbierali pomoc, modlili się za Ukrainę i – co najważniejsze – nadal czynią nam dobro.

Niech zło jednego człowieka nie przesłoni nam dobra tysięcy innych.

Ukraińcy żyjący w Polsce są wezwani do wyrażania wdzięczności także swoim stylem życia: poprzez szacunek dla praw kraju, który ich przyjął, jego kultury i tradycji, uczciwość w pracy, odpowiedzialność za słowa oraz życzliwość w relacjach z ludźmi. Pamiętajcie, że wasze ewentualne wykroczenia zostaną surowo ocenione nie tylko przez życzliwych Gospodarzy tej ziemi, ale i przez waszych współobywateli – zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie.

W ostatnich dekadach tysiące Polaków i Ukraińców budowało nową historię relacji naszych narodów. Tworzyli ją duchowni i świeccy, historycy i nauczyciele, działacze społeczni, przedsiębiorcy i politycy, wolontariusze, rodziny oraz młodzież. Nie zmarnujmy tego wielkiego dorobku duchowego i ludzkiego. Dołóżmy własną cegiełkę do budowania sprawiedliwych, uczciwych i dobrosąsiedzkich relacji między naszymi narodami. Historia uczy nas także, że jest to w pełni możliwe.

Szczególnie zwracamy się do rodziców, nauczycieli, kapłanów, katechetów i wychowawców. Przekazujmy dzieciom prawdę i pamięć, ale nie dziedziczoną nienawiść. Uczmy je odróżniać pamięć od zemsty, patriotyzm od pogardy, a odpowiedzialność osobistą – od oskarżenia zbiorowego.

Niech młode pokolenie dziedziczy po nas nie obowiązek kontynuowania dawnych konfliktów, lecz mądrość niezbędną do tego, by je zakończyć.

Zwracamy się również do polityków, dziennikarzy i przedstawicieli życia publicznego. Ból historyczny nie powinien stawać się narzędziem walki politycznej, a uczucia narodowe – środkiem mobilizacji przeciwko innemu, a w konsekwencji – także własnemu narodowi.

Niech duchowni wraz z wiernymi błagają Pana o światło do budowania pokoju między nami i szukają odpowiedzi na trudne pytania u Boga, który jest źródłem miłości; niech historycy badają przeszłość, abyśmy my i nasi potomkowie nie musieli powtarzać błędów poprzednich pokoleń; politycy zaś niech sprzyjają temu procesowi, nie szukając własnej korzyści w gorzkich nieporozumieniach między naszymi narodami.

Święty Jan Paweł II usilnie wzywał Polaków i Ukraińców do oczyszczenia pamięci historycznej i wzajemnego przebaczenia. Tą drogą szli także pasterze naszych Kościołów, powtarzając wielkie słowa chrześcijańskiego pojednania: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.

Nie oznacza to zapomnienia. Oznacza to: pamiętajmy tak, aby pamięć już więcej nie zabijała. Słowa te odnoszą się nie tylko do bolesnej historii; powinny one stać się naszą dewizą na co dzień.

Przebaczenie nie znosi sprawiedliwości – oczyszcza ją z zemsty. Pojednanie nie zamazuje historii – nie pozwala historii po raz kolejny stać się przyczyną przyszłego rozlewu krwi. A temu, czego ludzie nie będą w stanie dokonać sami, dopomoże Bóg Wszechmogący, jeśli tylko będziemy kroczyć Jego drogami.

Dlatego wzywamy nasze parafie i wspólnoty kościelne do modlitwy za wszystkie niewinne ofiary, do wspierania spotkań Ukraińców i Polaków, młodzieży i rodzin, do sprzyjania uczciwemu dialogowi historycznemu oraz do niesienia pomocy tym, którzy stają się ofiarami wrogości ze względu na swoje pochodzenie. Niech każda wspólnota i każdy z nas uczyni choćby jeden konkretny krok, który buduje szacunek i służy zaufaniu.

Przeszłość już się dokonała. Ale przyszłość nie została jeszcze napisana. To my jesteśmy za nią odpowiedzialni.

Dlatego zapytajmy siebie przed Bogiem nie tylko:
„Co oni nam kiedyś zrobili?”

Zapytajmy także:

„Co ja dzisiaj robię, aby zło się nie powtórzyło?” Bo właśnie z tego będziemy zdawać sprawę.

Niech nasze słowa leczą, a nie ranią. Niech nasza pamięć służy prawdzie, a nie nienawiści. Niech sprawiedliwość prowadzi do pojednania, a miłość do własnej Ojczyzny uczy szacunku do Ojczyzny drugiego człowieka.

Niech Najświętsza Maryja Panna, którą z synowską miłością czczą nasze narody, wyprosi dla Ukrainy i Polski prawdziwą dobrosąsiedzką przyjaźń, wzajemny szacunek i mądrość.

Przed Bogiem, Sędzią żywych i umarłych, przed pamięcią zmarłych i przed pokoleniami, które przyjdą po nas, bądźmy odpowiedzialni za pokój i zaufanie między naszymi narodami.

pb

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.