Kard. Grzegorz Ryś w Niedzielę Zmartwychwstania: Potrzebujemy nawzajem wiary każdego z nas
05 kwietnia 2026 | 15:07 | pra | Kraków Ⓒ Ⓟ
– Dlatego robimy synod, że potrzebujemy nawzajem wiary każdego z nas. Potrzebujemy się tym doświadczeniem dzielić. I w tym doświadczeniu wspólnym jest odkrycie Zmartwychwstałego – mówił kard. Grzegorz Ryś w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego w katedrze na Wawelu.
W drzwiach katedry wawelskiej kard. Grzegorza Rysia powitała Krakowska Kapituła Metropolitalna.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że odczytywany w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego fragment Ewangelii św. Jana (J 20,1-9) jest jednym z tych, które w ostatnim czasie Kościół czyta ze szczególną uwagą – robi to do tego stopnia, że to on wyznaczył schemat Dokumentu końcowego Synodu o synodalności. Metropolita krakowski zauważył, że Kościół odkrył na nowo, że ludzie, którzy poszukują zmartwychwstałego Pana, bardzo potrzebują siebie wzajemnie. – Maria Magdalena, Jan i Piotr potrzebują siebie wzajemnie. Bez Marii Piotr i Jan nie pobiegliby do grobu. Bez Piotra ani Maria, ani Jan nie zrozumieliby tego, co się wydarzyło. Bez Jana nie mielibyśmy o tym bladego pojęcia, bo nikt by tego nie zapisał – mówił kardynał. – Trójka Jezusowych uczniów. Każde z nich szuka Pana inaczej. Każde z nich kocha Go inaczej. Trzeba by też powiedzieć, że każde z nich jest inaczej kochane przez Niego. Ale właśnie dlatego, przy tej różnorodności, kiedy się spotykają ze sobą, to mają doświadczenie przełamania nocy i w samej tej porze jeszcze ciemnej odkrywają Pana, który jest, który żyje, który zmartwychwstał – dodawał metropolita.
Drogę Marii Magdaleny do Jezusa nazwał kardynał „drogą bliskości, czułości, wrażliwości na łzy”. – To jest przede wszystkim droga wierności w relacjach – bardzo głębokich, osobistych relacjach – mówił metropolita zauważając, że Maria Magdalena rozpoznaje w Zmartwychwstałym Jezusa dopiero wtedy, gdy On zwraca się do niej po imieniu. Kardynał zaznaczył, że w tym kontekście na ostatnim synodzie wskazywano na przykład Matki Teresy z Kalkuty, która – mimo że pomagała tysiącom ludzi – znała po imieniu konkretnego, o którego właśnie się troszczyła. Metropolita podkreślił, że na takie odniesienie do siebie w Kościele trzeba się nawracać.
Drogę Jana do zmartwychwstałego Pana kardynał nazwał poszukiwaniem prawdy. – Prawda jest jego pasją. Jan jest gotów dla prawdy wiele zrobić. Jan jest człowiekiem odkryć – mówił metropolita zaznaczając, że biegnący do grobu Jan ma więcej pytań niż odpowiedzi, ale tą drogą chodzą właśnie ci, „którzy są ludźmi sumienia, którzy są ludźmi poszukiwań”.
Kardynał zwrócił uwagę, że to Piotr ma odpowiedzi, mimo że to Jan pierwszy dobiegł do pustego grobu. – Droga Piotra jest przez upadek i przez grzech. Piotr biegnie, bo szuka wybaczenia. Piotr biegnie, bo szuka pojednania. I dla niego spotkanie zmartwychwstałego Pana to jest przede wszystkim rozgrzeszenie – mówił metropolita. Zauważył, że Piotr dobrą nowinę musiał usłyszeć osobno, bo jest jedynym z uczniów Jezusa, który zaparł się Go trzy razy – nikt nie upadł tak nisko – i przez to był przekonany, że ta historia jest dla niego zamknięta. Tymczasem Jezus wzywa go do Galilei, bo bez niego nic się na nowo nie zacznie. Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że to paradoks, żeby do świętego Boga dochodzić przez doświadczenie własnego grzechu. – Piotr uczy w Niedzielę Wielkanocną, że imię Boga to jest miłosierdzie – podsumował.
– Te wszystkie trzy doświadczenia – relacja, prawda, miłosierdzie/przebaczenie – są sobie potrzebne, wszystkie trzy się ze sobą schodzą. Nikt z nas nie ma w pojedynkę całego tego doświadczenia. Bo zmartwychwstanie to jest doświadczenie kompletnej nowości życia. To nie jest powrót do dawnego życia – podkreślał kardynał zaznaczając, że chodzi o życie wieczne i że każda z tych dróg dotyka go przynajmniej w części, bo każda z nich jest doświadczeniem miłości.
– Dlatego robimy w diecezji synod, żeby nikt nie myślał, że jego doświadczenie wiary jest wystarczalne. Dlatego robimy synod, że potrzebujemy nawzajem wiary każdego z nas. Potrzebujemy się tym doświadczeniem dzielić. I w tym doświadczeniu wspólnym jest odkrycie Zmartwychwstałego – zakończył kardynał.
Przed błogosławieństwem metropolita podziękował klerykom za posługę liturgiczną w czasie Triduum Paschalnego. Składając życzenia kardynał zachęcał, by w czasie oktawy i okresu wielkanocnego mieć w sobie postawy kobiet zmierzających do grobu – radość i bojaźń. Metropolita zauważył, że ta postawa jest bliska emocjom nowożeńców, którzy cieszą się mimo strachu. – To jest ta nowa jakość życia. Wszystko co było wcześniej ma się nijak do tego, co jest teraz, jak się weszło w taką relację, która kompletnie zmienia życie. Tego wam życzę, by ta zmiana wyjątkowa, dzięki relacji, w którą wchodzicie z Jezusem, była tak mocna i żywa, żebyście mieli w sobie radość i bojaźń – życzył kardynał.
Na koniec liturgii odmówiono modlitwę Regina Caeli. W skarbcu Katedralny Chór Męski zaśpiewał „Alleluja Jezus żyje” i złożył życzenia kardynałowi, który podziękował za ich posługę.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


