Gorąca dyskusja w sprawie aborcji na forum Parlamentu Europejskiego
30 stycznia 2008 | 13:00 | ks, tom //mam Ⓒ Ⓟ
Konferencja pt. „Zdrowie i prawa reprodukcyjne i zdrowotne” zorganizowana 29 stycznia w Brukseli przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego wywołała spory feministek i obrońców życia wśród posłów do PE.
Na zaproszenie posła Konrada Szymańskiego z PiS podczas konferencji wystąpił Douglas A. Sylva z nowojorskiego Catholic Family and Human Rights Institute. W swoim wystąpieniu dowodził on, że prawo międzynarodowe w żadnym miejscu nie potwierdza wpisania aborcji do katalogu praw człowieka.
Fundusz Ludnościowy ONZ twierdzi, że społeczność międzynarodowa „zgodziła się, że wybór w zakresie reprodukcji jest podstawowym prawem człowieka”. Jeśli jednak ktoś chciałby odnaleźć źródło tego rzekomego „prawa człowieka” w tekście konwencji i traktatów międzynarodowych nie znalazłby takiego języka, z pewnością nie znalazłby żadnej wzmianki o najbardziej drażliwej kwestii w tej dziedzinie, aborcji – mówił Douglas A. Sylva.
Praw reprodukcyjnych, które w interpretacjach agend ONZ i UE zawierają m.in. prawo do aborcji, bezpłatnej antykoncepcji i edukacji seksualnej broniła Wanda Nowicka z Polski i Irene Donadio z belgijskiego oddziału Międzynarodowej Federacji na rzecz Planowanego Rodzicielstwa (IPPF).
Po prezentacjach rozpoczęła się gorąca debata z udziałem wielu posłów do PE.
– W prawie międzynarodowym nie ma podstaw do ubiegania się o szerszą dostępność aborcji – mówił Konrad Szymański. Mimo to, Parlament Europejski pod naciskiem lewicy przywołuje regularnie tzw. prawa reprodukcyjne w swoich dokumentach. Ostatnio w strategii na rzecz praw dzieci. W tej kadencji rozpoczęliśmy otwarty spór o tę sprawę. Nie mamy zamiaru patrzeć z obojętnością jak feministyczna lewica marnuje autorytet Unii Europejskiej narzucając jej swój program w zakresie aborcji.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


