Główne uroczystości odpustowe związane z Podwyższeniem Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu
14 września 2026 | 18:24 | ks. wk | Święty Krzyż Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja SandomierskaW najstarszym polskim sanktuarium na Łysej Górze odbyły się główne uroczystości odpustowe związane z Podwyższeniem Krzyża Świętego. Mszy św. przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.
Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali o. Wojciech Popielewski OMI, prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, misjonarze oblaci oraz kapłani diecezjalni.
Na wspólnej modlitwie zgromadzili się przedstawiciele władz samorządowych, poczty sztandarowe, kompania honorowa Rycerzy Kolumba, grupy pielgrzymkowe oraz wierni, którzy przybyli na Święty Krzyż z różnych części Polski. Wielu pielgrzymów przybyło pieszo, podejmując trud wędrówki do jednego z najstarszych polskich sanktuariów, w którym od wieków czczone są relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
W homilii bp Nitkiewicz podkreślił, że krzyż Chrystusa jest znakiem zbawienia i pytał o motywacje, które przyświecają kultowi krzyża.
– Od najmłodszych lat nosimy łańcuszek z krzyżykiem, umieszczamy krzyże w miejscach publicznych i prywatnych. Formę krzyża przybrało wiele odznaczeń państwowych. Krzyż stał się również ozdobą i elementem dekoracyjnym. Zastanawiam się, ile jest w tym wszystkim żywej wiary, a ile przywiązania do tradycji, nie wspominając już o motywach czysto estetycznych. Śpiewane przez nas pieśni pasyjne mówią, że w krzyżu jest zbawienie i zwycięstwo, że człowiek znajduje w nim moc, nadzieję i naukę miłości. Jednocześnie narzekamy na krzyże, które przyszło nam dźwigać w życiu. Czasami trudno dostrzec związek pomiędzy moim krzyżem a krzyżem Chrystusa. I pewnie dlatego, jeśli tylko nadarzy się okazja, uciekamy od krzyża albo zrzucamy go na barki innych osób – powiedział biskup.
W dalszej części homilii ordynariusz sandomierski zachęcił do patrzenia na krzyż w perspektywie zmartwychwstania i życia wiecznego.
– Wzrok skierowany na krzyż Chrystusa i przyjęcie tego krzyża w wymiarze osobistym oraz wspólnotowym są niczym uzdrawiające Izraelitów spojrzenie na węża z brązu. Myślę, że początkowo mogli mieć z tym problem, bo czyż nie węże stanowiły śmiertelne zagrożenie? Również krzyż może w pierwszej chwili budzić sprzeciw, jeśli jednak mocno się go uchwycimy, będzie dla nas ratunkiem – wskazywał bp Nitkiewicz.
Jak tłumaczył, trudności, cierpienie i śmierć przypominają ciemny tunel, który trzeba pokonać, aby ujrzeć słońce nieznające zachodu i doświadczyć wiecznej radości. – Jesteśmy wszyscy, bez wyjątku, grzesznikami i potrzebujemy dogłębnego oczyszczenia. Z drugiej strony, jako chrześcijanie, musimy podążać za Chrystusem, iść Jego drogą. W przeciwnym razie nie będziemy godni Pana Jezus – powiedział.
Dodał, że spoglądając na Jezusowy krzyż, trzeba pamiętać o zmartwychwstaniu Pańskim. – W zmartwychwstaniu Chrystusa „zawiera się rozwiązanie problemu jakim jest dramat krzyża” – przypomina papież Benedykt XVI i dodaje: „Sam krzyż nie mógłby wyjaśnić wiary chrześcijańskiej. Co więcej, pozostałby tragedią, oznaką absurdalności istnienia. Istotą misterium paschalnego jest fakt, że Ukrzyżowany «zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem» (1 Kor 15, 4)”. Dlatego powinniśmy pokochać Chrystusa wielką miłością, pokochać za wszystko, co nam uczynił. Krzyż postrzegany zazwyczaj jako symbol, tego, co najgorsze, jest jednocześnie wyrazem tego, co najpiękniejsze. Pamiętając o miłości Chrystusa, łatwiej będzie na nią odpowiedzieć, dźwigając własny krzyż. I choćby wżynał się boleśnie w ramiona i plecy, choćby wgniatał nas w ziemię, miłość pozwoli wytrwać do końca – powiedział kaznodzieja.
Na zakończenie Eucharystii bp Nitkiewicz pobłogosławił zebranych wiernych relikwiami Drzewa Krzyża Świętego.
Świętokrzyski odpust trwający kilka dni, każdego roku przyciąga pielgrzymów z wielu regionów kraju. Przybywają zarówno w zorganizowanych grupach, jak i indywidualnie, aby modlić się przed relikwiami Drzewa Krzyża Świętego.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.










