Jasna Góra: Pielgrzymka ludzi o kresowych sercach
28 marca 2026 | 16:23 | mir, BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Jasna GóraOgólnopolska Pielgrzymka Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo -Wschodnich odbyła się na Jasnej Górze. To czas modlitwy za pomordowanych na Kresach i aby młode pokolenie Polaków umiało służyć Ojczyźnie, co wyraża się także w szacunku dla swoich korzeni, tradycji i historii.
Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich to organizacja społeczno-kulturalna, która propaguje wiedzę o Lwowie i południowej części dawnych Kresów Wschodnich II Rzeczpospolitej oraz podejmuje działania, mające na celu popularyzowanie kultury kresowej oraz rozpowszechnianie historii. Towarzystwa pamiętają również o Polakach, którzy nadal mieszkają poza granicami kraju. W całej Polsce jest 55 oddziałów.
Pielgrzymka zwyczajem już wielu lat odbywa się w sobotę przed Niedzielą Palmową. Jak mówi Adam Kiwacki, prezes zarządu głównego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w pielgrzymce uczestniczą „ludzie, którzy mają kresowe rodowody, którzy mają serce kresowe i którzy potrafią to serce właściwie przenieść na czas dzisiejszy”. Kiwacki wyraził radość z powodu udziału dzieci i młodzieży, która chce poznać historię, swoich przodków.
Przypomniał, że Kresy to 600 lat naszej historii, historii też miejscowości, gdzie obok siebie mieszkali Żydzi, Ormianie, Ukraińcy, Polacy, każdy mówił w swoim języku, a wszyscy się rozumieli.
Wskazując na czasy współczesne zauważył, że wciąż są miejsca, które mają „polską duszę” jak Lwów. Przypomniał, że chociaż jest ich coraz mniej, to jeszcze na Kresach są Polacy. – Dlatego tak ważna jest praca naszej organizacji i innych do niej podobnych. Dlatego tak ważna jest rola Kościoła, działających tam szkół przykościelnych, gdzie chodzą dzieci z polskim rodowodem, żeby poznać kulturę polską, religię, nawiązywać kontakty – opowiada Kiwacki.
Bożena Wojtczak z 19 Drużyny Harcerskiej „Czarne Płomienie” oraz 26 Gromady Zuchowej „Jędrusie” z Hufca Głogów przyjechała z młodzieżą z Gaworzyc. Uczestniczą w tej pielgrzymce po raz trzeci. Jak przyznaje harcmistrzyni udział w jasnogórskim kresowym spotkaniu jest dla niej ważny, bo stara się w młodych wszczepiać ducha patriotyzmu i znajomość historii, zwłaszcza, że w dzieje wielu rodzin w gminie wpisane są Kresy Wschodnie. – Pradziadkowie, dziadkowie jeszcze tych dzieci, to ludzie, którzy stamtąd się wywodzą i przyjechali na tereny naszej gminy. W rodzinie mojego męża też są Kresowianie, stąd też i moje zainteresowanie właśnie tym rejonem – wyjaśniła Wojtczak. Jej marzeniem jest zabrać kiedyś te dzieci właśnie na Kresy.
Na program pielgrzymki złożyły się, oprócz Mszy św., także spotkanie w Bastionie św. Barbary, złożenie kwiatów przy pamiątkowych tablicach, koncert pieśni pasyjnych i patriotycznych.
Mszy św. w Bazylice przewodniczył paulin o. Jan Poteralski posługujący środowiskom harcerskim i patriotycznym. W homilii przypominając Śluby Króla Jana Kazimierza we Lwowie w 1656 roku, że Maryja jest tym ważnym spoiwem polskiej historii. – Matko Boża ze Lwowa, Matko Boża z Jasnej Góry o pięknym obliczu, pomóż nam trwać, czuwać i pamiętać – modlił się zakonnik.
W części artystycznej wystąpiła Jaga Wrońska, aktorka z Krakowa, od dziecka słuchała i uczyła się kresowych piosenek. Gdy była małą dziewczynką, do Towarzystwa Miłośników Lwowa przyprowadził ją dziadek. Ma korzenie kresowe od strony mamy. Jej mąż i szwagier wraz ze swoimi rodzicami w ostatniej repatriacji przybyli z Lwowa. Podkreśliła, że tym na czym trzeba się koncentrować to miłość, czyli to, co dobre, to co łączy właśnie jeszcze tych, którzy pamiętają, którzy tu przyjechali.
– Powinno się nawet wobec trudnych emocji, tragicznych historii, szukać w nas, w sobie miłości, dobra. Trzeba szukać tego, co jest piękne, absolutnie nie pielęgnować, co dzieli, nie podlewać złych emocji, tylko po prostu być otwartym. Kultywować przede wszystkim pamięć; pamiętać, pamiętać, pamiętać i być dumnym z tych korzeni – powiedziała artystka.
Na Jasnej Górze znajduje się wiele pamiątek związanych z kresową historią Polski. Wśród nich jest też Tablica Pamięci Orląt Lwowskich. Została ona poświęcona i odsłonięta 26 sierpnia 1975 r. Jasnogórską tablicę ofiarowali dwaj obrońcy miasta Lwowa: gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz oraz gen. Roman Abraham. Poświęcił ją Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński.
Mianem Orląt Lwowskich określa się uczniów, studentów, robotników, urzędników, chłopców i dziewczęta, kilku i kilkunastoletnich mieszkańców Lwowa, którzy wobec braku we Lwowie w owym czasie polskich oddziałów wojskowych, wysłanych przez austriackie dowództwo w inne regiony Europy, najpierw praktycznie gołymi rękami, później – już ze zdobytą na wrogu bronią, postanowili wyzwolić swoje miasto przekazane przez ustępujących zaborców wojskowym oddziałom ukraińskim ściągniętym celowo do Lwowa. W sumie w walkach brało udział 1421 młodocianych obrońców, z których najmłodszy miał 9 lat. Jeden z nich 13-letni Antoś Petrykiewicz został najmłodszym w historii kawalerem Orderu Virtuti Militari.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

