Drukuj Powrót do artykułu

Kapłaństwo, śpiew, uniwersytet – rozmowa z ks. Zbigniewem Stępniakiem

13 stycznia 2026 | 19:03 | Rozmawiała Wanda Milewska, wm | Gorzów Wielkopolski Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. bassoprofundo.pl

Staram się ćwiczyć codziennie. Z głosem ludzkim jest jak z wiarą i wiedzą: albo się rozwijamy i idziemy do przodu, albo się cofamy. Głęboko wierzę, że reakcje ludzi, ich obecność na moich koncertach i podziękowania dają mi poczucie, że idę dobrą drogą – mówi w rozmowie z KAI ks. Zbigniew Stępniak, profesor Instytutu Muzyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, a jednocześnie śpiewak mający w swoim repertuarze utwory kompozytorów od renesansu do współczesności.

Ks. Zbigniew Stępniak jest śpiewakiem. 24 stycznia wystąpi w katedrze WNMP w Gorzowie Wielkopolskim w koncercie „Aby wszyscy byli jedno” ku czci Sł. Bożego bp. Wilhelma Pluty w 40. rocznicę śmierci byłego ordynariusza diecezji gorzowskiej.

Wanda Milewska: W Gorzowie Wielkopolskim wystąpił Ksiądz dość dawno, ale kilka razy. Kto zaprosił Księdza po raz pierwszy do nadwarciańskiego grodu?

Ks. Zbigniew Stępniak: Do Gorzowa powracam zawsze z radością i sentymentem. Koncertowałem w tym mieście w lipcu 2013 r., w 2016 na Letniej Scenie Teatru im. Juliusza Osterwy na zaproszenie dyr. Jana Tomaszewicza oraz 11 listopada 2016 r w Filharmonii Gorzowskiej na zaproszenie dyr. Orkiestry FG prof. Moniki Wolińskiej.

Z Gorzowem jestem związany sentymentalnie, bo tu mieszka węgorzewianin, wspomniany dyrektor Jan Tomaszewicz, tu mieszkał mój Wuj – Janusz Panasiuk i nadal mieszkają – moja ciocia Barbara i kuzynka Violetta. Powracam zatem do Gorzowa, choć niestety zbyt rzadko.

Jaki repertuar Ksiądz przygotował na wydarzenie związane z rocznicą śmierci Sł. Bożego Wilhelma Pluty, które odbędzie się 24 stycznia w gorzowskiej katedrze, w której wystąpią także: Agnieszka Jadwiga Grochala (sopran), Michał Mogiła (rożek angielski), Adam Woronowicz (recytacje), zespół wokalny Sonus Sanctus, orkiestra kameralna Capella Caelestis, Aleksander Gref (dyrygent)?

Będą to prawykonania kompozycji specjalnie na ten dzień skomponowanych.

Jak to jest być księdzem i artystą? Czy Ksiądz miał kiedyś poczucie, że jedno z drugim niekoniecznie musi iść w parze? Czy pytał Ksiądz Pana Boga: „Co mam robić, czy mogę łączyć posługę duszpasterską z działalnością artystyczną?”.

Sprawy Boskie muszą zawsze iść równolegle ze sprawami ludzkimi. Z mojej pobożności ma wypływać moja dbałość o drugiego człowieka. Wczoraj, wracając od Rodziców z Węgorzewa, słuchałem radiowego programu, który prowadził mój młodszy kolega. Mówił o Panu Bogu, o Maryi, o Dzieciątku Jezus… Nic nie powiedział (przynajmniej ja to tak odebrałem) o drugim człowieku i o tym, do czego zobowiązuje mnie bycie chrześcijaninem, katolikiem. Wracając do Pani pytania: nie jest łatwo być księdzem i artystą, i to z dwóch przyczyn.

Jedni uważają, że miejsce księdza – to kościół, inni patrzą na mój artyzm przez pryzmat mojego kapłaństwa. Czasem odnoszę wrażenie, że widzę w oczach ludzi niewypowiedziany komentarz – „co nam może zaprezentować ten księżulo, Czarną Madonnę z gitarą niech w kościele śpiewa”. Czy miałem poczucie, że jedno z drugim niekoniecznie musi iść w parze? Chyba nie. Ale wiele razy zastanawiałem się, jak przebić ten mur. Chyba przełomem stała się obecność na jednym z moich koncertów w 2009 r. w Szwajcarii wikariusza generalnego diecezji Sion ks. Josefa Zimmermanna. Po koncercie podszedł do mnie z gratulacjami i powiedział: „Zbigniew, rób to dalej, to twoja droga duszpasterska”.

Czy pytałem Pana Boga? Tak. Szczególnie w perspektywie niepowodzeń, które szczególnie w ostatnich latach mnie spotykają. Czy znalazłem odpowiedź? Nadal nie. Ale głęboko wierzę, że reakcje ludzi, ich obecność (często bardzo liczna) na moich koncertach, czasem podziękowania po koncertach – ustnie, sms-owo, mailowo – dają mi poczucie, że idę dobrą drogą.

Jest Ksiądz śpiewakiem, profesorem na uczelni, ale przede wszystkim jest Ksiądz kapłanem. Mieszka Ksiądz w Olsztynie, w jakiej parafii tam Ksiądz posługuje? 

Jestem śpiewakiem, profesorem uczelni, ale czuję się przede wszystkim duszpasterzem, księdzem. Przepraszam, kapłan, w moim rozumieniu brzmi trochę górnolotnie, w oderwaniu od ludzi. Byłem wikariuszem w Olsztynku, proboszczem w Ramsowie, rezydentem w Wójtowie, od 2015 r. pomagam duszpastersko w parafii Matki Boskiej Fatimskiej w Olsztynie.

Jak Ksiądz godzi te wszystkie funkcje?

Godzę, również będąc księdzem, jako profesor na uczelni, choć odnoszę wrażenie, że nie wszystkim podoba się to, co robię i jak to robię. Pewnie woleliby, żebym kapłaństwo zostawiał na wieszaku w domu, a na uczelni był tylko śpiewakiem. Jednak jestem dumny, kiedy studenci wchodząc do sali, w której jestem pozdrawiają mnie „Szczęść Boże”. Myślę, że większym problemem było połączenie obowiązków administracyjnych kierowanej przeze mnie parafii z potrzebą przygotowywania koncertów, godzinami spędzanymi przed pianinem i lustrem podczas pracy nad techniką wokalną i nad nowym repertuarem. To wymaga wiele czasu i spokoju, a było to niewykonalne, kiedy kierowałem parafią i dochodziły problemy typu: skąd mam wziąć pieniądze na remont kościoła, plebanii, albo noc nieprzespana, bo dach na kościele cieknie i trzeba szukać fachowca.

Śpiew Księdza to także ewangelizacja?

Myślę, że tak, to też ewangelizacja, choć sam często mówię, że „nie zamierzam klerykalizować społeczeństwa”. Przeliczyłem kiedyś swój repertuar, jeśli chodzi o stosunek liczby dzieł świeckich do religijnych. Pierwszych mam w repertuarze dużo więcej. W romansach rosyjskich, dumkach ukraińskich, pieśniach polskich, niemieckich, francuskich… śpiewam o miłości, na kanwie, której Bóg stworzył świat. Dzięki tej miłości też my żyjemy na tej ziemi. Jednak częściej chyba występuję w kościołach, choć niejednokrotnie stawałem na deskach scen filharmonii, teatrów, domów kultury. Swoje koncerty zapowiadam i dokumentuję na mojej stronie internetowej www.bassoprofundo.eu

Ćwiczy Ksiądz śpiew codziennie? Sam Ksiądz sobie akompaniuje czy może współpracuje z innym muzykiem?

Staram się ćwiczyć codziennie. Z głosem ludzkim jest jak z wiarą i zwykłą wiedzą, albo się rozwijamy i idziemy do przodu, albo się cofamy. Nigdy stać w miejscu nie będziemy. Dlatego podejmuję się dość odważnych projektów. W tym roku mam co najmniej dwa koncerty z prawykonaniem dzieł muzycznych (po prawykonaniu dzieł prof. Katarzyny Kwiecień-Długosz i ks. Mateusza Szerwińskiego, w marcu lecę do Nowego Jorku, na koncerty z prawykonaniem cyklu pieśni „Six Lenten Songs” for Basso profondo & organ Aleksandra Jana Szopy, które kompozytor napisał dla mojego głosu i na moje zamówienie; w tym roku jadę również z koncertami do Szwajcarii z całkiem nowym repertuarem (pieśni L. Spohra, J. Bramsa, L. Beethovena). W domu akompaniuję sobie sam, choć czasem potrzebuję pianisty, organisty, korepetytora na próbach. Współpracuję z wieloma muzykami: pianistami, organistami, skrzypkami, oboistami, orkiestrami, zespołami kameralnymi. Ćwiczę na uczelni, ale też w domu. Na szczęście mam bardzo wyrozumiałych sąsiadów.

Ks. Zbigniew Stępniak ukończył m.in. Wyższe Seminarium Duchowne Hosianum oraz  Instytut Muzyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Podyplomowe Studium Emisji Głosu przy Narodowym Centrum Kultury w Warszawie i Akademię Muzyczną  im. Feliksa Nowowiejskiego oraz Wydział Wokalno-Aktorski Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Studia doktoranckie odbył w Sekcji Muzykologii Teoretycznej i Stosowanej na UKSW w Warszawie. Stopień doktora habilitowanego otrzymał na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu w roku 2019. Pracuje na stanowisku profesora Instytutu Muzyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W repertuarze ma utwory kompozytorów od renesansu do współczesności. Koncertował m.in. w Szwajcarii, Niemczech, Rumunii, Czechach, na Łotwie, w Stanach Zjednoczonych Ameryki, Rosji (w tym wielokrotnie na Syberii), na Białorusi.

Gorzowski Koncert „Aby wszyscy byli jedno – pamięci Sł. Bożego bpa Wilhelma Pluty” odbędzie się 24 stycznia o godz.19.30 w katedrze WNMP. Organizatorami są Kuria Biskupia oraz Stowarzyszenie Artystów „Zdolni do Wszystkiego”. Koordynatorem koncertu jest ks. Mateusz Szerwiński. duszpasterz muzyków kościelnych i kustosz organów kościelnych diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.