Górki Wielkie: 58. rocznica śmierci Zofii Kossak
10 kwietnia 2026 | 10:40 | rk | Górki Wielkie Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja Bielsko-ŻywieckaUroczystości upamiętniające 58. rocznicę śmierci Zofii Kossak-Szatkowskiej – wybitnej pisarki, uczestniczki Powstania Warszawskiego i jednej z najważniejszych postaci polskiej literatury XX wieku – odbyły się 9 kwietnia br. w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim. Obchody rozpoczęły się Mszą św. pod przewodnictwem proboszcza parafii ks. Romana Berke w kościele pw. Wszystkich Świętych. Po liturgii uczestnicy wysłuchali wykładu. pt. „Naglące wołanie. Z Warszawy do Górek Wielkich”, który wygłosiła prof. Krystyna Heska-Kwaśniewicz.
Prelegentka zaznaczyła, że choć punktem wyjścia jest postać pisarki, to w centrum opowieści znajdzie się niepozorny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, znajdujący się dziś w kościele ojców franciszkanów pw. św. Jana Sarkandra. – Wisi wysoko, nieco pociemniały, łatwy do przeoczenia. A przecież jego dzieje są tak niezwykłe, że mogłyby stać się scenariuszem filmu – podkreśliła.
Profesor przypomniała najpierw kontekst życia Zofii Kossak w Górkach Wielkich – czasu, który sama pisarka uważała za jeden z najważniejszych i najpełniejszych w swoim życiu. To tutaj, po osobistych tragediach, odnalazła względny spokój, założyła rodzinę i stworzyła swoje najwybitniejsze dzieła, w tym utwory nominowane do Nagrody Nobla. Ten okres przerwał wybuch II wojny światowej, który zmusił ją do ucieczki i wejścia w rzeczywistość konspiracyjnej Warszawy.
Szczególne miejsce w wykładzie zajęła opowieść o wydarzeniu, które stało się kanwą opowiadania „Naglące wołanie”. Prelegentka przywołała sytuację z okupowanej stolicy: spieszącą się na konspiracyjne spotkanie pisarkę, zimowy dzień i nagłe, trudne do wyjaśnienia doświadczenie – jakby ktoś ją wołał. – Zatrzymała się. Nikogo nie było. A jednak to wołanie powracało – relacjonowała.
To właśnie ono zaprowadziło bohaterkę do sklepu z dewocjonaliami, gdzie jej uwagę przykuł obraz – z artystycznego punktu widzenia niemal bezwartościowy. Jak podkreśliła profesor, opis zawarty w opowiadaniu pełen jest kontrastów: z jednej strony nieudolność wykonania, wręcz naiwność przedstawienia, z drugiej – niezwykła siła spojrzenia Maryi. – Pędzel był nieudolny, ale modlitwa skrzydlata – cytowała słowa, które stały się kluczem interpretacyjnym całej historii.
Prelegentka zwróciła uwagę, że bohaterka – świadoma, wykształcona, obeznana ze sztuką – nie była podatna na łatwe wzruszenia. Tym bardziej zastanawiające było jej uporczywe powracanie pod wystawę sklepu i rosnące przekonanie, że musi ten obraz zdobyć, mimo skrajnej biedy i sprzeciwu najbliższych. – To zachowanie wykraczało poza logikę. Sąsiadki mówiły wprost: obłęd – zaznaczyła.
Moment zakupu obrazu – możliwy dzięki niespodziewanemu spotkaniu z zaprzyjaźnionym księgarzem – stał się punktem zwrotnym. Jeszcze tej samej nocy sklep został zniszczony podczas bombardowania. – W tym miejscu kończy się opowiadanie, ale zaczyna się jego głębszy sens – zauważyła profesor. – Bo okazuje się, że to nie tylko ona ocaliła obraz, ale i obraz ocalił ją – zaakcentowała.
Pani profesor ukazała niezwykłą drogę wizerunku, który towarzyszył pisarce w najtrudniejszych momentach życia: w ucieczce z Warszawy, w drodze przez zniszczony kraj, a później na emigracji. Obraz stał się dla niej nie tylko pamiątką, ale znakiem – obecności, opieki i tajemnicy.
Szczególne poruszenie wśród słuchaczy wzbudziła opowieść o wydarzeniu w Szwajcarii, przywołana na podstawie relacji córki pisarki. W chwili, gdy stan zdrowia Zofii Kossak gwałtownie się pogorszył, obraz niespodziewanie spadł ze ściany, mimo że nie było ku temu widocznej przyczyny. – Jakby ponownie odezwało się to samo naglące wołanie – zauważyła prof. Krystyna Heska-Kwaśniewicz.
Ostatecznie, po latach wędrówki przez Warszawę, Częstochowę, Anglię i Szwajcarię, obraz powrócił do Górek Wielkich. Został przekazany przez córkę pisarki jako osobisty dar dla powstającego kościoła franciszkanów.
Dalsza część uroczystości odbyła się na cmentarzu parafialny. Przedstawiciele IPN, powiatu cieszyńskiego i samorządu Brennej modlili się przy grobie Zofii Kossak oraz jej ojca Tadeusza Kossaka. Złożono kwiaty i przypomniano jego zasługi jako żołnierza walczącego o wolność i niepodległość Polski.
Zofia Kossak-Szczucka była córką Tadeusza Kossaka (bliźniaka malarza Wojciecha). Urodziła się 8 sierpnia 1889 roku w Kośminie k. Lublina. Studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie i rysunek w Ecole des Beaux Arts w Genewie.
W czasie II wojny światowej była współzałożycielką społeczno-katolickiej organizacji Front Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom „Żegota”. Jeszcze przed założeniem „Żegoty”, wystosowała publiczny apel przeciwko prześladowaniom Żydów pod tytułem „Protest”. Wyrażał on zdecydowaną niezgodę polskich środowisk katolickich wobec Holocaustu odbywającego się na terenie okupowanej Polski. Protest ten wydano w konspiracyjnym nakładzie 5 tys. sztuk w Warszawie.
Organizacja zajmowała się pomocą dla gett w postaci żywności, lekarstw oraz ubrań, organizowaniem z nich ucieczek, a także wyszukiwaniem kryjówek dla uciekinierów w postaci mieszkań oraz lokowanie ich w innych bezpiecznych miejscach. Ważną działalnością organizacji było wystawianie Żydom ok. 50 tys. dokumentów mających potwierdzać chrześcijańskie pochodzenie oraz świadectw chrztu. W pomoc zaangażowali się także Władysław Bartoszewski, a kierowniczką referatu dziecięcego była Irena Sendler. „Żegota” prowadziła szereg akcji zwalczających tzw. szmalcownictwo, czyli wydawanie Żydów Niemcom i czerpanie korzyści majątkowych.
Po wojnie Kossak zmuszono do opuszczenia Polski. Przez 12 lat gospodarowała na farmie w Kornwalii. W Polsce jej dzieła objęte zostały całkowitym „zapisem” cenzorskim i wycofane z bibliotek. Po powrocie do kraju (1957 r.) zamieszkała w Górkach Wielkich. Nie przyjęła Nagrody Państwowej I stopnia, przyznanej jej w czerwcu 1966 roku przez władze komunistyczne „za wybitne osiągnięcia w dziedzinie powieści historycznej”. Wyróżnienie to zostało ogłoszone w czasie „aresztowania” peregrynującego po Polsce w ramach Wielkiej Nowenny obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W efekcie odmowy przyjęcia wyróżnienia jej książki ponownie trafiły na indeks.
Zmarła 9 kwietnia w 1968 roku w Bielsku-Białej.
W 1985 izraelski Instytut Pamięci Narodowej Yad Vashem w Jerozolimie pośmiertnie odznaczył Zofię Kossak medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.
Zofia Kossak napisała kilkadziesiąt powieści i opowiadań. Największą popularność zyskały takie tytuły, jak „Krzyżowcy”, „Błogosławiona wina”, „Suknia Dejaniry”, „Gość oczekiwany”. Jej największym osiągnięciem literackim jest tetralogia „Krzyżowcy” z 1936 roku. Była laureatką Złotego Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury (1936 r.), damą Krzyża Oficerskiego OOP (1937 r.) oraz Wielkiego Krzyża Zasługi Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy.
Śp. mjr Tadeusz Kossak (1857-1935) był synem słynnego malarza Juliusza Kossaka i Zofii z Gałczyńskich. Zaangażowany w sprawy polskie już w 1906 r. został aresztowany i osadzony w twierdzy Dęblin. Po zwolnieniu został zmuszony do sprzedaży majątku. Przeniósł się na Wołyń. Po rewolucji bolszewickiej, pozbawiony dachu nad głową, wyjechał do Krakowa, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego. Początkowo służył w 2 pułku ułanów korpusu dowodzonego przez gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. W 1918 r. udał się ze szwadronem ułanów pod Białystok i Lidę. 8 marca 1919 r. wziął udział w bitwie pod Możejkowem, za która otrzymał Krzyż Wojenny Orderu Virtuti Militari; następnie brał udział w bitwie pod Pokosami i w dalszej kompanii, za co otrzymał Krzyż Walecznych. W następnych latach był również uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej. W 1922 r. wraz z żoną Anną z Kisielnickich osiadł w Górkach Wielkich, gdzie pozostał aż do śmierci. 3 lipca 1935 r. spoczął na cmentarzu góreckiej parafii pw. Wszystkich Świętych. Jego miejsce spoczynku 27 marca 2026 r. zostało włączone pod numerem 12891 do ewidencji grobów weteranów walk o wolność i niepodległość Polski.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

