Francuski jezuita: Leon XIV jako augustianin ma tendencję do kolektywnego podejmowania decyzji
06 stycznia 2026 | 16:28 | tom | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Piotr Tumidajski„To, co spontanicznie przychodzi mi do głowy, to ciągłość w stosunku do poprzedniego pontyfikatu” – powiedział ks. François Euvé, redaktor naczelny francuskiego czasopisma jezuickiego „Etudes”, w wywiadzie dla Radia Watykańskiego. Minęło prawie osiem miesięcy, odkąd 133 kardynałów zebranych na konklawe wybrało Amerykanina kard. Roberta Francisa Prevosta na następcę papieża Franciszka.
Początek pontyfikatu Leona XIV był w dużej mierze naznaczony programem Roku Świętego, który zainaugurował Franciszek – jednak 267. papież nadał mu własne akcenty. Napisał adhortację apostolską Dilexi te („Umiłowałem cię”, Ap 3, 9) o miłości Chrystusa, która „staje się ciałem” wobec potrzebujących: w trosce o chorych, w walce z niewolnictwem, w obronie kobiet będących ofiarami przemocy, w prawie do edukacji, w towarzyszeniu migrantom, w jałmużnie i w sprawiedliwości. Odbył wizytę apostolską do chrześcijan na Bliskim Wschodzie i zaprosił wszystkich chrześcijan na wielką pielgrzymkę do Jerozolimy z okazji zbliżającego się „Roku Świętego Odkupienia” w 2033 roku.
Ciągłość w stosunku do Franciszka
„Widać to już w pierwszych wypowiedziach Leona bezpośrednio po wyborze, ale oczywiście także w jego pierwszej adhortacji apostolskiej i innych przemówieniach. Ta ciągłość dotyczy kwestii fundamentalnych, zwłaszcza wrażliwości społecznej. Ponadto u nowego papieża naprawdę wyczuwa się pragnienie spotkania i dialogu. Kwestie te poruszył również podczas swojej podróży do Turcji i Libanu: spotkanie się i rozmowa” – powiedział ks. Euvé.
Jego zdaniem papież Franciszek próbował ożywić zasadę dialogu w Kościele poprzez Synod Biskupów na temat synodalności. Nowością u Leona XIV jest jasność, z jaką prosi on swoich współpracowników o jedność i współpracę. „Papieże przychodzą i odchodzą, Kuria pozostaje” – zauważył Leon podczas swojego pierwszego spotkania z odpowiedzialnymi za Kurię. Nowy papież zna swoich ludzi – przed objęciem Stolicy Apostolskiej przez dwa lata pracował jako prefekt Dykasterii ds. Biskupów w Watykanie.
Bardziej kolektywny sposób pracy
„Zgadza się: zna Kurię od środka. Choć nie spędził w Rzymie wielu lat, spędził je wystarczająco długo, by zrozumieć, jak funkcjonuje Kuria. Wszyscy wiemy, że Kuria jest niezbędna, ale czasami ma też – jak by to ująć – swoje ograniczenia. Wcześniejsi papieże niekoniecznie zdawali sobie z tego sprawę, ale Leon XIV jest tego świadomy i chce te ograniczenia przezwyciężyć, aby sprzyjać większej współpracy. Jego podejście jest również ukształtowane przez tradycję augustiańską, która ma tendencję do bardziej kolektywnego podejścia do rozważań i podejmowania decyzji. Z tej perspektywy można założyć – i myślę, że tak jest już dzisiaj – że istnieje bardziej kolektywny sposób pracy z kurią” – powiedział ks. Euvé.
Jezuita wymienił następnie kilka innych „elementów augustiańskich”, które jego zdaniem charakteryzują nowy pontyfikat: „znaczenie wymiaru intelektualnego, refleksji i zdrowej teologii”.
Alternatywa dla Trumpa?
Papież Prevost jest również pierwszym papieżem posiadającym amerykański paszport. Czy uda mu się zniwelować podziały między różnymi nurtami Kościoła w Stanach Zjednoczonych? Pytanie to staje się tym bardziej istotne w obliczu polityki podziałów prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa. „Myślę, że jest to rzeczywiście możliwe, biorąc pod uwagę zarówno oczywistą wagę Stanów Zjednoczonych w dzisiejszym świecie, jak i spektakularny rozwój, jaki obecnie przechodzi ten kraj. Należy pamiętać, że w USA element chrześcijański, a zwłaszcza katolicki, jest bardzo wyraźny, czego przykładem jest wiceprezydent J.D. Vance. Papież ze Stanów Zjednoczonych, który ma wyczucie tego kraju, a jednocześnie wykazuje silne zaangażowanie społeczne, odmienne od polityki obecnego rządu amerykańskiego – będzie to oczywiście miało wpływ na społeczeństwo, a także na Kościół. Relacje międzyludzkie i wrażliwość ludzka są czasami silniejsze niż względy ideologiczne… ale należy mieć tę kwestię na uwadze” – stwierdził jezuita.
Ogólnie rzecz biorąc, jak podsumowuje ks. François Euvé, już teraz można mówić o spokojnym klimacie, który zapanował w Kościele wraz z początkiem pontyfikatu Leona: „Zaproszenie kardynała Burke’a do odprawienia mszy trydenckiej w Bazylice św. Piotra w Rzymie jest już takim znakiem uspokojenia. Oznacza ono: `Być może niekoniecznie się z tobą zgadzam, ale nie zrywam relacji, nie przerywam dialogu`. Wierzę, że z pewnością będzie to miało wpływ. Czuje się, że Leon XIV jest pod tym względem znacznie ostrożniejszy”. Poprzednik Franciszek podczas jednej ze swoich konferencji prasowych na pokładzie samolotu twierdził, że „nie boi się schizmy”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

