Franciszek odkrył, że aby przyjąć Boga, trzeba zrobić w sobie miejsce
04 października 2026 | 09:13 | md | Leżajsk Ⓒ Ⓟ

Najważniejsze nie jest to, ile wiemy i jak wiele znaczymy, ale czy potrafimy się umniejszać, tzn. zrobić trochę więcej miejsca dla Boga i dla drugiego człowieka – mówił bp Damian Muskus OFM w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. W bazylice ojców bernardynów przewodniczył uroczystościom w 800. rocznicę śmierci św. Franciszka.
W wigilię uroczystości św. Franciszka z Asyżu bp Muskus przewodniczył Mszy św. i nabożeństwu Transitus upamiętniającym moment odejścia Biedaczyny z tego świata. Jest ono odprawiane co roku w przeddzień liturgicznego wspomnienia asyskiego świętego przez franciszkanów na całym świecie.
– Chrześcijanin nie jest człowiekiem, który już wszystko zrozumiał. Jest człowiekiem, który pozostaje uczniem – mówił w homilii i dodał, że pragnienie takiego życia odkrył w sobie św. Franciszek. – Nie po to, by wiedzieć więcej od innych. Nie po to, by zdobyć znaczenie. Nie po to, by stać się kimś wielkim. Przeciwnie. Franciszek odkrył, że aby przyjąć Boga, trzeba zrobić w sobie miejsce. Dlatego zapragnął być „mniejszym” – wyjaśniał duchowny.
Jak podkreślał, umniejszenie nie jest pogardą dla siebie, ale zgodą na to, że człowiek „nie musi być pierwszy, najważniejszy i najbardziej zauważony”. – Paradoksalnie można stać się mniejszym, a jednocześnie zrobić więcej miejsca: dla Boga i dla drugiego człowieka – stwierdził krakowski biskup pomocniczy.
Według niego, istotą pokory jest umiejętność słuchania, przyznania do niewiedzy, uwolnieniem od ciągłego myślenia o sobie samym. – Czasem największym ciężarem, jaki nosimy, jesteśmy my sami, kiedy zbyt mocno próbujemy wszystko urządzić wokół siebie, przekonani, że robimy to najlepiej – zauważył bp Muskus.
Jego zdaniem, kiedy człowiek przestaje być skupiony na sobie, zaczyna inaczej patrzeć na to, co posiada. Ubóstwo św. Franciszka nie polega na liczeniu „ile mam”, ale na umiejętności przyjmowania i niezawłaszczania daru dla siebie. – Świat stworzony nie należy do nas. Ludzie, których kochamy, również nie są naszą własnością. Nawet życie jest darem. Możemy je przyjąć, możemy się nim cieszyć, możemy za nie dziękować, ale nie możemy uczynić z niego swojej własności i mieć nad nim pełnej kontroli – mówił biskup franciszkanin.
Dodał, że z ubóstwa wynika wolność. – Kiedy człowiek kurczowo coś trzyma, jego ręce są zajęte. Można trzymać przedmioty, można mieć w garści plany, można trzymać się swoich racji, można posiadać wyobrażenia, jak powinno wyglądać życie. Tymczasem ręce, które już coś trzymają, nie mogą przyjąć nowego daru. Żeby coś przyjąć, trzeba mieć wolne ręce – zaznaczył.
Problem posiadania, jego zdaniem, nie dotyczy tylko rzeczy, ale również ludzi, których kochamy. – Można kochać i jednocześnie nie zawłaszczać. Można być blisko i pozwolić drugiemu być sobą. To trudne, bo miłość łatwo pomylić z potrzebą zatrzymania drugiego człowieka przy sobie. Tymczasem prawdziwa miłość nie polega na tym, żeby drugiego człowieka mieć, ale żeby pozwolić mu być – przekonywał bp Muskus.
Są to wartości, których św. Franciszek uczył się od Chrystusa. – Nie zatrzymał się na przekonaniu, że już wszystko odkrył. Ciągle wracał do Ewangelii i pytał, jak żyć nią naprawdę. Jego wielkość nie polegała na tym, że stał się kimś wielkim w oczach świata. Polegała na tym, że zgodził się być małym wobec majestatu Boga – zauważył. 800. rocznica śmierci św. Franciszka z Asyżu jest więc okazją, by do niego powrócić, bo „jego życie pokazuje, co może się wydarzyć, kiedy człowiek naprawdę pozwoli, żeby Ewangelia go przemieniła”.
Św. Franciszek zmarł 3 października 1226 roku o zachodzie słońca przy Porcjunkuli – malutkim kościółku Matki Bożej Anielskiej niedaleko Asyżu. Przed odejściem poprosił braci, aby zdjęli z niego odzienie. Pragnął umrzeć, leżąc nago na gołej ziemi – w geście całkowitego ubóstwa i pełnego naśladowania Chrystusa. Gdy ułożono go na ziemi, skrzyżował dłonie, ukazując stygmaty, które od września 1224 roku zachowywał w ukryciu. Odchodził ze słowami Psalmu 141 na ustach, wysłuchawszy wcześniej czytania opisu Męki Pańskiej z Ewangelii wg św. Jana.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

