Kard. Müller: nie można oddzielać liturgii Słowa od liturgii eucharystycznej
24 czerwca 2026 | 18:30 | kath.net, kard., st | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Hubert Szczypek (KAI)„Nie można dowolnie dzielić uprawnień kapłańskich i zlecać ich podmiotom zewnętrznym w oparciu o kryteria funkcjonalne” – stwierdza w swoim komentarzu opublikowanym na portalu kath.net kard. Gerhard Müller. Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary nawiązuje do opublikowanego wczoraj komunikatu Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przypominającego, że homilia jest integralną częścią Liturgii Słowa, a głoszenie jej jest wypełnianiem posługi nauczania (łac. munus docendi), powierzonej kapłanom i diakonom na mocy święceń. Dlatego też nie można zastąpić jej kazaniem, głoszonym przez osobę świecką.
Oto komentarz kard. Müllera w tłumaczeniu na język polski:
Sobór Watykański II podkreślił, że podczas Mszy św. liturgia słowa (liturgia verbi) i liturgia eucharystyczna (liturgia eucharistica) „tak ściśle łączą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu” (Konstytucja o liturgii 56), a więc stanowią jedność oddawania czci Trójjedynemu Bogu, który stał się ciałem w Jezusie Chrystusie, Boskiej Osobie Słowa. Dlatego Chrystus jest obecny w Kościele poprzez głoszenie Słowa Bożego i sprawowanie sakramentów świętych.
Znak sakramentalny lub akt sakramentalny składa się ze słów słyszalnych i widzialnych czynności. Władza kapłańska odnosi się nie tylko do tej części Mszy św., której kulminacją jest składanie ofiary Chrystusa oraz przemiana chleba i wina w sakramentalne Ciało i Krew Chrystusa, ale do całego sakramentu Eucharystii.
To prawda, że nabożeństwa, katechezy i celebracje Słowa Bożego można odprawiać jako odrębne nabożeństwa pod przewodnictwem osoby świeckiej upoważnionej przez biskupa.
Nie wolno jednak rozdzielać części liturgii Słowa Bożego od części eucharystycznej Mszy Świętej i pozwalać, by pierwszą z nich prowadził świecki w formie homilii, a drugą odprawiał wyświęcony kapłan.
Już Luter uznał to za nadużycie i zarzucał Kościołowi, że kapłani i biskupi nie są już przede wszystkim sługami Słowa, lecz sprowadzili się do roli sprawujących obrzędy i zwykłych kapłanów odprawiających Mszę św.
Kard. Koovakad: wizyty papieży w meczetach i synagogach nie oznaczają relatywizmu religijnego
Sobór Trydencki stwierdził natomiast, że sakramentalnie wyświęceni kapłani są ustanowieni przez Chrystusa zarówno jako słudzy Słowa, jak i sakramentów. Już Justyn Męczennik stwierdził w swojej „Apologii”, że przełożony wyjaśnia w kazaniu Listy Apostołów i Ewangelie, a następnie sam przechodzi do dziękczynienia, czyli Eucharystii, a diakoni pomagają mu w rozdawaniu Komunii Świętej.
Dlatego Sobór Watykański II podkreślił jedność posługi kapłanów w Słowie Bożym, sakramentach i kierowaniu Kościołem. Święcenia sakramentalne kształtują biskupów i prezbiterów „na mocy sakramentu kapłaństwa na podobieństwo Chrystusa, Najwyższego i Wiekuistego Kapłana, są wyświęceni, aby głosić Ewangelię, być pasterzami wiernych i sprawować kult Boży” (Lumen gentium 28).
Zgodnie z praktyką i nauczaniem Kościoła od samego początku Dykasteria ds. Kultu Bożego stwierdziła, że homilia podczas Mszy św. jest jej integralną częścią, która przysługuje przewodniczącemu kapłanowi na mocy święceń sakramentalnych, przy czym wspierają go diakoni, którzy na swoim stopniu święceń mają udział w tym sakramencie.
Nie można dowolnie dzielić uprawnień kapłańskich i zlecać ich w sposób funkcjonalistyczny, chyba że całkowicie zaprzecza się sakramentalnemu kapłaństwu w duchu protestanckim i całkowicie podporządkowuje się je wspólnemu kapłaństwu wszystkich wiernych, pozostawiając je jedynie jako funkcję pełnioną z upoważnienia wspólnoty.
Ciekawe jest to, że właśnie ci, którzy tak chętnie powołują się na Sobór Watykański II, sprzeciwiają się mu w kwestiach głoszenia kazań przez świeckich podczas Mszy św. i chcą nie tylko powrócić do czasów przed Soborem Trydenckim, ale wręcz do przedreformacyjnych nadużyć, przeciwko którym Luter nie tylko protestował, lecz które były dla niego powodem, by zarzucić Kościołowi odstępstwo od prawdziwej Ewangelii – oczywiście w jego interpretacji – i odwrócić się od niego.
Niemieccy zagorzali protestanci powinni nie tylko przemyśleć na nowo swój stosunek do posługi Piotrowej papieża, ale także zapoznać się z podstawami teologii katolickiej i przestać doprowadzać Kościół w Niemczech do ruiny swoimi ideologiami przepełnionymi urazą oraz roszczeniami do sprawowania władzy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

