Kard. Német: Kościół powinien porzucić lęk przed demokracją
17 września 2026 | 16:13 | KAP, tom | Linz Ⓒ Ⓟ
Fot. kc.org.rsO wewnątrzkościelnych warunkach synodalności oraz na roli Kościoła w Europie mówił kard. Ladislav Német na zakończenie międzynarodowej konferencji „Shaping Synodality in Europe. From Vision to Roadmap” (Kształtowanie synodalności w Europie. Od wizji do mapy drogowej), która odbyła się w dniach 14-17 września w Puchberg niedaleko Wels w Górnej Austrii. W podsumowaniu, w środowy wieczór, arcybiskup Belgradu wskazał na zaskakująco wyraźne analogie do zasad demokratycznych. „Pluralizm, czyli różnorodność Kościoła” – stwierdził kard. Német, ukazuje istnienie „wielu podobnych, równoległych idei” względem demokracji. Do idei tych należą partycypacja i reprezentacja, a także przejrzystość i odpowiedzialność.
Choć Kościół „nie jest demokracją” w ścisłym tego słowa znaczeniu – gdyż „w Kościele nie obowiązuje zasada większości”, to jednak pojawia się pytanie: dlaczego Kościół broni demokracji na zewnątrz (w ostatnich latach występując coraz częściej jako jeden z jej najbardziej zaangażowanych jej orędowników), podczas gdy w swoich wewnętrznych strukturach dystansuje się od niej?
Zdaniem kard. Németa przeszkodą na drodze do zmian są lęki, do których trzeba się przyznać. Należą do nich obawa przed niezrozumieniem lub wykluczeniem, a także lęk przed zmianami w liturgii i nauczaniu. Tymczasem w ramach obowiązującego porządku kościelnego istnieje szersze pole manewru, niż powszechnie się sądzi. „Każdy biskup może w swojej diecezji wiele zmienić i wiele zdziałać. Kluczowe pytanie brzmi: ilu biskupów ma odwagę, by podjąć działanie? Nieliczni, takie jest moje doświadczenie” – powiedział arcybiskup Belgradu.
Dialog z nauką
Kard. Német odrzucił również obawy, jakoby proces synodalny miał na celu zmianę nauczania Kościoła. Rozpoczęty w 2021 roku proces „nigdy nie miał na celu zmiany doktryny”. Jednocześnie Kościół musi pozostać otwarty na odkrycia naukowe i nie może „żyć w bańce”. Człowiek nie jest „gotowym produktem”, lecz nieustannie się rozwija. Jako przykład kardynał wskazał biblistykę, której ustalenia pomogły lepiej zrozumieć kontekst historyczny i religijny życia Jezusa.
Kard. Német docenił ponadto rolę Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE), której jest wiceprzewodniczącym, i wyraził życzenie, by pojawiło się „więcej odwagi i siły”, dzięki którym europejskie konferencje episkopatów mogłyby przemawiać „silnym głosem”. Mowa była również o kontynuacji wymiany myśli, która rozpoczęła się w Pradze i Linzu, a została teraz wznowiona w Puchbergu.
Abp Lackner dostrzega „promyk nadziei”
Arcybiskup Salzburga Franz Lackner w swoim słowie końcowym podkreślił znaczenie nadziei. Od lat nurtuje go pytanie o to, „co pozostaje z początkowego entuzjazmu” i co przetrwa próbę czasu po długiej drodze. Jako biblijny obraz nadziei abp Lackner wskazał powołanie Samuela. Opisuje ono czasy, w których „słowa Pana były rzadkie”, a „widzenia nieczęste”; co więcej, młody Samuel po usłyszeniu głosu Boga początkowo „zazwyczaj biegnie w niewłaściwym kierunku”. Jednak czytamy tam również: „Lampa Boża jeszcze nie zgasła”. To „promyk nadziei” także dla Kościoła w Austrii i Europie. Nadzieja jest „najbardziej dyskretną i pokorną formą wiary” – stwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Austrii.
Abp Lackner wyraził jednocześnie uznanie dla otwartości rozmów prowadzonych w Puchbergu. W jego grupie „bardzo szczerze” rozmawiano o tym, „jak żyje się ludziom jako chrześcijankom i chrześcijanom”. Europa ma wciąż wiele do zaoferowania światu i wiele do powiedzenia. Może to jednak nastąpić tylko wspólnie.
Otwarto nowe „przestrzenie do rozmów”
Rektor Katolickiego Uniwersytetu Prywatnego w Linzu (KU), Michael Fuchs, wskazał wzajemne uczenie się od siebie nauki i praktyki kościelnej jako główny owoc sympozjum. Przy 21 stołach dyskusyjnych zgromadzenia w tym samym gronie debatowali „biskupi, osoby zaangażowane w duszpasterstwo, aktywni świeccy, zakonnicy i zakonnice oraz naukowcy”. „Teologia czerpie swoje pytania z tego, co faktycznie dzieje się w Kościołach lokalnych” – stwierdził Fuchs. Z drugiej strony Kościół wnosi kryteria rozeznawania; bez nich synodalność mogłaby stać się „kwestią czysto proceduralną” lub jedynie „nastrojem”.
Zdaniem rektora KU fakt, że w Puchbergu nie podejmowano żadnych decyzji, otworzył nowe przestrzenie do rozmów. Uniwersytet może przyczynić się do tego, by „decyzje były podejmowane lepiej” oraz by w obrębie Kościoła i społeczeństwa powstawały lepsze procedury. Organizatorem konferencji w Puchbergu był KU w Linzu wraz ze swoją Katedrą Synodalności oraz grupą badawczą zajmującą się synodalnością.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

