Dyrektor „Anioła Beskidów”: jedną ręką prosimy Boga o chleb, a drugą wyrzucamy go do kosza
01 kwietnia 2026 | 07:46 | rk | Bielsko-Biała Ⓒ Ⓟ
Fot. Kate Remmer / unsplash.com– Jedną ręką wyciągamy się do Boga, prosząc o to wszystko, co do życia potrzebne, a drugą wyrzucamy do śmietnika tony żywności – zauważył ks. Piotr Bączek w najnowszej katechezie emitowanej na antenie Radia „Anioł Beskidów”. Rozważanie poświęcone było czwartej prośbie modlitwy „Ojcze nasz” i dramatycznemu problemowi marnowania żywności.
Dyrektor diecezjalnego radia przypomniał, że prośba o „chleb powszedni” ma znaczenie zarówno dosłowne, jak i szerokie. – W wąskim sensie chodzi o pokarm na każdy dzień, ale w sensie szerszym o wszystko, co jest potrzebne do życia – przy założeniu, że człowiek żyje w prostocie i właściwym stosunku do dóbr materialnych – podkreślił.
Duchowny przypomniał trzy zasady sprawiedliwego podziału dóbr: powszechne przeznaczenie, sprawiedliwość oraz miłość. – Nie wystarczy sama sprawiedliwość – potrzeba miłości i to miłości miłosiernej – zaznaczył i dodał, że to właśnie ona „każe patrzeć na człowieka i jego niełatwy los”.
Kapłan wskazał na skale marnotrawstwa pożywienia. Przywołane liczby są porażające: w Polsce co roku wyrzuca się niemal 5 milionów ton żywności, co daje średnio aż 126 kilogramów na osobę. Przeciętna rodzina traci w ten sposób około 3 tysięcy złotych rocznie. Najczęściej do kosza trafia pieczywo (55%), owoce (46%) i warzywa (44%).
– Najwięcej marnujemy pieczywa. To szczególnie bolesne, bo właśnie o chleb modlimy się każdego dnia. Ci sami ludzie, którzy wypowiadają słowa: ‘chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj’, wyrzucają go najwięcej – zauważył duchowny.
Problem ma także wymiar globalny. Na świecie marnuje się około 1,3 miliarda ton żywności rocznie, czyli blisko jedną trzecią całej produkcji. – Bóg każdego dnia rozmnaża dobra tej ziemi, a człowiek nie potrafi ich uszanować” – skonstatował ks. Bączek.
W katechezie pojawiło się również odniesienie do Ewangelii o rozmnożeniu chleba. – Uczniowie zebrali ułomki, aby nic się nie zmarnowało. Może to jest wskazówka dla nas: im bardziej będziemy szanować żywność, tym łatwiej będzie nakarmić głodnych – podkreślił.
Kapłan przywołał także słowa Cypriana Kamila Norwida: „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba”. – To nie jest tylko wrażliwość humanistyczna. To głęboko religijne spojrzenie – wyjaśnił.
Zwrócił również uwagę na szczególny czas Wielkiego Postu, który wzywa do umiaru i refleksji. Tymczasem – jak pokazują statystyki – okresy świąteczne przynoszą największe marnotrawstwo. W jednym tygodniu Polacy potrafią wyrzucić ponad 61 tysięcy ton jedzenia, czyli około 1,5 kilograma na osobę.
– Może przed wizytą w sklepie warto najpierw się pomodlić i poprosić o roztropność – zachęcił ks. Bączek. – Niech nasza modlitwa będzie prawdziwa – żebyśmy nie prosili Boga o chleb, którego za chwilę nie uszanujemy – dodał.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

