Drukuj Powrót do artykułu

Grzegorz Górny zaprasza na Międzynarodowy Kongres Maryjny w Licheniu

27 marca 2026 | 15:28 | Polskifr.fr | Licheń Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP KEP

Na pytanie, gdzie jest Polska, Jan Pietrzak odpowiadał, że „od Chicago do Tobolska”. Polska jest tam, gdzie są Polacy – i będzie tak długo, jak Polacy zechcą być Polakami. Takie wydarzenia jak Kongres są doskonałą okazją, żeby zjechać się z całego świata, spotkać się razem i poczuć wspólnotą – wskazał red. Grzegorz Górny, zapraszając na Międzynarodowy Kongres Maryjny w Licheniu w dniach 22-24 maja 2026 r.

Międzynarodowy Kongres Maryjny w Licheniu organizują Instytut Matki Słowa z Kibeho i Fundacja R7B w Gdańsku. Do udziału w wydarzeniu zachęca również Duszpasterstwo Emigracji Polskiej. Odbędzie się pod hasłem „Z Matką Słowa chodźmy życie OD-budować”. Wydarzenie jest skierowane do Rodaków z Polski i zagranicy, wszystkich osób pragnących pogłębiać wiarę ojców i umacniać rodziny w czasach zamętu.

W programie m.in.: konferencje, warsztaty, spotkania, strefa dzieci i młodzieży, Procesje światła, Nocne Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego, festyn rodzinny w niedzielę – koncert, animacje dla dzieci i radosne spotkanie rodzin.

Wśród zaproszonych gości będą m.in.: abp Tadeusz Wojda, Przewodniczący KEP, ks. prof. Robert Skrzypczak, red. Grzegorz Górny, ks. prof. Kazimierz Pek MIC, ks. Leszek Czeluśniak MIC – misjonarz z Rwandy, schola „Armia Pana” pod dyrekcją Barbary Dawidowskiej.

Strona internetowa Kongresu z aktualnym programem i z możliwością zapisywania się na sam Kongres oraz rezerwowania noclegów w Domu Pielgrzyma: https://maryja-kibeho.pl/kongres/program.html

Fot. materiały organizatorów

Publikujemy pełny tekst wywiadu:

Polskifr.fr: W czasie Kongresu Pan Redaktor poruszy temat „Fatima nadal aktualna, czyli tajemnica pierwszych pięciu sobót miesiąca”. Jak zachęciłby Pan Polaków, także tych poza granicami Ojczyzny, do praktykowania tego nabożeństwa? 

Grzegorz Górny: Jest jeden bardzo prosty test, by sprawdzić, czy orędzie fatimskie jest nadal aktualne. Otóż Matka Boża powiedziała, że jeśli jej prośby zostaną spełnione, wówczas Rosja się nawróci. Proszę zobaczyć, co dzieje się teraz wokół nas i odpowiedzieć sobie z ręką na sercu, czy Rosja się rzeczywiście nawróciła. Kraj jest w rękach elity z dawnego KGB – krew z krwi, kość z kości ludobójczego systemu komunistycznego; napada na mniejsze państwa, takie jak Gruzja czy Ukraina; przoduje razem z Chinami w liczbie aborcji dokonywanych na świecie. Przecież Putin jest jedynowładcą. Wystarczyłby jeden jego podpis, by zakazać aborcji, a przez ponad 25 lat nie zrobił nic, by ograniczyć ten proceder. Dlatego twierdzenia, że Rosja jest jedyną nadzieją dla chrześcijaństwa, to czysta propaganda, na którą, niestety, dają się nabrać niektórzy. W orędziu fatimskim mamy natomiast wyraźne powiedziane, że jeśli Rosja się nie nawróci, to jej błędy będą się rozszerzać na cały świat. To właśnie obserwujemy. W swoim wykładzie więcej będę mówił o tych „błędach Rosji”, które nie ograniczają się tylko do komunizmu. Powiem jednak także o obietnicach Matki Bożej i jej radach, jak zatrzymać ten destrukcyjny proces.

„Maryja – najbardziej wpływowa kobieta w dziejach świata” – to drugi Pana temat podczas Kongresu. Co powiedziałby Pan osobie, której zdaniem „przesadna popularność” Matki Bożej może przysłonić Pana Boga i jest rzekomo „niebiblijna”, bo o Maryi mało mówi się w Biblii?

Gdyby „przesadna popularność” Matki Bożej miała prowadzić do przesłonięcia Pana Boga, to w Polsce dawno powinniśmy już o Nim zapomnieć, ponieważ jesteśmy krajem maryjnym. Stosując tego rodzaju logikę, można by powiedzieć, że mariologia Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły powinna prowadzić do przesłonięcia postaci Jezusa – tymczasem stało się odwrotnie. Właściwa pobożność maryjna zawsze ukierunkowana jest na Chrystusa – tak jak na Ikonie Jasnogórskiej, na której Matka Boża wskazuje dłonią Jezusa. Sednem są Jej słowa z Kany Galilejskiej: „Czyńcie, cokolwiek wam powie”.

Czy dla Pana Matka Boża stanowi inspirację w codzienności? Może mógłby się Pan podzielić jakąś łaską, którą otrzymał Pan za Jej pośrednictwem albo jakimś mocnym świadectwem o Matce Bożej, które najbardziej utkwiło Panu w pamięci?

Napisałem kilka książek dotyczących Maryi, m.in. o objawieniach w Guadalupe, La Salette czy Fatimie. Zbierając dokumentację do swych publikacji, odwiedziłem wiele sanktuariów maryjnych w kilkudziesięciu krajach, od Ekwadoru i Paragwaju, przez Egipt i Pakistan, po Filipiny i Japonię. Były to nie tylko podróże w czasie i przestrzeni, ale pielgrzymki, a więc doświadczenia duchowe. Zawsze czułem podczas nich delikatne prowadzenie Maryi. Gdy spoglądam na to z dzisiejszej perspektywy, trudno mi wskazać jakąś serię spektakularnych wydarzeń, natomiast widzę Jej dyskretną, opiekuńczą i czułą obecność – tak jak powinno być w przypadku dobrej Matki.

Które z objawień maryjnych uznanych przez Kościół najbardziej do Pana przemawia i dlaczego?

Często tym, co najmocniej przemawia, jest postawa osób, które doświadczyły objawień. Dla mnie niezwykłym świadectwem jest przykład św. Hiacynty Marto, która zmarła przed ukończeniem 10. roku życia. Została ona wyniesiona na ołtarze jako najmłodsza wyznawczyni w historii Kościoła. Owszem, zdarzali się młodsi od niej święci i błogosławieni, którzy byli kanonizowani lub beatyfikowani, ale jako męczennicy, a więc ci, którzy oddali życie za wiarę. W przypadku Hiacynty mamy natomiast do czynienia z osobą, która została uznana za świętą jako wyznawczyni, a więc ktoś, kto odznaczał się heroizmem cnót w stopniu doskonałym. Innymi słowy, według oficjalnego orzeczenia Kościoła, ta 10-letnia dziewczynka osiągnęła w swym życiu stan absolutnej dojrzałości chrześcijańskiej, czego nie można powiedzieć o milionach katolików, którzy przeżyli po kilkadziesiąt lat. Postanowiłem się temu bliżej przyjrzeć i przestudiowałem dogłębnie jej biografię. Do dziś jestem pod wrażeniem jej postawy i wciąż nie mogę się nadziwić, jak w tak kruchym ciele mogło się mieścić tak mężne serce.

Czy ma Pan Redaktor swoje ulubione maryjne miejsce (np. sanktuarium) w Polsce lub na świecie? A jeśli tak, to dlaczego właśnie to?

W Polsce takim sanktuarium jest dla mnie Jasna Góra. W Częstochowie czuję się jak u siebie, jakbym odwiedzał Matkę. To takie szczególne miejsce, w którym można odczuć łączącą Polaków więź, która czyni z nas wspólnotę. Niezwykłym doświadczeniem jest zwłaszcza wejście do jasnogórskiego klasztoru po dziewięciodniowej pieszej pielgrzymce – to czas brania łask. Lubię też bardzo Licheń, który ma swój niepowtarzalny klimat duchowy. Wiele zależy nie tylko od samego miejsca, lecz także od ludzi, którzy do niego przybywają. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie żywa wiara ludzi, którą widziałem np. w Zeitoun w Egipcie, w Guadalupe w Meksyku, w Naga City na Filipinach czy w Chiapi w Peru.

Prosimy o słowo zachęty do Polaków z Polski, Francji i różnych krajów, aby wzięli udział w Kongresie. Dlaczego warto?

Na pytanie, gdzie jest Polska, Jan Pietrzak odpowiadał, że „od Chicago do Tobolska”. Polska jest tam, gdzie są Polacy – i będzie tak długo, jak Polacy zechcą być Polakami. Takie wydarzenia jak Kongres są doskonałą okazją, żeby zjechać się z całego świata, spotkać się razem i poczuć wspólnotą.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.