Eparcha Adigratu: Rana krwawi, katolicy w Etiopii są zagrożeni
08 lipca 2026 | 17:50 | Artur Hanula, Vatican News PL | Adigrat Ⓒ Ⓟ
Materiały prasowe Caritas PolskaRana głęboko krwawi. Znajdujemy się w kluczowym momencie historii katolików w Tigraju: po 180 latach budowania Kościoła albo się podniesiemy i pójdziemy naprzód, albo jesteśmy skazani na zniknięcie – wskazał eparcha eparchii adigrackiej Kościoła katolickiego obrządku etiopskiego Tesfasellassie Medhin.
Cztery lata temu zakończyła się wojna domowa w Etiopii. Eparcha podkreślił, że żadna z obietnic zawartych w porozumieniach pokojowych między rządem federalnym a regionalnym, zawartych w Pretorii (RPA), nie została zrealizowana, a obecnie napięcie i niepewność znów są wysokie. Najnowszym tego sygnałem w rejonie Tigraj na północy Etiopii, którego stolicą jest Adigrat, są przymusowe pobory młodych w celu uzupełnienia sił obrony regionalnej. Każdego dnia może dojść do wznowienia wojny na północy kraju.
„Zapomniany region”
Eparcha Tesfasellassie Medhin był głosem tych, którzy nie mieli głosu podczas bardzo krwawej wojny domowej w latach 2020–2022. Mówiąc o obecnej sytuacji w Tigraju zaznaczył, że „to zapomniany region”. „Wszyscy mówią o wojnach w Strefie Gazy i na Ukrainie, co bardzo nas smuci, ale to, co dzieje się tutaj, jest równie poważne” – podkreślił w rozmowie z Avvenire.
Poinformował, że w latach 2020–2022 doszło w tym rejonie do „ludobójstwa”. Co najmniej 135 tys. kobiet doświadczyło przemocy seksualnej. Wielu ludzi żyje w skrajnym ubóstwie. Są zależni jedynie od niewielkiej pomocy, jaką są w stanie im zaoferować organizacje pozarządowe i organizacje Kościoła katolickiego.
„Ludności uwięzionej w obozach dla przesiedleńców już od sześciu lat brakuje leków, a my wszyscy nie możemy się leczyć ani swobodnie poruszać bez narażania się na niebezpieczeństwo” – wskazał eparcha. Usługi publiczne ani szkoły nie działają. „Mamy 50 zamkniętych szkół katolickich na obszarach wiejskich” – poinformował. Eparcha podkreślił, że młodzi wyjeżdżają, gdyż nie ma rodziny, która nie straciłaby kogoś bliskiego. Sam stracił 30 krewnych na skutek działań wojennych.
Niepewna droga do pokoju
Zapytany o drogę do pokoju Tesfasellassie Medhin zaznaczył, że jedynym rozwiązaniem jest wdrożenie porozumień z Pretorii w życie. Poinformował, że od sześciu lat Tigraj jest wykluczony z życia politycznego kraju, a ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy rejonu nie brali udziału w niedawnych wyborach.
Dramat ludności, szczególnie kobiet
Eparcha zaznaczył również, że statystyki dotyczące przemocy wobec kobiet „są przerażające”, podobnie jak jej fizyczne i psychiczne konsekwencje. „Dla nas te historie to konkretne osoby, które spotkaliśmy. Często padły ofiarą zbiorowych gwałtów” – poinformował.
Opowiedział o matce trójki dzieci. Została porwana na ulicy przez grupę żołnierzy i zgwałcona. Nie powróciła z dziećmi do rodziny. Jest poważnie chora. „Zabraliśmy ją do szpitala” – mówił eparcha. Kobieta nie jest w stanie wyżywić swoich dzieci. „Pomagamy jej, jak tylko możemy; została porzucona nawet przez własną rodzinę po tym, jak została okrutnie zgwałcona” – dodał.
Olbrzymie problemy zdrowotne
Bardzo wielu ludzi cierpi nie tylko fizycznie, ale także ich zdrowie psychiczne jest poważnie zniszczone. „Wszyscy cudem przetrwaliśmy dwa straszne lata wojny, a to pociąga za sobą poważne konsekwencje”. Zniszczone zdrowie wpływa na znaczny poziom ubóstwa wśród najmłodszych. Poza tym kreatywność i przedsiębiorczość mieszkańców Tigraju uległy osłabieniu.
Walka o przetrwanie
„Te napięcia, zagrożenie nową wojną, paraliż usług publicznych i wynikające z tego ubóstwo są traumatyczne – mówił eparcha. – Zamierzam utworzyć tutaj katolicką służbę ds. zdrowia psychicznego”. Na zakończenie poprosił Kościół o dalszą pomoc. „Walczymy o przetrwanie” – podsumował.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

