Drukuj Powrót do artykułu

Dwie wystawy w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

23 czerwca 2026 | 13:57 | Barbara Sułek-Kowalska | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

Muzeum Archidiecezji Warszawskiej  zaprasza na  dwie nowe wystawy  ze swoich zbiorów: w Roku Józefa Czapskiego prezentuje jego rysunki i malarstwo na ekspozycji „L’humanité – ludzkość” , w czterdzieści lat od pierwszej wystawy tego zakazanego w peerelowskim czasie twórcy, naznaczonego traumą Katynia. W tle drugiej wystawy „Tragedia i gesty”, wystawy obrazów Wiesława Szamborskiego, także stoją rocznice: 60 lat od ukończenia warszawskiej ASP i 40 od wielkiej wystawy „Świadectwo wspólnoty” w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, które w owym czasie było najważniejszym miejscem na stołecznej mapie kultury i sztuki.

Wobec bogactwa materiału, trzeba zacząć po kolei. O tym, dlaczego tak właśnie zatytułowano ekspozycję Józefa Czapskiego  , mówił   jej kurator, dr Piotr Bernatowicz.

– Józef Czapski nie tylko nie poddał się niszczycielskiej sile  sowieckiej machiny łagrów i śmierci, ale tym bardziej pokazywał człowieka w bogactwie jego życia, w każdym jego przejawie, w zwyczajnych sytuacjach – podkreślił kurator podczas podwójnego wernisażu,  18 czerwca. – Paradoksalnie, większe skupienie artysty na postaci ludzkiej było konsekwencja jego pobytu w sowieckich obozach jenieckich, które z całą siłą obnażyły złudność wiary w ludzki postęp – przeczytamy w towarzyszącym wystawie folderze.

Józef Czapski (1896-1993) był artystą wyjątkowym, bo jego  losy  sprawiły, że przez lata zimnej wojny bardziej był Polakom znany z podziemnie wydawanych książek „Na nieludzkiej ziemi” i „ Wspomnień  starobielskich” niż z przebogatej twórczości malarskiej.  Urodził się w znanej arystokratycznej rodzinie jako pierwszy syn – po czterech siostrach – odebrał stosowne wykształcenie i zaczął odpowiadać na wyzwania jakie stawiała szybko zmieniająca się wtedy rzeczywistość: studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie  przerwała służba wojskowa i wojna polsko-bolszewicka. Młody –  i znacząco  wysoki   –  oficer wyruszył wtedy w do Rosji na poszukiwanie zaginionych, a wziętych do rosyjskiej niewoli,  polskich oficerów z  nowo powstałego 1 Pułku Ułanów Krechowieckich; dowiedział się o ich rozstrzelaniu.  Po nieco ponad dwudziestu latach już jako uznany malarz – członek słynnej grupy kapistów (od słów Komitet Paryski)   i rotmistrz rezerwy  8 Pułku Ułanów, aresztowany przez sowieckie brygady, zwolniony ze Starobielska,  jako oficer Armii Andersa, wyruszy z analogiczną misją. Ale  będzie już wtedy szukał tysięcy polskich oficerów wziętych do sowieckiej niewoli w 1939 roku. Dopiero w 1943 roku, kiedy Armia Andersa znajdzie się w Persji, przyjdzie wiadomość o ich losie.  Wiadomość o masowych grobach polskich oficerów zamordowanych w 1940 roku w Katyniu.

Józef Czapski do końca długiego życia będzie troszczył się o pamięć o nich. Będzie też strażnikiem pamięci w amerykańskich procesach obnażających prawdę o Katyniu. Zamieszka w Maisons-Lafitte jako jeden z filarów paryskiej „Kultury” . I będzie malował, rysował, szkicował nieustannie. „Powstające na przestrzeni półwiecza rysunki układają się w bezpretensjonalny i szczery zbiorowy portret ludzkiej gromady – osób publicznie znanych, aktorów i polityków oraz ludzi anonimowych, których artysta wyłuskuje z codzienności uwieczniając ich ulotne pozy i przelotne bytowanie” – pisze dr Piotr Bernatowicz, kurator wystawy, w towarzyszącym jej folderze.

Nie bez znaczenia jest czas obecnej wystawy: dokładnie 40 lat wcześnie, w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej – wtedy może najważniejszym muzeum w stolicy – otwarta została pierwsza w powojennej Polsce wystawa Józefa Czapskiego. Obecny dyrektor MAW, dr Piotr Kopszak oraz kurator wystawy nie  kryli dumy z tego dziedzictwa.

Muzeum przygotowało też w ofercie  książki o artyście oraz  najnowsze, wręcz gorące,  wydanie jego legendarnej pozycji „Na nieludzkiej ziemi”  przygotowanej w Wydawnictwie ZNAK, uzupełnionej o „Wspomnienia starobielskie” i „Prawdę o Katyniu”.  Na okładce zobaczymy reprodukcję obrazu Józefa Czapskiego z roku 1989, kiedy malarz miał już 93 lata i kolory raczej pamiętał niż widział. Ta okładka to prawdziwy rarytas!

Pamiętny krzyż z kwiatów

Dla wielu odwiedzających MAW rarytasem będą z kolei te obrazy Wiesława Szamborskiego, które przypomną kwietne krzyże, układane codziennie przez warszawiaków na placu – wtedy – Zwycięstwa    jak znak nadziei i wiary w solidarność. I codziennie niszczone do cna przez skrzętnie chronionych „nieznanych sprawców”. Druga wystawa   nosi tytuł „Tragedia i gesty. Fuga i inwencja w malarstwie Wiesława Szamborskiego” i jest lapidarnym zapisem artystycznej drogi  malarza spętanego warunkami życia w PRL – ale tez namiętnie szukającego możliwości ucieczki – fugi – od tych warunków i  swobodnego wyrażania twórczej myśli . Kuratorem wystawy jest dr Kazimierz Piotrowski, znany ekspert sztuki niezależnej, absolwent KUL, wykladowca akademicki i dyplomowany kustosz.

W zdecydowany sposób wyjaśnia w towarzyszącym wystawie katalogu, dlaczego wprowadził do niej motyw fugi – z łaciny „ucieczki, pogoni, wygnania – wszechobecnej, jego zdaniem, w twórczości Wiesława Szamborskiego. „Fugi bywają godziwe i niegodne, wymuszone albo wolne, tragiczne albo szczęśliwe, jawne czy ukryte, ewidentne czy dyskretne lub zakamuflowane – także w pomysłowych, niekiedy aluzyjnych obrazach Szamborskiego” – czytamy w katalogu.

Kurator opowiada, że „pierwsze próby ucieczki zostały podjęte przez Szamborskiego już podczas studiów, gdy lokator Dziekanki  [dom akademicki dla studentów szkół artystycznych   – PRZYP.RED.] wraz z kolegami konfrontował się z komunistyczną propagandą – zorganizowanym przez państwo systemem wszechobecnej korupcji  wykorzystującym młode talenty goniące za karierą w socjalistycznej ojczyźnie”.

Młody malarz próbował różnych form ucieczki, nie tracąc przy tym z pola widzenia własnego horyzontu artystycznego – więc buntował się także „wobec obrzydzonego w okresie socrealizmu postkapistowskiego koloryzmu”. Co za zestawienie artystów – chciałoby się powiedzieć – w jednej sali Wiesław Szamborski z niezgodą na – deformowane – dziedzictwo kapistów, w drugiej Sali na tym samym piętrze – kapista Józef Czapski ze swym wielkim wołaniem o dostrzeżenie urody życia  deformowanej przez zwyrodnienia totalitarnych   systemów.

Wystawa  pokazuje przykład  Wiesława Szamborskiego jako ważnego twórcy kultury niezależnej w Polsce. Jej rozkwit przypadł na lata 80. ubiegłego wieku, na czas „Solidarności’ i stanu wojennego, na wychodzenie z kryzysów. Wtedy – czytamy w katalogu – „opozycja polityczna – mimo represji i morderstw skrytobójców, bezwzględnego łamania sumień i korumpowania obywateli – podjęła szereg inicjatyw, prywatnych i kościelnych, mających na celu stworzenie minimalnych choćby warunków dla rozwoju polskiej kultu  narodowej „w czasie marnym”.

„Nie znaczy to – konkluduje autor – że kwestię niezależności wolno dziś uznać już za historyczną., że nie należy doszukiwać się związku pomiędzy duchem antykomunistycznego zrywu a dążeniami czasów obecnych z ich licznymi duchowymi  zagrożeniami”.

Józef Czapski: L’Humanite/LudzkoSC.

Rysunek i malarstwo z Kolekcji Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

Od 19 czerwca do 29 listopada 2026

Kurator: dr Piotr Bernatowicz

Wtorek-piątek 12.00-18.00

Sobota-niedziela 12.00-16.00

TRAGEDIA I GESTY.  Fuga i inwencja w malarstwie Wiesława Szamborskiego.

Od 19 czerwca do  15 listopada 2026

Kurator dr Kazimierz Piotrowski

Wtorek-piątek 12.00-18.00

Sobota-niedziela 12.00-16.00

 

Muzeum Archidiecezji Warszawskiej

  1. Dziekania 1
Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.