Kard. Burke wdzięczny papieżowi Leonowi za konsystorz, postuluje zmianę jego formy
16 stycznia 2026 | 14:57 | st | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Damian KLAMKA/East NewsNa potrzebę dyskusji w łonie kolegium kardynalskiego, a także udoskonalenia form pracy konsystorza wskazał w wypowiedzi dla blogu The Cardinals Report emerytowany prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, kard. Raymond Leo Burke.
„Wielką zaletą Konsystorza Nadzwyczajnego – pierwszego takiego konsystorza od 2014 roku, czyli od około dwunastu lat – było to, że kardynałowie mieli okazję spotkać się i porozmawiać ze sobą, zwłaszcza w małych grupach. Oczywiście rozmawialiśmy z pewną liczbą kardynałów także wcześniej, ale dopiero podczas przerw i w trakcie samych dni konsystorza mieliśmy możliwość naprawdę się poznać, wymienić doświadczenia, wyrazić nasze obawy dotyczące Kościoła i wspólnie je omówić. Była to ogromna korzyść i jestem bardzo wdzięczny papieżowi Leonowi za to, że już zapowiedział kolejny nadzwyczajny konsystorz na 27 i 28 czerwca, a następnie ogłosił, że chce organizować konsystorze corocznie, trwające dłużej niż półtora dnia — być może trzy lub cztery dni. To rzeczywiście bardzo pozytywne” – powiedział amerykański purpurat kurialny.
Potrzeba modyfikacji formy konsystorza
Kard. Burke przypomina, iż klasyczny konsystorz nadzwyczajny, miał formę debaty ogólnej i zazwyczaj podejmowano jeden temat, rozpoczynając od naukowej prezentacji wygłaszanej przez wybitnego i cenionego teologa lub kanonistę, który wprowadzał w zagadnienie. Następnie odbywała się ogólna debata kardynałów. Tak było w 2014 roku w odniesieniu do kwestii małżeństwa i Eucharystii. Tymczasem obecny konsystorz został przeprowadzony według formatu zastosowanego w 2022 roku, kiedy papież Franciszek zwołał tzw. Spotkanie kardynałów, którzy zostali podzieleni według języków na małe grupy i cała dyskusja odbywała się właśnie w tych grupach. Podczas sesji plenarnej przedstawiano jedynie sprawozdania sekretarzy. Ponadto zamiast spotkań w mniejszych salach konferencyjnych, wszyscy zgromadzili się w auli Pawła VI, gdzie stoły ustawione były obok siebie. „W takich warunkach dyskusja staje się trudniejsza, zwłaszcza dla osób mających problemy ze słuchem, ze względu na ogólny zgiełk rozmów. Uważam, że ta kwestia wymaga ponownego rozważenia. Spotkanie, podczas którego wszyscy kardynałowie przemawiają razem, sprzyja wspólnemu słuchaniu i bardziej bezpośredniej wymianie poglądów” – uważa kard. Burke.
Ponadto amerykański purpurat zwraca uwagę na ograniczone możliwości wypowiedzi kardynałów. „Owszem, odbyły się dwie sesje, podczas których kardynałowie mogli swobodnie zabierać głos przez 45 minut, jednak każda wypowiedź była ograniczona do trzech minut. Oznaczało to, że podczas jednej sesji mogło przemówić jedynie 15 kardynałów, w sumie więc około 30 — przy czym niektórzy zabierali głos dwukrotnie. Natomiast w konsystorzu uczestniczyło około 166 osób, choć nie pełne kolegium. Dlatego uważam, że format konsystorza powinien zostać ponownie przeanalizowany, aby odpowiadał prawdziwej naturze konsystorza nadzwyczajnego” – stwierdził.
Kard. Burke ma także zastrzeżenia do podziału stołów obrad według kategorii: kardynałowie sprawujący jurysdykcję poza Rzymem, kardynałowie bez jurysdykcji oraz kardynałowie Kurii Rzymskiej. Wyrażono opinię, że papież chciał w szczególności wysłuchać kardynałów, którzy na co dzień nie przebywają w Rzymie, ponieważ z pozostałymi może spotykać się w każdej chwili, a także tych, którzy aktywnie angażują się w duszpasterskie zarządzanie diecezją. Taki podział utrudniał jednak komunikację pomiędzy kardynałami – stwierdza. Nie sprzyja to ogólnej dyskusji pomiędzy kardynałami ani wzajemnemu poznawaniu swoich obaw czy dostrzeganiu kwestii, które dla innych mogą być niezwykle istotne, a których sami mogli nie brać pod uwagę – podkreśla.
Zdaniem amerykańskiego purpurata zamiast tracić czas na wybór tematów, lepsze byłoby gdyby Ojciec Święty po prostu zdecydował, które tematy zostaną omówione obecnie, a pozostałe dwa pozostawił na następne spotkanie. Nawet omówienie dwóch tematów w tak krótkim czasie było mało realistyczne – uważa kard. Burke. Ubolewa również, że nie było czasu na tzw. wolne wystąpienia dotyczące spraw, które mogłyby być dla kardynałów istotne.
„Cała procedura była bardzo sformalizowana: wypowiedzi przy stołach, chwila cichej modlitwy, odpowiedzi kardynałów skierowane do kardynałów, a następnie sporządzanie raportu, który w dużej mierze zależał od umiejętności sekretarza w oddaniu całej dyskusji. Jak można się spodziewać, rozmowy na temat ewangelizacji były bardzo szerokie i obejmowały także kwestie szczegółowe, które jednak czasami ginęły w dążeniu do przedstawienia ogólnego podsumowania” – stwierdza.
Potrzeba ograniczenia liczby spotkań papieża
Kard. Burke podkreśla niezwykle napięty program Ojca Świętego. W Roku Jubileuszowym czasami w jednym tygodniu odbywało się kilka ważnych wydarzeń. Ograniczało to jego możliwość zajmowania się sprawami zarządzania Kościołem, mianowaniem biskupów czy analizą dokumentów. Obecnie wyrażono nadzieję, że po zakończeniu Roku Świętego papież będzie mógł poświęcić się tym zadaniom, ponieważ wierni słusznie chcą poznać kierunek, jaki wyznacza nowy papież.
Zwraca uwagę, że spotkania z ludźmi są ważne i zrozumiałe, ale rodzi się pytanie: kiedy papież ma czas na studium, refleksję i podejmowanie kluczowych decyzji? Dodaje, że każdy człowiek potrzebuje czasu na pełną koncentrację. Decyzje dotyczące dokumentów, ich korekt czy mianowania biskupów należą do najważniejszych zadań papieża i wymagają skupienia. „Bardzo cenię pontyfikat św. Jana Pawła II, jednak i on bardzo intensywnie podróżował i spotykał się z ludźmi. Trzeba jednak zachować równowagę między tymi aktywnościami a zasadniczymi obowiązkami papieskimi” – mówi kard. Burke, podkreślając, że papież jest przede wszystkim nauczycielem wiary i najwyższym pasterzem Kościoła. Przytacza słowa śp. kard. Zenona Grocholewskiego, który zawsze powtarzał, że jeśli Kościół będzie miał dobre seminaria i dobrych pasterzy, to wierni będą za nimi podążać i będą rozwijać się w świętości życia i zaangażowaniu w misję Kościoła. „Naprawdę miał rację i myślę, że właśnie na to musimy zwracać szczególną uwagę” – podkreślił amerykański purpurat.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

