Kard. Grzegorz Ryś do kapłanów obchodzących 50-lecie święceń: istotą kapłaństwa jest posłuszeństwo
28 maja 2026 | 15:28 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej– Możemy myśleć, że istotą kapłaństwa Jezusa jest to, że On składa Ojcu ofiarę z siebie. I my tę ofiarę spełniamy w Jego osobie całe swoje życie. Ale jest coś wcześniejszego niż składanie ofiary – posłuszeństwo – mówił kard. Grzegorz Ryś w katedrze na Wawelu do kapłanów obchodzących jubileusz 50-lecia święceń kapłańskich.
– Drodzy Księża, prawdziwi Jubilaci, bo 50 lat to jest jubileusz – z wielką radością staję przy tym ołtarzu z Wami, też z pokorą, bo gdzież mi tam do Was, ja mam dopiero 38 – mówił na początku Mszy św. kard. Grzegorz Ryś, zapowiadając, że „położy na ołtarzu przed św. Stanisławem” wszystkie intencje jubilatów.
Dzisiaj Kościół obchodzi Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, dlatego kardynał w czasie homilii zauważył, że Liturgia Słowa podpowiada, co w tym kapłaństwie jest istotne i jakie ludzkie postawy w kapłaństwie są kluczowe. Metropolita krakowski zaznaczył, że modlitwa w Getsemani wskazuje, że istotą kapłaństwa Jezusa jest Jego posłuszeństwo Ojcu. – Możemy myśleć, że istotą kapłaństwa Jezusa jest to, że On składa Ojcu ofiarę z siebie. I my tę ofiarę spełniamy w Jego osobie całe swoje życie. Ale ten tekst pokazuje, że jest coś wcześniejszego niż składanie ofiary – posłuszeństwo – mówił kard. Grzegorz Ryś, dodając, że także fragment z Listu do Hebrajczyków poświęcony kapłaństwu Jezusa wskazuje na jego istotę, jaką jest posłuszeństwo. – Nie można składać Bogu ofiary, będąc jednocześnie Bogu nieposłusznym. Wtedy ofiara byłaby tylko czymś zewnętrznym – zewnętrzną postawą, zewnętrzną deklaracją, ale w absolutnym rozjeździe z postawą wewnątrz – podkreślał kardynał.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę na Psalm 40, w którym autor pisze o kapłanie, któremu Bóg „otwarł uszy”. – Psalm pokazuje kapłana jako tego, który najpierw słucha – mówił kard. Grzegorz Ryś. Zauważył, że gdy ten psalm cytowany jest w Liście do Hebrajczyków, to ten fragment brzmi: „otworzyłeś mi ciało”. Metropolita zaznaczył, że nie jest to błąd tłumaczenia, ale na tym przykładzie widać, jak „słowo rośnie z ludem”. – Słucham po to, żeby się to przełożyło na życie. Najpierw słucham, potem jest czyn, który z tego wynika. I jaki jest czyn? Taki, że ten kapłan składa ofiarę z siebie. I to jest to, co nazywa się posłuszeństwem – wyjaśniał kardynał, przypominając, że on cztery razy ślubował posłuszeństwo, wie, co ono znaczy w Kościele i ile kosztuje.
Ukazała się książka o duchowym i religijnym wymiarze cierpienia osób wykorzystanych seksualnie w Kościele
Kard. Grzegorz Ryś przypomniał, że jubilatom święceń udzielił kard. Karol Wojtyła, który mówił, że przy liturgii kluczowa jest postawa. – Czy ty masz w sobie postawę liturga – tego, który ma w sobie ciągłą dyspozycję do składania ofiary? – pytał metropolita i dodawał, że ta dyspozycja jest ważniejsza od samego sprawowania liturgii, bo ono nie zawsze jest możliwe. Gdy kapłan nie może odprawiać Mszy św., na przykład z powodu choroby, to wtedy najważniejszy jest moment ofiary z siebie. Taką postawę kardynał nazwał posłuszeństwem, które jest istotą kapłaństwa.
Kardynał zwrócił także uwagę, że do trwania w posłuszeństwie w kapłaństwie potrzeba modlitwy. – Duch ochoczy, ale ciało bardzo słabe. Bóg jest mocny, łaska jest mocna. Dlatego jest potrzebna modlitwa. Modlitwa jest przestrzenią, gdzie On wchodzi w nasze życie, wzmacnia, podnosi, jeśli trzeba, wybacza, okazuje się wierny – mówił metropolita i dodawał, że jubileusz jest zawsze wielkim świętem wierności Pana Boga. – Niezależnie od tego, ile razy, w Waszym, moim, kogokolwiek z nas życiu okazało się ciało słabe, to Pan był zawsze wierny. Więc dzisiaj jest 50 lat wierności Boga względem każdego z Was. To jest przepiękne. Bóg zawsze był wierny, dlatego dzisiaj jesteście przy ołtarzu – zakończył kard. Grzegorz Ryś.
Przed błogosławieństwem w imieniu jubilatów podziękowania metropolicie złożył duktor rocznika ks. Krzysztof Strzelczyk. Zwrócił uwagę, że patronem ich roku jest św. Józef. – Pan Bóg zaskakiwał go bardzo, a był Mu posłuszny. Ufamy jego wstawiennictwu i św. Stanisława. Ufamy przede wszystkim Panu Bogu, który tę łaskę dał nam przed 50 laty w tym miejscu, tak nadobficie, że dzięki tej łasce dotrwamy w składaniu siebie do końca – mówił kapłan, dziękując kardynałowi. Wskazał również na szczególną więź między tym rocznikiem kapłanów a kard. Grzegorzem Rysiem, bo jeden z księży był katechetą kardynała, a sam metropolita krakowski wspominał także ks. Janusza Nanowskiego, który odegrał ważną rolę w jego życiu, gdy był animatorem Oazy.
Kardynał przypomniał, że pierwszą w swoim życiu sutannę otrzymał od ks. Krzysztofa Zająca. – Musiała być dana z serca, bo jak zostałem rektorem seminarium i przestawałem się powoli w niej mieścić, to dałem ją jednemu z uboższych kleryków i on przechodził w niej przez całe seminarium. To chyba jedna z najtrwalszych sutann w historii Kościoła katolickiego – mówił z uśmiechem metropolita. Życzył jubilatom ufności i przekonania, że wszystko, co najlepsze jeszcze przed nimi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

