Drukuj Powrót do artykułu

Hiszpański dziennikarz: Franciszek najbardziej sekowanym papieżem ostatnich stuleci

12 sierpnia 2022 | 18:08 | pb (KAI/abc.es) | Madryt Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News

Franciszek jest najbardziej sekowanym papieżem ostatnich stuleci – uważa hiszpański dziennikarz Juan Vicente Boo. Rzymski korespondent dziennika „ABC”, piszący o Watykanie od 24 lat za pontyfikatów kolejnych papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.

Przyznał, że o wiele łatwiej było mu pisać o Unii Europejskiej, NATO, ONZ czy Stanach Zjednoczonych niż o Watykanie, gdyż „wymaga to większej głębi spojrzenia”. – W Watykanie jest wielu, którzy myślą, że rządzą, ponieważ uczestniczą w spotkaniach i przygotowują dokumenty. Ale rządzą generalnie w sprawach drugorzędnych. Kluczową rolę odgrywa papież, ponieważ zajmuje się najważniejszymi sprawami, które mają charakter duchowy, a czasem polityczny, jak stosunki z innymi państwami – stwierdził Boo.

Jego zdaniem „Watykan jest użyteczny o tyle, o ile pomaga papieżowi”. – Z biegiem lat zaraził się arabeskami dworów europejskich i kulturowymi koralikami. Pod pewnymi względami jest to ostatni dwór europejski, ten, któremu najtrudniej zrezygnować z tego sposobu funkcjonowania, czasem w tym, co widzialne, a innym razem w sferze psychologicznej. W takich przypadkach staje się ciężarem i nie pozwala zobaczyć papieża – wskazał dziennikarz.

Według niego „wielka reforma” Kurii Rzymskiej, jaką podjął Franciszek, ma charakter kulturowy. – W ciągu dziewięciu lat zaczął robić poważne porządki z „trzema K”, które rzuciły mi się w oczy, gdy przybyłem do Rzymu: karierowiczostwem, klerykalizmem i korupcją. Reformuje swoim osobistym przykładem, dając pierwszeństwo ewangelizacji i przekazując obowiązki świeckim – podkreślił rzymski korespondent „ABC”.

Obecnego papieża poznał w czasie lotu na Światowe Dni Młodzieży do Rio de Janeiro. Franciszek przyznał wtedy, że czytał „ABC”. A w 2018 roku, gdy Boo towarzyszył papieżowi w podróży do Chile, niespodziewanie zmarła jego matka. Gdy powiedziano tym Franciszkowi, Ojciec Święty zadzwonił do dziennikarza, żeby mu opowiedział, co się stało i podziękować mu za pracę w trudnych dla niego chwilach.

Pytany o różnice między Franciszkiem a Benedyktem XVI i Janem Pawłem II, zauważył, że „po ludzku to trzech różnych papieży”, ale jednocześnie „są tacy sami pod względem ogromnej chęci służenia, nawet w sytuacjach słabego zdrowia, i pod względem nauczania”. Zacytował hiszpańskiego kardynała Juliana Herranza, który scharakteryzował Benedykta XVI słowami: „Doktor Kościoła”, zaś o Franciszku powiedział krótko: „Zakochany” [w Bogu].

Próbując wyjaśnić, dlaczego Franciszek jest „najbardziej sekowanym papieżem ostatnich stuleci”, Boo wyjaśnił, że ataki pochodzą od „wielkich koncernów węglowych, funduszy spekulacyjnych, przemysłu zbrojeniowego, ultrakonserwatywnych amerykańskich multimilionerów i niektórych polityków republikańskich z USA”. Podejrzliwie patrzą na niego również „ludzie z krajów sklerykalizowanych i starzejących się”.

Odnosząc się do zarzutu, że Franciszek nie wypowiada się otwarcie przeciwko Władimirowi Putinowi, hiszpański dziennikarz wyjaśnił, że „papieże muszą dużo zastanawiać się nad tym, co powiedzą, a czego nie, aby uzyskać pozytywne efekty, minimalizując negatywne”. Ponadto „zazwyczaj nie wymieniają z nazwiska głowy państwa, która dopuszcza się ekscesów, ale wyrażają się na tyle wyraźnie, że bardzo dobrze wiadomo, czy mowa jest o Nicolasie Maduro, Danielu Ortedze czy Władimirze Putinie”.

Ci, którzy narzekają, że Franciszek nie wypowiada się mocniej o sytuacji w Wenezueli czy na Kubie są – według niego – tymi samymi ludźmi, którzy „byli źli, że będąc na Kubie Jan Paweł II nie «potrząsnął» Fidelem Castro za pomocą pastorału”. – Papieże nie zawstydzają publicznie głów państw, a jeśli już to tylko w sposób domyślny – powiedział Boo.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.