Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Pizzaballa: nie ignorujmy pragnienia sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie

13 stycznia 2026 | 18:49 | Francesca Sabatinelli, ks. Paweł Rytel-Andrianik, Vatican News PL | Amman Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. AHMAD GHARABLI/AFP/East News

Ludzie domagają się pokoju, sprawiedliwości i godności w Ziemi Świętej – tak kardynał Pierbattista Pizzaballa, patriarcha łaciński Jerozolimy, w rozmowie z Vatican News interpretuje to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Życzy, aby „znaleziono pokojowe rozwiązania”.

Pragnienie sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie

„Nikt nie może ignorować pragnienia życia i sprawiedliwości, które stanowi integralną część sumienia każdego człowieka” – podkreślił kard. Pizzaballa, który przebywa w tych dniach w Jordanii na spotkaniu około sześćdziesięciu księży patriarchatu łacińskiego. Obecni są oprócz patriarchy także trzej biskupi: wikariusz dla Jordanii – bp Iyad Twal, wikariusz dla Jerozolimy i Palestyny – bp William Shomali, oraz wikariusz dla Izraela – bp Rafic Nahra.

Skomplikowana sytuacja w Ziemi Świętej

„Patriarchat to skomplikowana diecezja – opisuje kard. Pizzaballa – obejmująca cztery różne kraje, wszystkie dotknięte trwającym konfliktem, który jednak wpływa różnie w zależności od regionu”.

Cały Bliski Wschód został mocno dotknięty wojną, zarówno pod względem emocjonalnym, jak i praktycznym. Patrząc na Jordanię, skutki objawiły się przede wszystkim w „paraliżu życia handlowego, wpływając na działalność gospodarczą i przemieszczanie się. W Gazie zniszczenia są całkowite, a na Zachodnim Brzegu sytuacja stale się pogarsza. Podobnie w Izraelu, w Galilei, coraz wyraźniej widać podziały między większością żydowską a mniejszością arabską”. Nie wspominając o zamkniętych granicach i braku pozwoleń, które uniemożliwiają przemieszczanie się Palestyńczyków, co „ogromnie wpływa na życie społeczności”.

Niepewne perspektywy co do Gazy

W ciągu ostatnich trzech miesięcy, od rozpoczęcia rozejmu – pierwszego etapu procesu pokojowego proponowanego przez Stany Zjednoczone – sytuacja w Gazie nie uległa zmianie. „Nie ma już wojny na pełną skalę – podkreśla patriarcha – ale wciąż są naloty. Jest więcej jedzenia niż wcześniej, ale brakuje leków. Ludzie umierają z zimna, ale również z powodu braku opieki medycznej, bo nie ma antybiotyków, nie ma podstawowych lekarstw.

„Perspektywy dla ludności pozostają bardzo, bardzo niepewne” – wyznał. Wkrótce oczekiwane jest ogłoszenie „board of peace”, międzynarodowego organu kierowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który będzie nadzorował rząd techniczny zastępujący Hamas w zarządzaniu Gazą. „Bardzo trudno zrozumieć, co ten „board of peace” będzie mógł zrobić, jak będzie funkcjonował i jak zmienią się sprawy. Wszystko jest wciąż bardzo niepewne, jest wiele do zrobienia. Jedno jest jednak jasne – teren pozostaje całkowicie zdewastowany”.

Pielgrzymowanie do Ziemi Świętej jest absolutnie bezpieczne

Patriarcha Jerozolimy apeluje do pielgrzymów, by wracali do całej Ziemi Świętej, w tym do Jordanii, tej części diecezji „bardziej spokojnej, bardziej aktywnej, bardziej żywej”, gdzie katolicy stanowią największą część patriarchatu łacińskiego Jerozolimy i gdzie wierni, zwłaszcza młodzi, przejawiają „poczucie przynależności nie tylko do Jordanii, ale także do wspólnoty chrześcijańskiej, bardzo piękne, bardzo silne, z dużym wolontariatem, który na Bliskim Wschodzie nie jest tak rozpowszechniony”.

Kardynał Pizzaballa kończy więc apelem do pielgrzymów o powrót do Ziemi Świętej, która „jest piątą Ewangelią”. Dodaje, że jest pewnego rodzaju „ósmym sakramentem”, ponieważ pozwala doświadczyć spotkania z Jezusem fizycznie. „Każdy może być w pełni chrześcijaninem bez podróży do Ziemi Świętej, ale jeśli tam pojedzie, wiara chrześcijańska staje się silniejsza i bardziej konkretna” – dodaje kardynał.

Zachęca wszystkich wiernych, aby w Ziemi Świętej „przeżyć to wspaniałe doświadczenie spotkania z Jezusem Chrystusem i Jego człowieczeństwem”. Podkreśla, że pielgrzymowanie teraz jest absolutnie bezpieczne.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.