Kard. Marx: świadectwo ks. Delpa jest aktualne jak nigdy dotąd
04 lutego 2026 | 13:29 | tom, ts | Monachium Ⓒ Ⓟ
Fot. EAST NEWSKardynał Reinhard Marx otworzył proces beatyfikacyjny jezuity i bojownika ruchu oporu ks. Alfreda Delpa (1907-1945). „Szczególnie w tych czasach, gdy szerzy się nacjonalizm etniczny, nienawiść, wojna i fantazje o wszechmocy, powinien być z nami” – powiedział arcybiskup Monachium i Fryzyngi 2 lutego w monachijskiej katedrze Najświętszej Marii Panny podczas Mszy św. w święto Ofiarowania Pańskiego.
Tego dnia po raz 81. upamiętniono egzekucję jezuity i bojownika ruchu oporu przeciwko narodowemu socjalizmowi. Aby uczcić rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, jezuici wręczyli kard. Marxowi kielich ks. Alfreda Delpa z jego prymicyjnej Mszy św.
W homilii kard. Marx ostrzegał przed „uleganiem pokusom władzy i pokusie panowania nad innymi”. Kardynał skrytykował koncepcję wolności, która polega na wywyższaniu się ponad innych: „Wolność, która rządzi się bez miłości, która nie chce niczego poświęcić, nie jest prawdziwą wolnością. Droga do wolności, którą wskazuje Jezus, prowadzi natomiast przez ofiarę miłości” – stwierdził arcybiskup Monachium i Fryzyngi.
Nie dla pokusy władzy
Zwrócił uwagę, że było to również widoczne w ślubach wieczystych, które ks. Delp, jako jezuita, złożył w więzieniu ze związanymi rękami – mimo że prześladowcy podczas przesłuchań oferowali mu wolność, jeśli opuści zakon. „Śluby te nie są aktem poddania się, ale drogą do wolności”. Z Jezusem u boku ks. Delp był w stanie stawić czoła swoim prześladowcom, takim jak nazistowski prawnik Roland Freisler, „spokojnie, pokornie i rozważnie” podczas tortur, przesłuchań i pokazowych procesów.
„Jeśli wyobrazimy sobie ks. Delpa i wrzeszczącego Freislera konfrontujących się ze sobą – Freislera nie sędziego, lecz niszczyciela, który nienawidził jezuitów” – stwierdził kard. Marx, to obraz ten staje się „ikoną XX wieku”, wskazującą drogę wyjścia z kultury nienawiści i przemocy. Ks. Delp postrzegał swoją śmierć nie jako egzekucję, lecz jako ofiarę w ślad za Chrystusem. „W tej interpretacji jego śmierć staje się aktem miłości”. Przedstawiciele przemocy, „Stalinowie i Hitlerowie, zostają pozbawieni władzy interpretowania historii”, a wyłania się nowy system wartości, w którym „pokora, miłość i pojednanie” będą wyznaczać kurs zamiast „przemocy, nienawiści i zemsty”.
Kard. Marx wezwał wiernych do modlitwy, „aby proces beatyfikacyjny przyniósł obfite owoce. Za jezuitów, za wspólnotę Kościoła, za świat, a zwłaszcza za naszą Ojczyznę”.
Alfred Delp urodził się 15 września 1907 r. w Mannheim. Wyrastał w rodzinie katolickiej, ale o silnych tradycjach protestanckich. Uczęszczał do ewangelickiej szkoły podstawowej i przyjaźnił się z katolickim proboszczem, wpierw został konfirmowany, a później przyjął pierwszą komunię. W 1926 r. wstąpił do jezuickiego nowicjatu, studia teologiczne rozpoczął w 1934 r. Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1937 r. pracował w duszpasterstwie mężczyzn i robotników.
Po tym, jak narodowi socjaliści odmówili mu podjęcia studiów doktoranckich na uniwersytecie w Monachium, ks. Delp dołączył do krytycznego wobec narodowego socjalizmu czasopisma jezuitów „Stimmen der Zeit”. Jednocześnie w kazaniach przedstawiał swoją wizję chrześcijaństwa opartego na solidarności i humanitarnym społeczeństwie w opozycji do państwa narodowosocjalistycznego. Ks. Delp był także ostrym krytykiem zadowolonego z siebie, mieszczańskiego Kościoła. Wzywał do „pilnego dialogu misyjnego z obecnym czasem”. Jezuita podkreślał, że Kościół nie powinien żywić „nieufności wobec twórczych mocy człowieka”. Był przekonany, że „nikt nie uwierzy w przesłanie zbawienia i Zbawiciela, dopóki nie wykrwawimy się do szpiku kości w służbie ludziom, którzy są chorzy fizycznie, psychicznie, społecznie, ekonomicznie, moralnie lub w inny sposób”. Po 1939 r. pomagał przerzucać Żydów z Niemiec do Szwajcarii. Chciał także zostać kapelanem wojennym, ale odmówiono mu tej funkcji ze względu na przynależność do zakonu.
Gdy hitlerowcy zawiesili „Stimmen der Zeit”, ks. Delp został rektorem parafii św. Jerzego w jednej z podmiejskich dzielnic Monachium. Mając upoważnienie swego prowincjała, ks. Augustyna Roscha, współpracował na przełomie lat 1943/1944 z „Kreisauer Kreis”. W Kręgu z Krzyżowej odpowiadał za opracowanie programu społecznego przyszłego wolnego rządu niemieckiego na podstawie myśli z społecznych encyklik „Rerum novarum” Leona XIII i „Quadragesimo anno” Piusa XI. Jest uważany za propagatora i inspiratora przejścia od kapitalizmu do „społecznej gospodarki wolnorynkowej”, która jest obecnie realizowana w Niemczech. Niemiecki jezuita był też wielkim przyjacielem młodzieży, w której widział wielki potencjał buntu przeciw totalitarnej wizji państwa hitlerowskiego.
Ks. Delp nie ograniczał się tylko do swojej działalności filozoficzno-publicystycznej, ale także utrzymywał kontakty z działającymi w Monachium kręgami oporu związanymi z grupą skupioną wokół Moltkego. Po nieudanym zamachu na Hitlera większość członków Kręgu z Krzyżowej została aresztowana i stracona.
Jako niebezpieczny dla władz ks. Delp został aresztowany 28 lipca 1944 r. w Monachium. W jednym z ostatnich grypsów więziennych pisał: „Podzielone Kościoły są historycznym balastem. Niech nigdy nie przynoszą wstydu Chrystusowi. Chrystus jest niepodzielony, prowadzi nas dziś do niego jego miłość”.
Przewieziony do Berlina-Plötzensee został skazany w procesie pokazowym i stracony 2 lutego 1945 r. Jego prochy zostały rozsypane na berlińskim cmentarzu, gdyż – zgodnie z rozporządzeniem marszałka Göringa – członkowie ruchu oporu nie mogli mieć grobów ani też innych miejsc pamięci.
Dla narodowych socjalistów chrześcijańskie przekonanie ks. Alfreda Delpa o wolności i godności wszystkich ludzi stanowiło tak wielkie zagrożenie, że uwięzili go, upokorzyli, a w końcu stracili” – oświadczył kardynał Marx, ogłaszając rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym. „Rozpoczynamy jego proces beatyfikacyjny ze świadomością, że nawet dziś coraz głośniejsze stają się głosy, które postrzegają ucisk innych jako oznakę siły. Sprzeciwiamy się im: to nie przemoc, nienawiść i nacjonalizm czynią społeczeństwo silnym, lecz człowieczeństwo, sprawiedliwość i wolność”, podkreślił arcybiskup-metropolita Monachium.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

