Jasnogórski Obraz Matki Bożej zdiagnozowany – stan bardzo dobry
31 marca 2026 | 21:00 | mir, BP @JasnaGóraNews | Częstochowa Ⓒ Ⓟ
Fot. Hubert SzczypekWyjątkowym „pacjentem”, który został starannie osłuchany stał się Jasnogórski Obraz Matki Bożej. – Ten Obraz zawsze będzie wrażliwy, jest jak żywy organizm – podkreśla jego konserwator. Corocznym, przeprowadzanym zazwyczaj w Wielkim Tygodniu oględzinom przewodniczył prof. Krzysztof Chmielewski z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej ASP, który z dokładnością ocenił stan Jasnogórskiego Wizerunku, a jest on od lat stabilny, a teraz nawet bardzo dobry. W tym roku „obyło się także bez zastrzyków”, nie było najmniejszego odspojenia, które wymagałoby „klejowej iniekcji” – a to dzięki specjalnemu systemowi zabezpieczeń, który zdaje egzamin. Przy okazji przeglądu zmieniono sukienkę Matce Bożej. To również ważna tradycja na Jasnej Górze.
Obraz „pod stałym nadzorem”, obyło się bez zastrzyków
Prof. Chmielewski uspokaja, że stan obrazu jest od lat stabilny, biorąc pod uwagę jego wiek i burzliwą historię, zarówno tę najstarszą, kiedy doznał złamań i zniszczeń, jak i nowsze dzieje z czasów II wojny światowej, kiedy był przez paulinów ukrywany i narażany m.in. na wilgoć.
– Obraz jest pod stałym nadzorem. Wszystkie parametry takie jak: temperatura i wilgotność są stale kontrolowane komputerowo, co zapewnia jego bezpieczeństwo. Stan Obrazu jest dobry, a teraz nawet bardzo dobry. Obyło się bez interwencji – zapewnia konserwator
Utrzymaniu Obrazu w optymalnym stanie służy najnowsza technologia. W 2013 r. została zamontowana pancerna kaseta, zbudowana według najnowszych technologii z urządzeniami zapewniającymi odpowiedni mikroklimat. Jej głównym celem jest odizolowanie Wizerunku od klimatu samej kaplicy.
Jak wyjaśnił specjalista, zagrożenia dla Obrazu wynikają z samej jego materii, ponieważ jest on namalowany na desce wrażliwej na zmiany temperatury i wilgotności, a stan drewna wpływa na to, co jest najcenniejsze, a więc na warstwy polichromii, zaprawy i farby.
Struktura zaprawy przypomina trochę ciasto francuskie, złożone z płatków, więc przy każdej zmianie wilgotności czy temperatury, kiedy drewno zaczyna pracować, te płatki również poruszają się. Obraz jest przez konserwatora niezwykle delikatnie „osłuchiwany” palcami.
– Jeżeli wtedy jakieś miejsce brzmi podejrzanie, zwraca naszą uwagę, wtedy wzmacniamy je wykonując iniekcję, zastrzyk specjalnym klejem – opowiada konserwator i cieszy się, że od momentu zainstalowania specjalistycznego systemu ochronnego tych iniekcji jest coraz mniej, w ubiegłym roku były dwie, a teraz, po raz pierwszy, ani jednej. – Bo w tak dobrym stanie jest Obraz, ale pamiętajmy, że on jest osłabiony, on jest delikatny – mówi konserwator.
Prof. Chmielewski kontakt z jasnogórskim Wizerunkiem ma od 1999 roku, kiedy to po raz pierwszy przyjechał tutaj z nieżyjącym już prof. Wojciechem Kurpikiem, który przez dziesięciolecia sprawował konserwatorską opiekę nad tym najcenniejszym skarbem częstochowskiego sanktuarium. Jak przyznaje to prof. Kurpik wprowadzał go w piękno i tajemnice tego Obrazu. – Staram się wykonywać to, co do mnie należy jak najlepiej, czyli przede wszystkim dbać o dobrą kondycję Obrazu. To się oczywiście wiąże z emocjami jak najbardziej, ale tu trochę trzeba być w takiej pozycji lekarza, może czasami nawet chirurga, który musi przede wszystkim myśleć i skoncentrować się na przedmiocie opieki – opowiada o swoich odczuciach prof. Chmielewski.
W ciszy, w tajemnicy, w świętym skupieniu
Po Apelu Jasnogórskim zamyka się kaplicę i przystępuje do pracy. Zanim Obraz trafi do specjalnie przygotowanego jednego z pomieszczeń za klauzurą, które staje się pracownią, należy go tam najpierw przetransportować. O pierwszych emocjach opowiada o. Michał Bortnik, który przez cały rok jest odpowiedzialny za funkcjonowanie urządzeń zapewniających odpowiedni mikroklimat w kasecie, która na co dzień chroni Obraz. – Najpierw jest lęk o to, czy wszystko wykonałem odpowiednio, czy cały rok ta troska była właściwa i czy te efekty będą widoczne. Później, w pierwszych minutach po wyjęciu obrazu z ołtarza, pan profesor dokonuje wstępnych oględzin i kiedy powie, że wszystko jest w porządku, to spada z serca ten kamień. Od razu już budzą się następne emocje – mówi zakonnik. Jak podkreśla, choć obecność Matki Bożej w Jej Wizerunku jest dla każdego paulina codziennością, dzieli od niej ściana bądź szyba „to ta obecność wydaje się wtedy zupełnie inna”. – Wszyscy inaczej chodzą wokół obrazu Matki Bożej. Od razu widać, że jest to obecność fizyczna, bym powiedział, i emocjonalnie, i duchowo doświadczalna i bardzo mocna – przyznaje o. Bortnik. Za wyjęcie Obrazu z ołtarza odpowiadają zakonnicy wyznaczeni do takiej opieki. Na ten moment przyjeżdża też metropolita częstochowski, zawsze jest obecny przełożony generalny Paulinów i przeor Jasnej Góry. Jest modlitwa w intencji konserwacji. o pewną rękę dla pana profesora i w intencji wszystkich, którzy do Matki Bożej przybywają, czyli jasnogórskich pielgrzymów.
– I właśnie te emocje widać na twarzach wszystkich. Jest wyczekiwanie na te pierwsze słowa konserwatora, który powie, „na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze” – opowiada dalej o. Bortnik. Potem już po dokonanych oględzinach, które muszą być wykonywane w ciszy, w odosobnieniu, każdy z jasnogórskich paulinów ma możliwość przyjścia, pomodlenia się przy Cudownym Wizerunku, choć prace muszą przebiegać sprawnie i szybko by „Matka Boża mogła rano powrócić do wiernych”. – Od jakiegoś czasu już powtarzam z uśmiechem, że najważniejsze rzeczy na Jasnej Górze dzieją się nocą i praktycznie te oględziny, to wyjęcie Cudownego Obrazu również odbywa się nocą, mimo że czas Wielkiego Tygodnia wydaje się być czasem spokojniejszym, to jednak chcemy każdemu pielgrzymowi, każdemu, kto przychodzi do Matki umożliwić to szczególne nawiązanie więzi i przejrzenie się w Jej oczach, zmierzenie się z Jej wzrokiem i spotkanie Tej, do której przychodzą – wyjaśnia zakonnik.
Azot … i sukienki, które wybierają dla Matki Bożej zakonnicy
O. Bortnik w jednej osobie jest i sekretarzem Matki Bożej, bo na co dzień kieruje Biurem Prasowym Jasnej Góry, i Jej ochroniarzem i kucharzem, bo dostarcza Jej wodę…Sprawuje bowiem opiekę nad urządzeniami zapewniającymi odpowiedni mikroklimat w hermetycznej kasecie, w której znajduje się Obraz. Czuwa nad wilgotnością, temperaturą, odpowiednią ilością azotu, który jest pompowany do hermetycznego środowiska kasety, co chroni obraz przed niekorzystnymi mikroorganizmami czy wirusami. – To takie dolewanie wody Matce Bożej. Dzięki Bogu, nic więcej obecnie nie musimy robić – uśmiecha się zakonnik i cieszy się, że obraz jest w bardzo dobrym stanie i tegoroczne oględziny są pierwszymi od wielu lat, kiedy nie trzeba było podejmować żadnych interwencji konserwatorskich.
– Wykonuje się kilku korekt farby, tam, gdzie może coś wyblakło i należy poprawić. Zawsze śmiejemy się, że Matka Boże idzie do kosmetyczki. Oczywiście to jest też moment, w którym raczej nie jest wskazane, żeby ktokolwiek był i kręcił się, ponieważ farby mogą „wciągnąć” zanieczyszczenia, może na nich osiąść kurz – opowiada o dalszym przebiegu „kosmetycznej wizyty” paulin.
Zostaje też wykonana konserwacja urządzeń przez specjalistów z Niemiec; zostają wymienione filtry, zaktualizować oprogramowania. – Mamy teraz też możliwość, by bezprzewodowo sprawdzać w jakim środowisku znajduje się Obraz – dopowiada o. Bortnik.
Końcowym aktem była digitalizacja dokumentacji oględzin.
Zgodnie ze zwyczajem, po konserwatorskich oględzinach Cudowny Obraz przyozdabia się. Teraz dotychczasową sukienkę rubinową zastąpiła diamentowa. Głowy Matki Bożej i Jezusa ozdobiły korony papieża św. Piusa X.
O. Bortnik uśmiecha się, że choć sukienek Matka Boża ma więcej, to mężczyźni, czyli zakonnicy wybierają najchętniej dwie. – Najwyraźniej paulini zakochali się w tych dwóch i po obecnej rubinowej powraca znów sukienka diamentowa – mówi.
Początkowo kosztowne klejnoty, które były i są darem wdzięczności (wotywnym) pielgrzymów mocowano bezpośrednio do deski. Następnie Obraz był przyozdabiany w złote i srebrne blachy oraz korony. Od połowy XVII wieku cudowny wizerunek jest ubierany w sukienki wykonane z cennych tkanin, haftowane złotem i ozdobione klejnotami. Wszystkie są unikatowymi dziełami sztuki jubilerskiej.
Suknia brylantowo-diamentowa pochodzi z XVII w. to dzieło brata zakonnego Klemensa Tomaszewskiego. Mieni się setkami diamentów i brylantów, emaliowanych rozet, brosz itd. Aplikowana na nowe płótno raz w XIX wieku, a drugi raz przez siostry westiarki z Warszawy – ukończona została w 1966 roku. Była przeznaczona na największe uroczystości i święta kościelne.
Korony są darem św. Piusa X, zostały ufundowane na przełomie 1909/1910 r. Przyozdobiły one skronie Jezusa i Maryi, po tym, jak kilka miesięcy wcześniej korony papieża Klemensa XI zostały skradzione w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach.
Obraz Jasnogórski jest typem Hodegeteria. Określenie to oznacza „Tę, Która prowadzi”. Wyobraża Maryję tronującą z Dzieciątkiem Jezus na lewym ramieniu.
Z obrazem związana jest tradycja pielgrzymowania milionów wiernych do Częstochowy. Jasna Góra, to jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych na świecie. W ubiegłym roku sanktuarium odwiedziło 4, 2 mln pielgrzymów.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

