Goal.com: Karol Wojtyła byłby wielkim piłkarzem
14 stycznia 2010 | 14:06 | rk / maz Ⓒ Ⓟ
Karol Wojtyła znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu sławnych ludzi, którzy mogliby zrobić wielką karierę piłkarską. Listę sporządził brytyjski portal internetowy goal.com.
Magazyn przypomina, że Wojtyła, zanim został Janem Pawłem II, grał jako bramkarz w rodzinnych Wadowicach, a potem w drużynie uniwersyteckiej w Krakowie. Portal zaznacza, że barczysty Lolek dobrze sobie radził między słupkami. Zauważa też, że nawet jako następca św. Piotra zachował wielki entuzjazm dla piłki nożnej, a szczególną estymą darzył bramkarzy. Dowodem na to jest zdaniem autorów rankingu m. in fakt, że irlandzki bramkarz Shay Given z Manchester City otrzymał papieskie błogosławieństwo podczas ślubu z Jane Cunningham w 2001 roku.
Wśród pozostałych kandydatów do kariery piłkarskiej nie ma już duchownych. Goal com. wymienia tam m.in. takie sławy jak: piosenkarze – Rod Stewart, Julio Iglesias, pisarz – Albert Camus, aktor – Sean Connery, operowy tenor – Luciano Pavarotti, czy wielokrotny mistrz świata Formuły 1 Alain Prost.
Jan Paweł II, jak żaden inny biskup Rzymu, nie poświęcił tyle uwagi sprawom sportu. W młodości grał w piłkę nożną – najpierw jako obrońca, potem jako bramkarz. Miłość do piłki miał Karolowi zaszczepić jego brat Edmund, który kazał mu ustawiać się jako słupek na boisku. Był on pierwszym papieżem, który kibicował piłkarzom na stadionie. Na audiencjach przyjął wielu byłych i obecnych zawodników.
Dwukrotnie spotkał się w Watykanie z delegacją Klubu Sportowego Cracovia, którego był sympatykiem. Otrzymał diamentową odznakę Cracovii oraz koszulkę Cracovii z numerem 1 i napisem Karol Wojtyła.
Był też m.in. honorowym członkiem Barcelony. Każdego roku otrzymywał karnet na mecze tego klubu. Jan Paweł II potępiał wielokrotnie przemoc i rasizm na stadionach piłkarskich.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


