Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Czerny: budujmy relacje międzyludzkie w świecie zatrutym nienawiścią

24 kwietnia 2022 | 17:31 | tom (KAI/vaticannews) | Asyż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. AP/Associated Press/East News

„Budujmy relacje międzyludzkie w świecie zatrutym nienawiścią”, zachęcił kard. Michael Czerny podczas czuwania modlitewnego, które wczoraj wieczorem poprzedziło „Marszu dla Pokoju i Braterstwa Perugia-Asyż”, który dziś odbywa się we Włoszech. Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka zaproponował dwie medytacje, aby podkreślić w świetle Ewangelii pilną potrzebę gestów braterstwa i pojednania, zwłaszcza w czasie wojny. „Mieć serce pełne współczucia dla tych, którzy są niewinnymi ofiarami ludzkiej nienawiści i upojenia władzą” – zaznaczył kard. Czerny.

W pierwszej medytacji, analizując tekst Ewangelii, który podkreśla „rywalizację” między uczniami kard. Czerny położył nacisk na „chrześcijańską różnicę”, którą określił jako „rewolucyjną” i do której tworzenia zaprasza nas sam Jezus: „odłożyć na bok lęk o dominację, zaprzestać wyścigu o zwycięstwo za wszelką cenę, ponieważ to niszczy nas samych i rani wszystkie relacje”.

Kardynał przypomniał, że gdy słyszymy straszne wieści o wojnach, jesteśmy wezwani do spojrzenia i postawy przeciwnej. „Zaczynając od naszych drobnych gestów, musimy na nowo stać się ludźmi. W świecie zatrutym rywalizacją, nienawiścią i przemocą jesteśmy wezwani do budowania relacji międzyludzkich, opartych na przyjęciu i wzajemnej miłości. Jeśli logika władzy fascynuje serca wielu to my wsłuchujemy się w Słowo Jezusa, który zaprasza nas, abyśmy uczynili się sługami szczęścia innych, sługami jedni drugich. Zamiast miażdżyć innych, zniżamy się, by obmyć im nogi” – mówił kard. Czerny.

Zaznaczył, że propozycja Jezusa nie niweluje naszych zwyczajnych ludzkich aspiracji, ale „zaprasza nas do odczytywania wszystkiego w kluczu miłości i braterstwa”. Wyraził nadzieję cytując papieża Franciszka: „Niech pamięć o okrucieństwach wojny, o których często zapominamy, pozostanie w nas żywa. Refleksja, która zawsze zachęca do pojednania”.

W drugiej medytacji, w świetle fragmentu Ewangelii o dobrym Samarytaninie, kard. Czerny skupił się na „pochylaniu się” Boga nad naszym cierpieniem. „Nie jest On obojętny na łzy wylewane przez swoje stworzenia. Jezus schodzi z naszej drogi i staje się nam bliski, aby ukoić nasze rany” – zaznaczył purpurat.

Kard. Czerny wskazał na mroczne doświadczenia, w których człowiek może czuć się osaczony. „Gdy schodzimy w ciemne i niezrozumiałe głębiny życia, gdy doświadczamy ucisku grzechu, gdy dźwigamy ciężar samotności, która nas zniechęca, gdy nie możemy znaleźć sensu i znaczenia dla rzeczy, którymi żyjemy, gdy ogarnia nas strach, że nie damy sobie rady w tak wielu sprawach w życiu, gdy dotykamy ran naszego własnego, kruchego życia, często naznaczonego porażką, cierpieniem i bólem, gdy egoizm i zamknięcie skazują nas na izolację, a nienawiść i urazy wywołują konflikty i wojny, które zostawiają krwawe ślady na naszym świecie; gdy doświadczamy tego wszystkiego i zawsze nosimy w naszych sercach, umysłach, a często w naszym ciele rany zranionej ludzkości, nie jesteśmy sami: Bóg się pochyla nad nami” – mówił kardynał.

W przeddzień „Marszu dla Pokoju i Braterstwa Perugia-Asyż” kard. Czerny zachęcił jego uczestników do naśladowania stylu Jezusa, który swoim Duchem przywraca siły i kieruje nas z powrotem na prawą drogę. „Niech nikt z nas nie pozostanie więźniem obojętności na to, co dzieje się wokół nas i na krwawiące rany naszych braci i sióstr” – powiedział kardynał i zwrócił uwagę na pewien sposób przeżywania wiary w praktyce, wychodząc od postawy Lewity z ewangelicznej przypowieści: „Martwiąc się o własne sprawy, a nawet o nasze obowiązki religijne możemy ryzykować, że przejdziemy obok, nie zatrzymując się, by usłyszeć wołanie naszego brata”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.