Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Grzegorz Ryś do młodych: Trzeba brać odpowiedzialność za Kościół na siebie

05 maja 2026 | 07:30 | pra | Jabłonka-Bory Ⓒ Ⓟ

– Bierzmowanie nie jest waszą prywatną sprawą. (…) Bierzmowanie to jest moment, w którym chcecie wziąć odpowiedzialność za przekaz wiary dla następnego pokolenia – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas bierzmowania w parafii św. Brata Alberta w Jabłonce-Borach.

– Przez świat i przez naszą ojczyznę przechodzi w ostatnich miesiącach fala, która jest dla wielu wierzących i nauką pokory, i zamyśleniem nad wartościami życia. Cały czas – jak widzimy – toczy się spór o najważniejsze dla nas wartości – o duchowość, pobożność i przywiązanie do tradycji naszych ojców. Dlatego tak szczególnie modlimy się tutaj, w tym miejscu, zwłaszcza o dobre przyjęcie Pierwszej Komunii dzieci oraz sakramentu bierzmowania młodzieży – mówiła przedstawicielka rodziców kandydatów do bierzmowania witając kard. Grzegorza Rysia w parafii św. Brata Alberta w Jabłonce-Borach.

W czasie homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę młodych, że przyjmują bierzmowanie we wspomnienie męczennika. Zauważył, że św. Florian był bardzo czczony, zwłaszcza w średniowieczu. – Czcimy męczenników, dlatego że nawet wtedy, gdy tak cierpieli, w dalszym ciągu kochali, w dalszym ciągu wielbili Jezusa jako swojego Pana i w dalszym ciągu odnajdywali w sobie miłość, także do tych, którzy ich prześladowali – mówił kardynał zaznaczając, że męczennicy to nie są ludzie, których po prostu zabito, ale męczennicy to ludzie, którzy oddali własne życie. Przypomniał, że gdy za czasów prześladowań cesarza Dioklecjana poszukiwano wyznawców Chrystusa, to Florian sam się zgłosił. W tym kontekście metropolita stwierdził, że męczennicy mają w sobie wielką wewnętrzną wolność, mają swoje życie we własnych rękach i potrafią to życie dać. – To jest wielki dar. Wolność jest darem Ducha Świętego – mówił kardynał podkreślając, że wolność jest po to, żeby uczynić ją darem dla innego – dla Pana Boga, dla bliźniego. – Mogę dać siebie, ponieważ siebie posiadam – dodawał. 

Zwrócił uwagę, że podobną wolność miał w sobie św. Paweł, który pisał List do Tymoteusza z więzienia. Był w kajdanach, ale miał w sobie pokój, wielką nadzieję i przekonanie, że postawił w życiu na to, co naprawdę ważne – jest skrępowany, ale słowo Boga, któremu służy, jest wolne. – Pytajmy się, czy jesteśmy wolnymi ludźmi, ale tak jak męczennicy. Czy mamy swoje życie we własnych rękach? (…) Prośmy Ducha o wolność. Taką wolność, która pozwoli ci kochać. Pozwoli ci ostatecznie siebie samego dać – mówił metropolita.

Zaznaczył, że Drugi List św. Pawła do Tymoteusza jest szczególny, bo to ostatni list św. Pawła, pisany w więzieniu, przed śmiercią. – Paweł się kompletnie nie przejmuje sobą. Wszystko czym się przejmuje i na czym mu zależy, to los Ewangelii – mówił kardynał dodając, że Paweł ma nadzieję, że stosunkowo młody Tymoteusz wejdzie w jego funkcję i poprowadzi historię Ewangelii dalej. Mówi do ucznia: „To, co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż wiarygodnym ludziom, którzy będą zdolni nauczać też innych”. Kard. Ryś na tym przykładzie pokazał, jak wiara jest przekazywana w łańcuchu pokoleń – Paweł przekazuje wiarę Tymoteuszowi, ale nie bezpośrednio, tylko przez świadków; Tymoteusz ma wiarę przekazać wiarygodnym ludziom, którzy będą zdolni nauczać kolejnych. Metropolita podkreślił, że wiara przekazywana jest od osoby do osoby. Zwracając się do młodych zaznaczył, że Słowo Boże na ich bierzmowaniu mówi im: „weź odpowiedzialność za przekaz wiary”. – Bierzmowanie nie jest waszą prywatną sprawą. (…) Bierzmowanie to jest moment, w którym chcecie wziąć odpowiedzialność za przekaz wiary dla następnego pokolenia – stwierdził kardynał. Zwrócił uwagę, że najpoważniejszy kryzys, który dotyka Kościoła to jest kryzys przekazu wiary w rodzinach, którego nie da się niczym zastąpić.

W tym kontekście zwrócił się także do chłopaków z pytaniem, czy któryś z nich kiedyś stanie za ołtarzem. Ostatni kapłan z parafii w Jabłonce Borach był święcony 12 lat temu. Metropolita zauważył, że w tym roku w Archidiecezji Krakowskiej 16 księży przejdzie na emeryturę, a 4 zostanie wyświęconych. W przyszłym roku kolejnych 16 odejdzie na emeryturę, a prawdopodobnie nikt nie zostanie wyświęcony. W ciągu dwóch lat na emeryturę przejdzie 32 księży a zastąpi ich 4 nowych kapłanów. – Trzeba brać odpowiedzialność za Kościół na siebie. Nie będziemy klonować proboszczów. Klonowanie jest zabronione. Potrzebujemy ludzi – apelował metropolita.

Opowiedział historię związaną z kielichem św. Jana Marii Vianneya, który Jan Paweł II otrzymał we Francji, przekazał kard. Franciszkowi Macharskiemu a ten ofiarował krakowskiemu seminarium. Kard. Grzegorz Ryś odprawiał Mszę św. w czasie dnia skupienia dla chłopaków i mówił im, że z tego kielicha Mszę św. odprawiali kolejno właśnie św. Jan Vianney, św. Jan Paweł II, kard. Franciszek, a dzisiaj on, ale najważniejsze pytanie jest: kto odprawi Mszę św. używając tego kielicha za dwadzieścia lat. Bo jeśli nie będzie nikogo, kto ten kielich weźmie do ręki, to zostanie oddany do muzeum. – Nie można go po prostu wyrzucić, bo jest przepiękny. Oddamy go do muzeum, ale musicie wiedzieć, że wtedy do muzeum, razem z kielichem, pójdzie wasza wiara – relacjonował tamte słowa kardynał. Kilka miesięcy później otrzymał dwa podania o przyjęcie do seminarium, w których uzasadnienia brzmiały mniej więcej tak: „Bardzo proszę o przyjęcie mnie do seminarium. Nie chcę, by moja wiara poszła do muzeum”. – Kiedy pisali te podanie, doskonale wiedzieli o co chodzi w Kościele – jest moment, w którym potrzebujesz wziąć odpowiedzialność za przekaz wiary. Musisz się okazać ogniwem w tym łańcuchu. Bo jak to ogniwo będzie słabiutkie, albo go nie będzie, to ten łańcuch się przerwie – mówił kardynał zwracając się zarówno do kandydatów do bierzmowania jak i wszystkich wybierzmowanych w kościele.

Przed błogosławieństwem bierzmowani modlili się, aby „cnoty kardynalne – roztropność, umiarkowanie, sprawiedliwość i męstwo – były mocno zapisane w ich sercach”. – Niech ich realizowanie będzie radością dla naszych rodzin, parafii i ojczyzny – modlili się młodzi. Podziękowali rodzicom, księdzu proboszczowi, siostrze katechetce i wychowawcom. Proboszcz ks. Grzegorz Łomzik podziękował kardynałowi za obecność, modlitwę i udzielenie młodzieży sakramentu bierzmowania. Wspominał, że po wizytacji biskupiej ówczesnego biskupa pomocniczego Grzegorza Rysia kard. Stanisław Dziwisz zdecydował, że dotychczasowy rektorat św. Brata Alberta stał się parafią w Jabłonce-Borach.

Na zakończenie metropolita krakowski pobłogosławił krzyże bierzmowanych a także kapliczki różańcowe wokół kościoła. Od parafian kardynał otrzymał trzy „Margaretki”, czyli zapewnienie o modlitwie różańcowej każdego dnia w jego intencji.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.