Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Filoni staje w obronie kard. Zena

25 września 2022 | 09:22 | Radio Watykańskie | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. AFP/EAST NEWS

Podczas procesu zeznania mają fundamentalne znaczenie. Kard. Zen nie zasłużył na wyrok. Hongkong, Chiny i Kościół mają w nim oddanego syna i nie muszą się go wstydzić. Takie jest świadectwo prawdzie – pisze kard. Fernando Filoni w liście do włoskiego dziennika Avvenire. W ten sposób publicznie postanowił zabrać głos w obronie 90-letniego kardynała, który stanął przed sądem za udzielanie pomocy humanitarnej ofiarom represji w Hongkongu.

Kard. Filoni zapewnia, że dobrze zna kard. Josepha Zen Ze-kiuna. Zetknął się z nim osobiście, kiedy pod koniec ubiegłego wieku przez 8 lat jako przedstawiciel Stolicy Apostolskiej pracował w Hongkongu. Warto przypomnieć, że w latach 2011-2019 był prefektem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, której podlega Kościół w Chinach. Kard. Filoni poznał sądzonego dziś przez to państwo purpurata, kiedy ów był jeszcze prowincjałem salezjanów i cenionym wykładowcą filozofii. „Chińczyk w każdym calu. Bardzo inteligentny, bystry, o rozbrajającym uśmiechu” – wspomina hierarcha, podkreślając, że choć kard. Zen zdobył wykształcenie w Europie, to w pełni pozostał członkiem swojego narodu, nigdy nie wyparł się własnej tożsamości. Było to piękne i fascynujące – przyznaje – stanowił prototyp inkulturacji.

Były szef misyjnej kongregacji przypomina, że chiński purpurat pochodzi z Szanghaju. W młodości kard. Zen był świadkiem okrutnych prześladowań podczas japońskiej okupacji. Nigdy o tym nie zapomniał, to ukształtowało jego charakter, stałość i spójność życia, wielkie umiłowanie wolności i sprawiedliwości. Kard. Filoni przypomina, że ten hierarcha w latach 90. zdecydował się na nauczanie również w Chinach kontynentalnych. Jasno osądzał systemy polityczne, ale sąd nad ludźmi pozostawiał Panu Bogu.

Kiedy Jan Paweł II mianował go biskupem, a Benedykt XVI kardynałem, doceniano właśnie jego moralną nieskazitelność i idealizm. Niektórzy jednak zarzucają mu, że pod względem charakteru jest zbyt zjadliwy, na co zwraca uwagę kard. Filoni. „Ale któż by nie był w obliczu niesprawiedliwości i dążeń do wolności, których każdy prawdziwy system polityczny i obywatelski powinien bronić” – pyta retorycznie były szef misyjnej kongregacji. Podkreśla zarazem, że stojący dziś przed sądem kardynał jest prawdziwie człowiekiem Bożym, a zarazem autentycznym i lojalnym Chińczykiem.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.