Kard. Pizzaballa: Błogosławieństwa odzwierciedleniem pierwotnego planu Boga
30 stycznia 2026 | 18:21 | st | Jerozolima Ⓒ Ⓟ

Ewangeliczne Błogosławieństwa to styl życia, który w pewien sposób odzwierciedla pierwotny plan Boga wobec człowieka – stwierdza komentując fragment Ewangelii Mt 5,1-12a czytany w IV Niedzielę Zwykłą, roku A (1 lutego 2026 r.) łaciński patriarcha Jerozolimy, kard. Pierbattista Pizzaballa OFM.
W minioną niedzielę (Mt 4,12-23) widzieliśmy, że Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność w ziemi zranionej, pogranicza. W tej zranionej krainie Jego słowa są jak światło, a nawet jak wielka światłość, ta sama wielka światłość, którą zapowiadał prorok Izajasz, dając nadzieję tym, którzy żyli w krainie ciemności i śmierci (Iz 8,23-9,1).
Czym będzie ta wielka światłość, widzimy od razu w dzisiejszym fragmencie Ewangelii (Mt 5,1-12a). Jest to Ewangelia błogosławieństw, która rozpoczyna pierwszą wielką mowę Ewangelii Mateusza – Kazanie na Górze.
Jest to fragment, który wszyscy znamy niemal na pamięć, a dziś spróbujemy go odczytać, korzystając z podwójnego klucza interpretacyjnego, związanego ze spojrzeniem. Dzisiejszy fragment zaczyna się od stwierdzenia, że Jezus widzi tłumy, a w wyniku tego spojrzenia rodzą się słowa, które następnie wypowiada. Co więcej, w dalszej części mowy, widzimy, że temat spojrzenia powraca w odniesieniu do Ojca: Ojciec widzi w ukryciu i wynagrodzi wszystko, co jest czynione w ukryciu (Mt 6,4.6.18).
Ten Ojciec jest więc Ojcem, który przede wszystkim widzi: Jego spojrzenie skierowane jest na Jego dzieci, na tych, którzy podążają za Jezusem i przyjmują Jego obecność.
Kazanie na Górze, począwszy od Błogosławieństw, opowiada o tym, jak żyją ci, którzy znajdują się pod tym spojrzeniem Ojca. Nie jest to ideał nieosiągalny, lecz opis tego, co dzieje się, gdy Królestwo dotyka życia. Kto żyje pod spojrzeniem Ojca, żyje w sposób odmienny od logiki panującej, w sposób alternatywny. Różnica jest radykalna: jest to nie tylko dodatek moralny, korekta czegoś, co nie działa wystarczająco dobrze: jest to zupełnie inny sposób życia, propozycja innego świata. Ten nowy sposób życia jest przede wszystkim innym sposobem przeżywania władzy.
Logika świata opiera się bowiem na władzy: szczęśliwy jest ten, kto może wiele, kto wszystko może. Natomiast Błogosławieństwa mówią o władzy ewangelicznej. Władzy ubogich w duchu, którzy nie posiadają innych, lecz pozostawiają ich wolnymi. Władzy łagodnych, która nie przytłacza, lecz chroni. Władzy smutnych, która jest władzą trwania w cierpieniu, bez zaprzeczania mu i bez ucieczki. Moc sprawiedliwych, która buduje relacje bez narzucania czegokolwiek. Moc czystych serca, moc bez dwulicowości. Moc głodnych sprawiedliwości, którzy szukają prawdy, a nie własnej korzyści. Moc prześladowanych, czyli tych, którzy pozostają wierni, nawet jeśli to kosztuje.
Jest to styl życia, który w pewien sposób odzwierciedla pierwotny plan Boga wobec człowieka: nie jest to późniejszy dodatek, ale powrót do źródła, czyli do sposobu życia, który Bóg zaoferował człowiekowi, zanim strach, rywalizacja i dominacja wypaczyły relacje między stworzeniami. Ojciec zaplanował dla nas relacje oparte na zaufaniu, przejrzystości, wzajemnej opiece, ale grzech wprowadził, jak trucizna, inną logikę, logikę dominacji, oskarżeń i zdrady. Proklamując Błogosławieństwa, Jezus nie mówi nic naprawdę nowego: mówi o rzeczywistości odtworzonej zgodnie z pierwotną prawdą Bożego planu.
I gdyby pojawiła się wątpliwość, że mówią one o pokonanej ludzkości, o stylu życia, który umniejsza człowieka, który jest sprzeczny z naturą, to przeciwnie, należy uznać, że są one raczej sprzeczne z naturą zranioną, ponieważ prawdziwa natura, ta zamierzona przez Boga, jest naturą błogosławieństw.
Dalsza część Ewangelii pokaże nam, że Błogosławieństwa nie są tylko zapowiedzią, ale samym życiem Jezusa: w Nim widzimy spełnienie tego, co głoszą Błogosławieństwa, aż po krzyż, gdzie każde błogosławieństwo osiąga swoją doskonałość; i aż do zmartwychwstania, gdzie otrzymujemy potwierdzenie, że ten sposób życia jest prawdziwie ludzkim sposobem życia, który podoba się Ojcu.
+ Pierbattista Pizzaballa
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

