Gniezno: Miliony na rewaloryzację Wzgórza Lecha
25 listopada 2008 | 08:05 | bg // ro Ⓒ Ⓟ
Po renowacji katedry przyszedł czas na uporządkowanie i upiększenie gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha. Prace pochłoną około 13 mln zł z czego 70 procent pokryje Unia Europejska.
Jak informuje diecezjalny konserwator zabytków ks. Jarosław Bogacz ostateczna umowa o dofinansowaniu rewaloryzacji gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha podpisana zostanie w lutym, bądź marcu przyszłego roku. Prace mają ruszyć kilka miesięcy później i potrwają do 2012 roku.
„Chciałbym, by prace rozpoczęły się we wrześniu 2009 roku. Mam jednak świadomość, że wszystko może się opóźnić choćby ze względu na procedury przetargowe” – mówi ks. Bogacz.
W ramach projektu wykonana zostanie m.in. renowacja wnętrza wieży północnej, rekonserwacja cokołu katedry, wymiana posbruku na odpowiedniejszą dla miejsca kostkę granitową oraz aranżacja otaczającej katedrę zieleni. Projekt przewiduje także gruntowny remont pobliskich kolegiat.
„Całość będzie kosztowała około 13 milionów złotych. 70 procent tej kwoty pokryje dofinansowanie z Unii Europejskiej, 30 procent to środki własne archidiecezji gnieźnieńskiej” – informuje diecezjalny konserwator zabytków.
Rewaloryzacja gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha jest kontynuacją zakończonych w czerwcu tego roku prac renowacyjnych i konserwatorskich w katedrze gnieźnieńskiej. W ich ramach konserwacji i renowacji poddane zostały sklepienia naw bocznych i ambitu, wszystkie portale prowadzące do kaplic łącznie z kratami, a także dwa portale wolnostojące w prezbiterium. Ponadto relikty romańskie w podziemiach katedry oraz dwie kaplice: Potockich i Łubieńskich.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


