Drukuj Powrót do artykułu

„Ja jestem drogą, prawdą i życiem” – katolickie Monako i powrót do nauki Chrystusa

27 marca 2026 | 13:54 | Cyprien Viet | Monako Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. IV Horton/Unsplash

Zapowiedź wizyty papieża Leona XIV w Księstwie Monako, dokąd uda się jutro, 28 marca 2026 r., wywołała zaskoczenie i konsternację wśród wielu obserwatorów, także w Kurii Rzymskiej. Odwiedzając jeden z ostatnich krajów, które oficjalnie uznają katolicyzm za religię państwową, papież zamierza przekazać przesłanie całemu światu: katolicka tożsamość nie może być jedynie statusem administracyjnym, lecz jest wezwaniem do podążania za Chrystusem.

„Papież jedzie po pieniądze do miliarderów, żeby zasilić watykańskie finanse” — taki komentarz często pojawiał się po ogłoszeniu tej pierwszej europejskiej podróży papieża. Rzeczywiście, wizyta Leona XIV, który przewodzi Kościołowi i najmniejszemu państwu świata, w drugim najmniejszym kraju na świecie budzi zdziwienie. Pierwsze europejskie podróże Jana Pawła II i Benedykta XVI prowadziły do ich krajów urodzenia — Polski i Niemiec. Franciszek dokonał bardzo oryginalnego wyboru, udając się do Albanii, jednego z najuboższych krajów Europy, naznaczonego wówczas skutkami niezwykle brutalnych prześladowań religijnych i uosabiającego owe „peryferie”, na które zawsze zwracał szczególną uwagę.

Wybierając Monako, Leon XIV wytycza inny kierunek. „Pokazuje przede wszystkim, że jest człowiekiem wolnym, nieprzejmującym się tym, co powiedzą inni, choć nasze miasto uchodzi za enklawę miliarderów” — zauważa jeden z monakijskich księży. Punktem wyjścia do zorganizowanej w ekspresowym tempie wizyty wydaje się serdeczna relacja, która zawiązała się między papieżem a księciem Albertem II, przyjętym w Watykanie 17 stycznia. Książę jest Amerykaninem, a więc rodakiem papieża. Amerykańskie korzenie odziedziczył ze strony matki, Grace Kelly, głęboko wierzącej katoliczki, czcicielki Matki Bożej z Pompejów — podobnie jak Leon XIV, wybrany na papieża w dniu jej liturgicznego święta. Książę i papież są z tego samego pokolenia, mówią tym samym językiem i kochają sport — podkreśla się w Monako.

Ten osobisty aspekt odegrał zatem ważną rolę. Monakijscy komentatorzy zauważają jednak także inne wydarzenie, z uznaniem przyjęte w Watykanie. W listopadzie 2025 r. książę odmówił podpisania ustawy, legalizującej aborcję, uchwalonej niemal jednogłośnie sześć miesięcy wcześniej przez Radę Narodową, monakijski odpowiednik parlamentu. „Odwaga księcia została doceniona przez wielu przedstawicieli dyplomacji papieskiej” — przekazują źródła z Rzymu. Książę powołał się na zapis o katolicyzmie jako religii państwowej, zgodnie z artykułem 9 konstytucji ogłoszonej przez jego ojca, księcia Rainiera III, w 1962 r.

Weto władcy Monako przypomniało odmowę króla Belgów, Baldwina, który w 1990 r. odmówił podpisania podobnej ustawy. Ten wybór został podkreślony przez papieża Franciszka podczas wizyty we wrześniu 2024 r. w Brukseli, kiedy zapowiedział otwarcie procesu beatyfikacyjnego byłego monarchy. Jednak 36 lat temu sprzeciw belgijskiego króla został ominięty, dzięki mechanizmowi konstytucyjnemu, który pozwolił wprowadzić ustawę w życie bez królewskiego podpisu. W Monako podobnego rozwiązania nie ma — tu książę ma ostatnie słowo, a jego autorytetu nikt nie może podważyć. Ta wyjątkowa pozycja księcia Alberta jako „ostatniego katolickiego monarchy”, dysponującego realną władzą, uczyniła w Watykanie cennym partnerem do rozmów.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tą wizytą są bliskie relacje dyplomatyczne między Monako a Stolicą Apostolską. W Organizacji Narodów Zjednoczonych Stolica Apostolska ma status obserwatora, natomiast Monako jest pełnoprawnym państwem członkowskim i może głosować nad rezolucjami, często wspierając stanowiska zbieżne z watykańskimi: obronę tradycyjnego modelu rodziny, ochronę środowiska i oceanów czy uznanie Państwa Palestyńskiego. Fakt, że Monako obejmuje w tym roku przewodnictwo w Radzie Europy, sprawia, że staje się ważnym partnerem w promowaniu wielostronnej współpracy na kontynencie.

Uwaga skierowana na mieszkańców Monako

Poza spotkaniem z rodziną książęcą i aspektem polityczno-dyplomatycznym, ta wizyta będzie dla papieża także — a może przede wszystkim — okazją do spotkania z mieszkańcami tego małego państwa, które obejmuje najmniejszą powierzchniowo diecezję świata: zaledwie 2 km², a zarazem trwale zakorzenionego w tradycji katolickiej. Z około 40 tys. mieszkańców Monako, mniej niż 10 tys. to jego obywatele. Jednocześnie na terytorium tym znajduje się ponad 60 tys. miejsc pracy — kraj ma więc zarówno charakter niewielkiego, dynamicznego i bogatego miasta, jak i suwerennego państwa o historii i kulturze znacznie odmiennej od otaczającej go Francji.

Instytucjonalna obecność katolicyzmu przejawia się m.in. poprzez symbole religijne w instytucjach publicznych, a także obowiązkowe zajęcia z religii w szkołach podstawowych (z możliwością rezygnacji lub kontynuacji w starszych klasach). Jak w całej Europie Zachodniej, również w Monako widoczna jest pewna sekularyzacja myślenia i obyczajów, ale w pokoleniu młodych dorosłych obserwuje się wzrost zainteresowania duchowością — w gronie około 70 katechumenów, którzy przygotowują się do chrztu, wiele osób należy do pokolenia młodych pracowników.

Podczas sobotniego spotkania z młodymi i katechumenami, zgromadzonymi przed kościołem św. Dewoty, papież ma wezwać do „spójności życia”, aby wiara katolicka nie była jedynie zamrożoną tożsamością, ale dynamizmem serca i ducha, skierowanym ku darowi z siebie i ku podjęciu chrześcijańskiej misji. „Widzę w Monako pewną życzliwość mieszkańców wobec osób konsekrowanych, trochę jak we Włoszech, ale to nie powinno zwalniać kogokolwiek z osobistego zaangażowania” — podkreślił w wywiadzie dla telewizji KTO arcybiskup Monako, Dominique-Marie David.

Hierarcha zauważył również, że wizyta ta jest znakiem troski o „lud Boży” w kraju często kojarzonym z miliarderami, ale przecież zamieszkanym także przez osoby z dużo skromniejszych środowisk. W Kościele lokalnym szczególnie prężne są wspólnoty filipińska i portugalska. Wyrazy pobożności ludowej — jak procesje — cieszą się dużą frekwencją, a sześć istniejących tam parafii prowadzi bardzo aktywną działalność duszpasterską. Diecezja, w której jest około 30 księży, wspiera też diecezje francuskie, w których niektórzy z nich posługują, a także utrzymuje dwóch misjonarzy w Kambodży i Brazylii.

„Potrzeba spójności między naszymi lokalnymi tradycjami a Ewangelią, która jest naszym największym skarbem” — podkreśla arcybiskup David. To przesłanie, choć skierowane do lokalnego Kościoła, ma jednak wybrzmieć daleko poza granice małego państwa. „Papież umocni wiarę swoich braci i sióstr katolików, a jednocześnie zwróci się do całego kraju, a z Monako skieruje słowo, które dotknie świat” — zapewnił arcybiskup.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.