Drukuj Powrót do artykułu

Dyrektor Caritas Polska: po fali zniszczenia przyszła potężniejsza fala dobra

16 września 2026 | 14:38 | GML | Lądek-Zdrój Ⓒ Ⓟ

Dwa lata po katastrofalnej powodzi pracownicy i dyrektorzy Caritas Polska wrócili na Dolny Śląsk, by odwiedzić miejsca dotknięte żywiołem i spotkać się z mieszkańcami. W Lądku-Zdroju, dokładnie w drugą rocznicę wielkiej wody, uczestniczyli we Mszy św. oraz rodzinnym spotkaniu dla powodzian. – Po niszczycielskiej fali bardzo szybko przyszła inna, potężniejsza: fala wsparcia, jedności i solidarności. Fala dobra – mówił ks. Janusz Majda, dyrektor Caritas Polska.

Wizyta w Lądku-Zdroju była częścią wyjazdu studyjnego pracowników i dyrektorów Caritas Polska na Dolny Śląsk. Jego uczestnicy odwiedzają tereny dotknięte powodzią z września 2024 r., poznając doświadczenia miejscowych struktur Caritas oraz skalę prowadzonej przez ostatnie dwa lata pomocy.

15 września, w drugą rocznicę katastrofy, w odnowionym kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Lądku-Zdroju odprawiono Mszę św. w intencji mieszkańców oraz osób, które włączyły się w pomoc po powodzi. Po Eucharystii odbyło się rodzinne spotkanie przygotowane dla mieszkańców w ramach programu wsparcia psychospołecznego dla dzieci, młodzieży i dorosłych z terenów dotkniętych żywiołem. Wydarzenie przygotowały Caritas Polska, Caritas Diecezji Świdnickiej, miejscowa parafia oraz Szkoła Podstawowa nr 1.

Ks. Janusz Majda przypomniał, że dokładnie dwa lata wcześniej Lądek-Zdrój znalazł się na drodze niszczycielskiej powodzi.

– Przychodzi fala niszczycielska, fala smutku, cierpienia, czasami niepokoju, pewnego zwątpienia. Ale bardzo szybko po tej fali przychodzi inna, potężniejsza fala. Tym razem to fala w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Fala wsparcia, jedności, solidarności. Fala dobra – mówił dyrektor Caritas Polska.

Podkreślił, że pomoc na tak dużą skalę była możliwa dzięki solidarności ludzi z całego kraju. Wsparcie pochodziło od indywidualnych darczyńców, parafii, przedsiębiorców i firm. Potrzebne były jednak nie tylko pieniądze i dary, ale także ludzie oraz sprawna organizacja pozwalająca kierować pomoc tam, gdzie była najbardziej potrzebna.

– Dzięki wsparciu wszystkich rodaków, ofiarodawców, darczyńców indywidualnych, ale również różnych firm i przedsiębiorców, to wsparcie było możliwe i docierało tutaj – mówił ks. Majda podczas spotkania w Lądku-Zdroju.

Dwa lata po kataklizmie skala zaangażowania Caritas pozostaje znacząca. Od powodzi organizacja przeznaczyła na pomoc poszkodowanym 72 mln zł, a różnymi formami wsparcia objęto ponad 11 tys. gospodarstw domowych. Tylko w 2026 r. Caritas pomogła w remoncie i wyposażeniu kilkuset domów osób, które nie były w stanie samodzielnie przeprowadzić odbudowy. Pomoc obejmuje także zakup opału, stypendia dla dzieci, wyjazdy wytchnieniowe oraz szkolenia pracowników i wolontariuszy w zakresie pierwszej pomocy i działania w sytuacjach kryzysowych.

Bp Marek Mendyk zwrócił uwagę, że wraz z upływem czasu zmienia się charakter potrzeb mieszkańców. W pierwszych godzinach i tygodniach po katastrofie najważniejsze były agregaty, osuszacze, żywność, środki czystości i bezpośrednia pomoc finansowa. Dziś coraz wyraźniej widać skutki powodzi, których nie można usunąć remontem budynku.

Biskup świdnicki wskazywał na potrzebę wsparcia psychicznego dzieci, młodzieży i dorosłych oraz odbudowy poczucia bezpieczeństwa i relacji społecznych. Jak podkreślił, po odbudowaniu betonowych ścian trzeba również odbudowywać to, co zostało zranione w ludzkiej psychice i poczuciu bezpieczeństwa. Szczególnie wspominał wolontariuszy, wśród których byli ludzie sami poszkodowani przez powódź, a mimo własnych problemów gotowi pomagać innym.

– To wyciągnięta dłoń, otwarte serce i obecność przy drugim człowieku. Kiedy opadła wielka woda, przyszli z pomocą ludzie z różnych stron – mówił bp Mendyk.

Rodzinne spotkanie w Lądku-Zdroju było właśnie częścią tego kolejnego etapu pomocy. Program wsparcia psychospołecznego ma służyć nie tylko osobom nadal mierzącym się ze skutkami katastrofy, ale również odbudowywaniu lokalnych więzi i tworzeniu przestrzeni do wspólnego spędzania czasu po dwóch latach życia podporządkowanego remontom, niepewności i konsekwencjom powodzi.

– Nasza obecność tutaj jest wyrazem jedności, solidarności, uznania i szacunku dla was, dla tego, co przeżyliście, i dla tego, jak podnosicie się po tym, co was spotkało – podkreślił ks. Janusz Majda.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.