Hala Rysianka: zakończenie „Ewangelizacji w Beskidach”
10 sierpnia 2026 | 08:52 | rk | Rychwałd Ⓒ Ⓟ
Fot. Diecezja Bielsko-Żywiecka„Każdy z nas w swoim życiu musi coś zaryzykować” – mówił o. Bogdan Kocańda OFM podczas Mszy św. na Hali Rysianka, która zakończyła tegoroczną edycję „Ewangelizacji w Beskidach”. Franciszkanin z Rychwałdu wskazał na przykład św. Matki Teresy z Kalkuty, zachęcając uczestników, by mieli odwagę zmieniać swoje życie, słuchać Boga w ciszy i odkrywać Jego obecność w drugim człowieku. Mszy św. przewodniczył ks. Marcin Sandok, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Bielsku-Białej. W Eucharystii uczestniczyli także inni kapłani zaangażowani w tegoroczną „Ewangelizację w Beskidach”.
„Matka Teresa z Kalkuty również zaryzykowała. Będąc w zgromadzeniu, zobaczyła człowieka, który umiera bez opieki, i miała w sobie odwagę zmiany drogi” – przypomniał kaznodzieja. Jak zaznaczył, nie chodzi przy tym o porzucanie swojego powołania, lecz o gotowość do rozeznawania, w jaki sposób je realizować.
„Czy jestem odważny, żeby zmienić drogę? Czy zaryzykuję w pełnym zaufaniu Panu Bogu dalsze swoje życie?” – pytał o. Kocańda.
Przywołując słowa św. Matki Teresy: „Bóg jest przyjacielem ciszy”, zakonnik zachęcał do adoracji i modlitwy, zanim człowiek podejmie działanie. „Nie słuchaj Boga uszami. Słuchaj Boga sercem, bo Bóg mówi do twojego serca. Mówi w ciszy, bo językiem Boga jest mowa w ciszy” – podkreślił.
Według o. Kocańdy właśnie dzięki takiemu słuchaniu Boga Matka Teresa potrafiła dostrzec piękno w ludziach odrzuconych, żyjących na marginesie i umierających.
Kolejnym rysem duchowości świętej, na który zwrócił uwagę, był realizm. Matka Teresa – jak zaznaczył – nie uciekała od trudnej rzeczywistości w marzenia czy chwilowe emocje, ale „twardo stąpała po ziemi”, nazywała rzeczy po imieniu i konkretnie pomagała potrzebującym.
Kaznodzieja mówił także o zmaganiu z Bogiem, które – jego zdaniem – jest częścią świadomego życia wiary. Przywołał duchowe doświadczenia Matki Teresy, która przeżywała „noc ciemną”, a mimo tego pozostawała wierna swojemu powołaniu.
„Człowiek świadomy zawsze będzie zmagał się z Bogiem. Ale dzięki temu zmaganiu odnajdujesz wrażliwość duchową, odpowiednią łagodność, która będzie cię jeszcze bardziej wprowadzać w głąb” – powiedział.
Zachęcił uczestników, by nie bali się zarówno wysiłku fizycznego związanego z górską wędrówką, jak i własnych zmagań wewnętrznych. „Przyjmij ten dar wędrowania po górach, swoje zmaganie – wewnętrzne i zewnętrzne, fizyczne i duchowe, a nawet psychiczne – jako wielki dar dla twojej osobistej przemiany” – apelował.
Na zakończenie wezwał uczestników, by swoje doświadczenie „Ewangelizacji w Beskidach” przenieśli do codzienności – do rodzin, wspólnot i środowisk, w których żyją.
Tegoroczna edycja była krótsza niż poprzednie. O. Kocańda wyraził nadzieję, że przyszłoroczna, piętnasta edycja powróci do ośmiotygodniowej formuły.
Podczas zakończenia podziękował kapłanom, wspólnotom przygotowującym poszczególne spotkania oraz gospodarzom miejsc, w których odbywała się ewangelizacja. Szczególne podziękowania skierował do diakonii ewangelizacyjnej wspólnoty „Talitha Kum” z Rychwałdu. Określił ją jako „kręgosłup” całego przedsięwzięcia.
Podczas spotkania uczestnicy modlili się również o błogosławieństwo na zakończenie liturgii, a następnie wzięli udział w modlitwie wstawienniczej na cztery strony świata. Można było uczcić relikwie św. Matki Teresy z Kalkuty, otrzymać przygotowane przez wspólnotę „Talitha Kum” obrazki i myśli świętej oraz uczestniczyć w dalszym wspólnotowym spotkaniu przy ognisku. Na zakończenie przygotowano także jabłka i słodycze dla uczestników.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

